Rynek marchwi jest obecnie trudny i wymagający. Kupcy z Europy Wschodniej z trudem wchodzą na rynek holenderski z powodu, jak uważają, wygórowanych cen, a plantatorzy z dobrą marchewką absolutnie nie spieszą się ze sprzedażą.
Ostatnie przymrozki nie spowodowały wzrostu podaży marchwi w Holandii. Większość pól została już zebrana z dużym wyprzedzeniem, więc zapasy marchwi, które należało zebrać, nie były aż tak duże.
Międzynarodowy popyt na marchew holenderską jest niewielki. Temperatury w Europie Wschodniej spadły poniżej zera, co spowodowało zbiory ostatnich marchwi. To prawdopodobnie stworzy dodatkową lokalną podaż, eliminując konieczność sięgania po marchew z zagranicy. To może stworzyć możliwości w dalszej części sezonu. Biorąc pod uwagę wszystko, co jest teraz lub będzie znikać z rynku w Europie Wschodniej, nie można być później w tyle.
Duża dziura
Trudno jest również w tym tygodniu ustalić cenę, która dokładnie odzwierciedlałaby sytuację rynkową. W tym tygodniu dostępne są pewne ilości marchwi z tymczasowych magazynów (ziemniaczanych) oraz z marchwi przykrytej słomą, ale są to duże ilości i tylko ograniczona liczba transakcji. Stanowią one podstawę ceny DCA w tym tygodniu. Cena DCA marchwi odmiany B nieznacznie wzrosła i wynosi 21 euro za kilogram. Cena marchwi odmiany C pozostała stabilna na poziomie 21 euro. Handel dobrą marchewką z magazynów jest praktycznie niemożliwy. Nadal istnieje zbyt duża różnica między ceną oferowaną przez producenta a ceną, jaką jest on skłonny lub w stanie zapłacić.