HAK chce, aby do 2027 r. cała powierzchnia upraw warzyw i roślin strączkowych w Holandii była ekologiczna. Tak wynika z opublikowanego dziś przez HAK Zielonego Planu Pola. Producent zdaje sobie sprawę, że popyt na produkty ekologiczne jest obecnie ograniczony, ale ma nadzieję, że jako największy producent warzyw w Holandii może przyczynić się do pobudzenia popytu konsumentów.
Ambicją rządu jest, aby do 15 r. 2030% gruntów rolnych było przeznaczonych pod uprawę ekologiczną. HAK szacuje, że przekształcenie to będzie stanowić około 10% wzrostu powierzchni gruntów rolnych przeznaczonych pod uprawę ekologiczną. 85% całkowitej powierzchni upraw HAK znajduje się w Holandii. Pierwsze ekologiczne warzywa – buraki – zostaną zebrane tej jesieni i dopiero wtedy trafią na półki. Jak wskazuje HAK, przejście na ekologiczne warzywa i rośliny strączkowe stanowi wyzwanie ze względu na inny sposób pracy, wyższe koszty i niższe plony z hektara, a także związaną z tym różnicę w cenie w porównaniu ze zwykłą uprawą.
Ograniczony popyt konsumentów
Główną przeszkodą na drodze jest ograniczony popyt konsumentów na żywność organiczną. Dlatego HAK chce aktywnie włączyć się w plan rozwoju rynku, który jest realizowany pod przewodnictwem Ministerstwa Rolnictwa, Środowiska i Jakości Żywności. Timo Hoogeboom, CEO HAK, powiedział w oświadczeniu: „Kluczem do sukcesu jest znaczne zwiększenie popytu. A w tym celu musimy pozbyć się ekskluzywnej natury produktów organicznych. Wymaga to przełomowego podejścia. Jeśli to możliwe, musimy oferować konsumentom wyłącznie produkty organiczne”. Dyrektor generalny gorąco apeluje do „producentów żywności, producentów supermarketów i rządu o udział”.
Dodatkowa nagroda dla plantatorów
HAK zapewni dodatkowe nagrody rolnikom, którzy przejdą na produkcję ekologiczną. Producent warzyw chce zawierać długoterminowe kontrakty na okres co najmniej pięciu lat. „Dzięki temu zyskujemy przestrzeń do wspólnej nauki i rozwoju, a plantatorzy mają pewność zakupów” – twierdzi HAK. Producenci rolni otrzymują również wsparcie rządowe w ramach Planu działań na rzecz rolnictwa ekologicznego w zakresie dzielenia się wiedzą, doradztwa i dotacji.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikel/10902532/hak-teelt-peulvruchten-en-groente-volledig-biologisch]HAK: całkowicie ekologiczna uprawa roślin strączkowych i warzyw[/url]
Znów goła gleba, tak jak poprzednio, dużo uprawy, podorywka, brak zazieleniania. Coraz większą popularnością cieszą się osty, ostropesty plamiste i starca z rezerwatów przyrody. Znów trzeba będzie wyprowadzić konie z maszynami do odchwaszczania. Pozostaje pytanie, kto się tego podejmie. Dużo chwastów w szpinaku. Cieszyć się!
bomba zegarowa napisała:to właśnie nazywamy bioróżnorodnością, im więcej śmieci w niej, tym lepiej dla nasZnów goła gleba, tak jak poprzednio, dużo uprawy, podorywka, brak zazieleniania. Coraz większą popularnością cieszą się osty, ostropesty plamiste i starca z rezerwatów przyrody. Znów trzeba będzie wyprowadzić konie z maszynami do odchwaszczania. Pozostaje pytanie, kto się tego podejmie. Dużo chwastów w szpinaku. Cieszyć się!
W wielu rejonach plantatorzy mieli już dość przetworów, ciągle było co z nimi zrobić.
Nikt nie uważa, że to problem, że HAK ma rosyjskiego właściciela?
Uderzające jest to, że produkty organiczne są o wiele, wiele droższe od tak zwanych produktów nieorganicznych. Spójrz na mleko. Rolnik otrzymuje kilka centów/kg więcej, ale mleczarnie i detaliści dostają wielokrotność tej kwoty. Najpierw upewnij się, że jogurt i krem zostały wyjęte z kartonu; obecnie w opakowaniu pozostaje średnio 10%. Jakież to marnotrawstwo tak cennego i smacznego towaru.
Najbardziej zaskoczyła mnie opowieść prezesa firmy Hak, że zdecydowana większość plantatorów przyłączy się, ale niektórzy będą musieli się dwa razy zastanowić. Na przykład dlatego, że mają też buraki cukrowe lub ziemniaki i wtedy trudniej jest szybko przejść na żywność ekologiczną." cytat z Telegraaf.
Ani przez sekundę nie wierzę, że wszyscy tak łatwo ulegną reklamie Haka. Wręcz przeciwnie, myślę, że wielu rolników ekologicznych chciałoby powrócić do konwencjonalnej metody uprawy roślin. Nic dziwnego, że ich produkty regularnie znikają w konwencjonalnym kanale!