Perspektywy na nadchodzący sezon wegetacyjny są jeszcze gorsze niż w poprzednim sezonie w odniesieniu do upraw rolnych na Ukrainie. Rolnicy produkują ze stratą, muszą radzić sobie bez nawozów i nie wiedzą, czego spodziewać się w nadchodzących miesiącach.
Na nadchodzący sezon wegetacyjny Ukraińskie Stowarzyszenie Zbożowe (UGA) przewiduje produkcję jedynie 53 mln ton zboża i nasion oleistych. To połowa rekordu z 2021 roku i ponownie o jedną czwartą mniej przychodów niż w ubiegłym roku. Decyduje nie tylko mniejszy areał, ale i możliwości finansowe ukraińskich rolników.
Obszar pszenicy o 40% niższy
W zeszłym sezonie około jedna czwarta zasiewów na Ukrainie nie mogła zostać zebrana z powodu okupacji lub działań wojennych. Nawet po uwolnieniu obszarów, usuwanie min i oczyszczenie obszarów zajmuje dużo czasu i siły roboczej. Oznacza to, że powierzchnia zasiewów i nasadzeń będzie w tym roku mniejsza. Niekorzystne warunki pogodowe wpłynęły również na powierzchnię zasiewów zboża ozimego. Z danych ukraińskiego rządu wynika, że obsiano 3,8 mln hektarów pszenicy ozimej, czyli o około 20% mniej niż obszar zebrany w zeszłym sezonie. Dla porównania: przed inwazją rosyjską obszar uprawy pszenicy ozimej wynosił 6,2 mln ha. Wysiano również mniej jęczmienia ozimego.
Rolnicy produkują ze stratą
Ukraińscy rolnicy również muszą działać na miarę swoich możliwości finansowych, które znajdują się pod dużą presją. Wielu nie było w stanie sprzedać całości lub części zbiorów z 2021 roku, kiedy rozpoczęła się rosyjska inwazja. Ponadto wyprodukowali mniej w zeszłym sezonie i musieli zmagać się z niebotycznymi kosztami, takimi jak paliwo, nawozy i transport. Należy podkreślić, że u części rolników stosowanie nawozów sztucznych nie było w ogóle możliwe. Paliwa było również bardzo mało i nadal jest w niektórych regionach. Ograniczenia finansowe oraz niepewność co do tego, co będzie się działo w nadchodzących miesiącach iw całym sezonie, powodują, że rolnik musi dokonywać różnych wyborów. Prezes UGA Nikołaj Gorbaczow wyjaśnił podczas konferencji zbożowej w Paryżu, że przy obecnych cenach na Ukrainie, które są znacznie niższe niż w innych częściach świata, uprawa zboża stała się nieopłacalna. To, wraz z niepewnością co do tego, co wydarzy się w nadchodzących miesiącach, a może latach, oznacza, że rolnicy ograniczają swoje areały.
Uprawa kukurydzy jest szczególnie dotknięta ograniczeniami finansowymi, wyjaśnił Gorbaczow. Uprawa, suszenie, ale i transport są stosunkowo drogie. Nawiasem mówiąc, w zeszłym roku zbiory nie były łatwe. Wciąż pozostaje około 8% niezbiorów, a część z nich dopiero bardzo późno, co nie wpłynęło korzystnie na jakość.
Popyt na rośliny oleiste
Co się wtedy uprawia? Wydaje się, że ukraińscy rolnicy skupiają się na uprawie roślin oleistych w miarę możliwości na początku sezonu wegetacyjnego. Uprawa jest postrzegana jako bardziej opłacalna, a eksport może być szybszy niż zboża. Jednak krajowe przetwarzanie nasion oleistych pozostaje niepewne. Oczekuje się, że powierzchnia upraw słonecznika i rzepaku wzrośnie w porównaniu z poprzednim sezonem. Jednak okaże się, jak rozwinie się rosyjska inwazja w nadchodzących miesiącach. Wyraźnie widać, że rolnicy mają trudniej niż w zeszłym sezonie.
Rosyjska ofensywa, która gwałtownie przybrała na sile w ostatnich dniach, jest wyraźnie widoczna na rynku terminowym zarówno pszenicy, jak i zboża.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.