Każdy, kto patrzy tylko na kształtowanie się cen nawozów, powiedziałby, że na ten rynek powrócił spokój. Jest to częściowo prawda, ponieważ ten okres jest zawsze dość spokojny pod względem handlu i popytu. Jednak w tle wciąż dużo się dzieje, a rynek nie stoi w miejscu.
Zapotrzebowanie na nawozy w ostatnim okresie nadal spadało i dlatego nie różni się od innych lat, biorąc pod uwagę sezonowy charakter stosowania. Ceny nawozów również tej wiosny ustabilizowały się w miarę dobrze na niskim poziomie cen, czego nie doświadczyliśmy od długiego czasu. Nawozy pozostają jednak stosunkowo drogie w porównaniu do roku 2020 i lat poprzednich. Kwas azotowo-wapniowo-amonowy (KAS) jest sprzedawany od kilku tygodni po około 30 euro za 100 kilogramów lub nieco więcej lub mniej. Jest jednak o ponad 60% niższa w cenie niż w najwyższym punkcie wiosną 2022 roku.
Cena nawozów azotowych jest obecnie stabilna i wynosząca 30 euro za 100 kilogramów ma stosunkowo mniejsze możliwości spadku niż na przykład nawóz potasowy, którego cena wynosi obecnie 69,80 euro za 100 kilogramów według tygodniowych cen Farmers4All.
Okres przejściowy
Pomimo wiosennego zapotrzebowania, podaż nawozów azotowych pozostaje wystarczająca ze względu na ograniczone zakupy przez rolników. To spowodowało, że rynek na długi czas został wytrącony z równowagi i spadła cena nawozów azotowych. Nadpodaż nadal występuje, gdyż producenci nie wyczerpali jeszcze całkowicie swoich zapasów.
Choć rynku nawozów nie da się jednoznacznie podzielić na sezony niczym w przypadku upraw, to z pewnością rok ma swój początek i koniec, jest to swego rodzaju okres przejściowy. Nadszedł okres, w którym producenci nawozów już produkują i uzupełniają zapasy na momenty stosowania w 2024 roku. W rezultacie wszystko, co dzieje się teraz, ma ogromny wpływ na ceny na wiosnę przyszłego roku.
Cena amoniaku, substancji potrzebnej do produkcji nawozów azotowych, pozostaje konkurencyjna na rynku światowym i nadal występuje jego nadpodaż. Dzięki temu europejscy producenci nawozów mogą importować, zamiast samodzielnie produkować, gaz ziemny – surowiec do produkcji amoniaku. Jednak cena gazu ziemnego spadła w ostatnich miesiącach do tego stopnia, że samodzielna produkcja amoniaku może znów być opłacalna w Europie, pod warunkiem, że rynek ten będzie stabilny. Właśnie w tym tkwi problem: w ostatnich dniach rynek gazu ziemnego ponownie wzrósł i dziś (wtorek, 20 czerwca) holenderski TTF ponownie jest notowany po cenie 39 euro za MWh. Na początku czerwca było to jeszcze 23 euro za MWh. Niestabilny rynek sprawia, że wytwarzanie własnych produktów wiąże się z ryzykiem.
Natomiast od 17 czerwca ponownie obowiązują cła importowe na import amoniaku i mocznika do Europy. Cła importowe zostały zawieszone na sześć miesięcy od grudnia 2022 r. Zniesienie ceł przywozowych zwiększyło atrakcyjność wywozu amoniaku i mocznika z krajów, które do niedawna tego nie robiły, co prawdopodobnie doprowadziło do nowych przepływów handlowych. Ponowne wprowadzenie spowoduje, że importowany amoniak ponownie będzie droższy.
Presja na rynku potażu
Podobnie jak w przypadku nawozów azotowych, na rynku nawozów potasowych istnieje znaczna presja cenowa na obniżki cen. Światowa podaż nawozów potasowych od pewnego czasu jest duża, a ceny na kilku kontynentach nadal spadają. Jedynie w Europie ceny utrzymują się powyżej średniej. W ostatnich tygodniach nawozy potasowe – także w Farmers4All – okazjonalnie spadły. Ceny spadają także w krajach sąsiednich, takich jak Niemcy i Francja. Znaczący spadek, jak to miało miejsce w przypadku nawozów azotowych zeszłej zimy i wiosny, jeszcze nie nastąpił, ale mógłby nastąpić, gdyby eksport nawozów z Rosji został objęty umową czarnomorską.