Czas na wywóz obornika ucieka, co widać po niepokojach wśród dostawców. Teraz, gdy nawożenie ponownie się rozpoczęło, wydaje się, że staje się jasne, jak duże są zapasy obornika. Wszystko jest oferowane w bardzo krótkim czasie.
Właśnie teraz, gdy obornik można ponownie wykorzystać i rozrzucono w jego znacznych ilościach, niepokój wśród hodowców zwierząt wzrasta. Dzieje się tak dlatego, że czas ucieka, co oznacza, że w krótkim czasie oferowana jest duża ilość obornika. Hodowcy bydła i trzody chlewnej mają teraz obowiązek rozrzucania obornika teraz lub wcale. Pierwszym i najważniejszym pytaniem nie jest już „ile to powinno kosztować”, ale „czy jest jeszcze miejsce na wywóz obornika?”
Wielka rzecz
Jednakże zorganizowanie sprzedaży dla hodowców, którzy nie zawarli jeszcze umów, jest dość trudnym zadaniem. Pośrednicy i wykonawcy nawozu są na ogół przepełnieni i w pierwszej kolejności pomagają stałym klientom. Ponadto są ostrożni w zawieraniu umów, biorąc pod uwagę obecne ceny i niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji. W ostatnich miesiącach wielu pośredników nawozowych zawierało już porozumienia po niższych, stałych cenach, co okazało się błędne. To samo dotyczy hodowców bydła, który na początku sezonu stwierdził, że koszty usuwania obornika są zbyt wysokie i teraz muszą płacić jeszcze więcej.
Wydaje się, że obecnie, gdy rolnicy zajmujący się uprawą roli otrzymują więcej pieniędzy za przyjmowanie obornika, jest więcej miejsca w uprawach rolnych. Jednak nie ma szczytowego ciśnienia. W niektórych regionach jest nadal zbyt mokro i nie zebrano całego ziarna, nie mówiąc już o słomie. „Rolnicy nie zaszli jeszcze tak daleko i nie wszędzie gleba jest wystarczająco odpowiednia” – mówi pośrednik. Inna część w ogóle nie chce używać gnojowicy na swojej ziemi. Poza tym kontrahenci są zajęci także innymi sprawami na użytkach zielonych czy tłoczeniem słomy. „W tym sezonie dużo pracy odbywa się w tym samym czasie, a potem niektórzy pracownicy mają także wakacje”.
W planach dalsze podwyżki cen
Udział DCA w zbieraniu obornika utrzymuje się w dużej mierze na tym samym poziomie lub nieznacznie wzrósł w ostatnich tygodniach, zarówno w przypadku gnojowicy bydlęcej, jak i świńskiej. DCA wycenia gnojowicę świńską – w zależności od regionu – od 22,50 do 25,00 euro za metr sześcienny. Cena gnojowicy bydlęcej wynosi od 20,50 do 22,50 euro za metr sześcienny. Czasami jednak od hodowców zwierząt gospodarskich pobierane są wyższe kwoty, o ile zostaną one usunięte. Kilku pośredników w oborniku wskazuje, że dalszy wzrost cen jest oczywisty, biorąc pod uwagę duże nadwyżki obornika.