Ograniczony popyt i niechęć plantatorów do zbierania marchwi za wszelką cenę. To obecnie tworzy trudny do zdefiniowania rynek. Regularna praca przebiega sprawnie dla większości myjek, ale to tyle. Zarówno dla plantatorów, jak i myjek, wisienka na torcie dopiero nadejdzie.
Handel marchewką nie jest szczególnie bujny. Afryka to trochę rozczarowanie. Czasami na rynku jest Europa Wschodnia, ale teraz jest zupełnie inaczej. W rzeczywistości, to właśnie Europejczycy Wschodni praktycznie sprzedają marchewkę. To, delikatnie mówiąc, nie poprawia nastroju. Jakość marchwi jest i pozostaje zmienna. Tam, gdzie zazwyczaj można było dostać marchew gorszej jakości dla mniej wymagających nabywców, teraz jest to całkowicie wykluczone. Jest mnóstwo dobrej marchwi w rozsądnych cenach. Wszystko, czego brakuje, jest ignorowane przez handel i przetwórców.
Dno znalezione?
Cena DCA marchwi odmiany B spadła w tym tygodniu do 15-18 euro za 100 kg. Ten poziom 15 euro wydaje się obecnie dość stabilnym minimum na rynku. Plantatorzy nie są skłonni do zbiorów poniżej tego poziomu. Cena DCA marchwi odmiany C pozostała stabilna i wynosiła 10-14 euro. Jednak duże ilości marchwi nie są kupowane.