W branży marchwi niełatwo jest doprowadzić do spotkania kupujących i sprzedających. Sprzedawcy ostrożnie podchodzą do kwestii kupowania marchwi z pola, podczas gdy rolnicy trzymają się swojej ceny. Jak połączyć dwie uparte strony?
Zbiory marchwi dopiero się zaczynają. Późny sezon wegetacyjny i wysokie temperatury sprawiły, że plantatorzy nie spieszyli się z rozpoczęciem prac, ale teraz jest zbyt mokro, aby wyjść na pola. Prognozy pogody nie wróżą niczego dobrego w tej kwestii. W przyszłym tygodniu będzie padać codziennie. Pogoda jednak nie wywołała jeszcze większego nastroju na rynku.
Płukacze zauważają, że popyt zagraniczny jest rozczarowujący. Europa Wschodnia ma wystarczającą liczbę własnych produktów i dlatego nie zwraca na siebie uwagi. To nie pomaga w chęci zakupu. Producenci obstają przy swojej cenie i jeśli nie mogą dojść do porozumienia, wolą sami zorganizować sobie miejsce przechowywania.
Kilka rzeczy
Na rynku marchwi panuje nadal spokój. Cena marchwi B w DCA pozostaje niezmieniona i wynosi od 14 do 15 euro za 100 kilogramów. C-peen podniósł cenę do 12–14 euro za 100 kilogramów. Należy zauważyć, że w obu przypadkach niewiele się dzieje.