Producent

Aktualności Ochrona upraw

Drony rozpylające: UE widzi je latające

28 października 2023 r - Niels van der Boom - 2 komentarze

Gdyby to zależało od Unii Europejskiej, prowadzenie ochrony roślin przy pomocy drona stałoby się łatwiejsze. Czas pokaże, czy uda nam się zastosować tę technologię również w Holandii. Pozostaje przy projektach na małą skalę. UE może zobaczyć, jak latają, ale w Holandii rząd nie jest jeszcze na to gotowy.

Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) posiada regulacje dotyczące stosowania dronów natryskowych zrelaksowany aby ułatwić zastosowanie technologii w praktyce – pisze Dronewatch. Urządzenia należą teraz do prostszej kategorii i mogą ważyć więcej.

Drony natryskowe stają się powszechne
Zwłaszcza w Azji stosowanie dronów opryskowych stało się powszechne na małych polach ryżowych. Te mokre działki często znajdują się na niegościnnych obszarach, są małe, a ochronę roślin nadal zwykle stosuje się za pomocą opryskiwacza plecakowego. Rozwiązaniem jest wówczas dron. Największy na świecie producent dronów (DJI) twierdzi, że sprzedał już ponad 200.000 XNUMX dronów dla sektora rolnego. Dotyczy to dronów natryskowych oraz urządzeń wyposażonych w kamerę wielospektralną.

W Europie, a już na pewno w ścisłej Holandii – z jej ogromną ilością wód powierzchniowych – jest inaczej. W 2011 roku wprowadzono zakaz stosowania środków ochrony roślin w samolotach. Wyjątek był nadal możliwy, ale i ten został zabity deskami. Dopuszczając nowy produkt, Ctgb bierze pod uwagę wyłącznie oprysk na pełnym polu za pomocą opryskiwacza polowego, a nie oprysk punktowy za pomocą drona. Jest zatem kilka przeszkód do pokonania.

Spryskać, nie spryskiwać
W Holandii od jakiegoś czasu na małą skalę trwają eksperymenty z dronami opryskującymi. Dozwolone jest na przykład „siew” zielonego nawozu lub wypuszczanie naturalnych wrogów omacnicy zbożowej. Rozsiewanie lub opryskiwanie środkami ochrony roślin jest zdecydowanie zabronione.

Na poziomie technicznym EASA ułatwia obecnie pracę państwom członkowskim UE. Wcześniej dron rozpylający mógł ważyć maksymalnie 25 kilogramów, ale wymóg ten został odrzucony w tak zwanej analizie ryzyka PDRA S-01. To dobra wiadomość dla dronów natryskowych, które z łatwością ważą od 40 do 90 kilogramów. Jedynym wymaganiem jest to, że dron nie może być szerszy niż trzy metry. W praktyce nie jest to zarzutem. Prawodawstwo europejskie ułatwia również uzyskiwanie zezwoleń na loty.

Etykieta bezpieczeństwa
Nowym wymogiem jest posiadanie przez drony opryskujące etykiety C5. Dotyczy to etykiet CX dla dronów, które będą obowiązywać w UE od 1 stycznia 2024 roku. Jest rozwinięciem dobrze znanego znaku jakości CE. Jednak EASA nie opublikowała jeszcze żadnych wymagań dotyczących tej etykiety, więc obecne urządzenia jej nie mają. Jeśli samolot wkrótce będzie miał etykietę C5, to będzie mógł np. latać poza zasięgiem wzroku pilota.

Zwolennicy w naszym kraju rzeczywiście widzą możliwości wykorzystania dronów. A zwłaszcza w obszarze sprayu punktowego, zamiast latać z całej działki. W wilgotne lato dron może zwalczać obszary, na przykład phytophthora lub pleśń, nie powodując szkód, bez konieczności pogłębiania terenu za pomocą opryskiwacza. Największym wyzwaniem będzie utrzymanie znoszenia w dopuszczalnych granicach, tak aby nie doszło do emisji do wód powierzchniowych i otaczających działek.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.

więcej na temat

Ochrona upraw
komentarze odwiedzających
2 komentarze
Subskrybent
morska bryza 30 października 2023 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikelen/10906557/spuitdrones-de-eu-ziet-ze-vliegen]Drony rozpylające: UE widzi je latające[/url]
Zatem jako sektor należy zapewnić synchronizację praktyk i propozycji politycznych w UE i Holandii w dniu wdrożenia oraz uniknąć wysokich kosztów/inwestycji. Wkrótce NVWA będzie musiała najpierw wykonać loty zatwierdzające nad polami!
Subskrybent
bomba zegarowa 30 października 2023 r
Wreszcie przyrodnicy/zarządcy przyrody widzą, że szkody w przyrodzie, o których mówią wszyscy ekologiczni ludzie, są również spowodowane przez samą przyrodę, a mianowicie przez 1000 gęsi zebranych przez nasz kraj.
FBE (jednostka ds. zarządzania fauną) TERAZ W KOŃCU doszła do tego wniosku. Liczne szkody spowodowane tym bałaganem gwałtownie rosną, a biorąc pod uwagę coraz uboższy skarb państwa i jedynie odszkodowania za wyrządzone szkody, obawiam się odszkodowania, które będzie stać się jeszcze skromniejsze.
Gdy cielę już utonęło, studnię zasypuje się ponownie. Tak jest od lat, a oni nadal w niewinności umywają ręce. Jest wiele szkód w przyrodzie, gdzie gęsi zjadły storczyki. Widzę też wzrost liczby łabędzi. Jeśli rząd nie zainterweniuje w tej kwestii, będzie to kolejny problem. Muszą teraz interweniować.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Co z prądem
oferty uprawne?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Opinie Paul i Joost Bakker

Strefa wolna od oprysków: kto ustępuje miejsca nowemu sąsiadowi?

Opinie Jaapa Haanstry

Czy zakazujemy glifosatu czy choroby Parkinsona?

Aktualności Ochrona upraw

Ziemniaki średnio-konsumpcyjne w porównaniu do ziemniaków skrobiowych

Aktualności Ochrona upraw

Sprzedaż aktywów w Chinach wchodzi w kolejną fazę po dużym wzroście

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się