Trudy De Jong (40 l.) prowadzi konwencjonalne gospodarstwo rolne w Zuid-Beijerland. W mediach społecznościowych jest znana jako De Hoeksche Boerin i daje swoim obserwatorom wgląd w codzienne życie w gospodarstwie. Trudy wzięła udział w kursie Akademii Spuit. W tym artykule opowiada o swojej wizji przyszłości ochrony roślin i o tym, jak kurs się do tego przyczynił.
Przebieg Akademia juniorów składa się z sześciu dni kursu na terenie całej Holandii w styczniu i lutym. Studenci zapoznają się z innowacyjnymi technikami ochrony roślin i otrzymują pięć punktów za licencję na opryski. Istnieje możliwość otrzymania dotacji w wysokości 85%, także dla przedsiębiorców rolnych.
Czy możesz powiedzieć nam trochę więcej o swojej firmie?
„Mam konwencjonalne gospodarstwo rolne w Zuid-Beijerland o powierzchni 68 hektarów. W 2015 roku dołączyłem do spółki mojego ojca, a w zeszłym roku całkowicie przejąłem firmę. Zajmujemy się głównie uprawą ziemniaków, które sprzedajemy wspólnie z sąsiadami pod nazwą Gospodarstwo Ziemniaczane. Uprawiamy także pszenicę, buraki cukrowe i w tym roku po raz pierwszy czerwoną fasolę. Wynajmujemy również część gruntu pod seler.”
Czy stoją Państwo obecnie przed jakimiś konkretnymi wyzwaniami w zakresie ochrony roślin?
„Zmiany w ustawodawstwie i przepisach są dla mnie trudne i nie cieszą mnie zbytnio. Znalezienie prawidłowych informacji i ich interpretacja jest wyzwaniem. W tym roku zakupiliśmy nową maszynę do opryskiwania Amazone, z której mogę ponownie korzystać. Dlatego inwestuję w to i mam nadzieję, że teraz jestem przygotowany na przyszłość. Staram się nadążać, czytając i biorąc udział w kursach. W ten sposób ukończyłem kurs Akademia juniorów podążał. Dowiedziałem się tam wielu ważnych, nowych informacji. Zabieram tę wiedzę ze sobą do domu i próbuję wymyślić, jak zastosować ją we własnej firmie.
Jak widzisz przyszłość ochrony roślin?
„Jestem zwolennikiem oprysków specyficznych dla danego miejsca. Jeśli stanie się to bardziej przystępne, widzę w tym potencjał. Myślałem, że będzie to możliwe w ciągu dwudziestu lat, ale w rzeczywistości zmiany zachodzą dość szybko. W trakcie Akademia juniorów Zauważyłem, że te wydarzenia są bliżej niż myślałem. Ale jeśli spojrzeć na koszty, myślę, że jest jeszcze za wcześnie. Jednakże pracuję już nad naszym nowym opryskiwaczem, ponieważ w zasadzie powinien on móc opryskiwać w konkretnym miejscu. Wymaga to również pracy z kartami zadań. Nie jestem jeszcze w tym zbyt dobry, ale zbieram wszystkie niezbędne informacje, aby móc w przyszłości z tym pracować. Naprawdę postrzegałbym opryski specyficzne dla danej lokalizacji za pomocą kart zadań jako cenny dodatek na przyszłość.
Jaki jest powód, dla którego wziąłeś udział w kursie? Akademia juniorów?
„Rozważaliśmy zakup nowej strzykawki. Chciałem uzyskać więcej informacji na ten temat, ponieważ ta strzykawka potrafi znacznie więcej, niż wtedy wiedziałem. Potem zobaczyłam kurs Akademii Spuit i wydał mi się interesujący. Myślałam, że zawsze mogę się z tego czegoś nauczyć, ale okazało się, że to znacznie więcej. Uważam, że kurs był bardzo pouczający i zabawny.”
Jaki dodatek ma Akademia juniorów miałeś w swojej codziennej pracy?
„Wcześniej uważaliśmy, że zatyczki na nie są wystarczająco dobre. Teraz zwracam większą uwagę na to, jaką nasadkę stosować w celu ograniczenia znoszenia, w zależności od produktu, którego używam. Zacząłem także uważniej przyglądać się ilości wody wymaganej przy nowych nakrętkach. Wcześniej, jeśli zużyłem 150 litrów, opryskiwałem taką ilością standardowo. Ale dzięki nowym dyszom muszę opryskiwać ponad 300 litrów. Nauczyłem się tego podczas kursu i nadal wykorzystuję tę wiedzę w swojej pracy.”
Chcesz sam wziąć udział w kursie Akademia Oprysku, zdobyć pięć punktów licencyjnych i dowiedzieć się wszystkiego o innowacyjnych technikach ochrony roślin? Zarejestruj się teraz. Istnieje możliwość dofinansowania kursu w wysokości 85%. Po więcej informacji Kliknij tutaj.