Ubiegłej jesieni zasiano stosunkowo mało zbóż ozimych, co oznacza, że wielu rolników ma tej wiosny większy areał odłogiem leżący. Czy siejesz ją razem z pszenicą jarą lub jęczmieniem, czy też wybierasz uprawę, która jest dobrze wynagradzana w ramach WPR? Niedobór nasion zbóż i lnu ogranicza również swobodę wyboru. Popyt na te uprawy jest ogromny.
W latach wilgotnych, gdy warunki do siewu jęczmienia ozimego i pszenicy ozimej są trudne, powierzchnia zasiewów zbóż jarych znacznie się zwiększa. Prawda jest również odwrotna. W 2023 roku powierzchnia upraw zbóż jarych była wyjątkowo mała. Z pewnością wzrośnie ona w 2024 r. Przykładowo powierzchnia zasiewów pszenicy jarej w 2011 r. (po mokrej jesieni 2010 r.) zwiększyła się o 50%, do ponad 38.000 tys. hektarów. Największy obszar w ciągu ostatnich trzynastu lat. W 2023 roku powierzchnia uprawy pszenicy jarej wynosiła 8.800 ha. Powierzchnia jęczmienia jarego osiągnęła 20.600 XNUMX hektarów.
Odstępstwo dla nasion
Czynnikiem hamującym rozwój obszaru jest dostępność nasion. Powodem tego są obfite opady deszczu w sierpniu, które poważnie wpłynęły na produkcję nasion. Wiele partii nie spełniło wymaganych standardów jakości. Holandia złożyła do Brukseli wniosek o odstępstwo, które ma na celu umożliwienie wykorzystania jako materiału siewnego partii konsumpcyjnych pszenicy i jęczmienia. Zgoda nie została jeszcze wydana, ale dostawcy nasion są pełni nadziei. Kilka krajów europejskich wystąpiło z wnioskiem o takie odstępstwo.
„Wcześnie przewidzieliśmy tę sytuację i podjęliśmy działania, kupując jak najwięcej nasion” – mówi Jurriaan Visser. Jest kierownikiem działu zbóż i roślin strączkowych w CZAV. „Możemy obsłużyć wszystkich naszych stałych klientów, ale wiemy, że w takich latach popyt będzie większy”. Aart den Bakker z Agrifirm uważa również, że firma będzie miała wystarczającą ilość nasion, zarówno pszenicy, jak i jęczmienia. „Być może nie wszystkie odmiany są już dostępne, ale mamy nadzieję, że odstępstwo zostanie przyznane”.
Okres uprawy pszenicy ozimej zakończony
Rolnicy i przedsiębiorcy rolni próbowali w ostatnich tygodniach siać pszenicę ozimą. „Do połowy stycznia będzie dobrze, później zalecamy przejście na pszenicę jarą” – mówi Visser. W Agrifirm ustalono ten limit 1 lutego. „Po tym terminie jęczmień jary jest bardziej atrakcyjny pod względem równowagi” — wie Den Bakker. „Producenci mogą chcieć siać, ale najpierw muszą poczekać, aż gleba będzie odpowiednia. W ostatnich tygodniach pszenicę zasiano głównie w Flevoland, na południowym zachodzie i w północnej Holandii. Nie wszędzie było to możliwe. Teraz mamy nadzieję na nowy okres przymrozków, który umożliwi siew”.
Cena jęczmienia spadła z wysokiego poziomu cenowego i w 2023 r. wykazywała stabilny obraz. Trend jest lekko spadkowy. Na giełdzie w Goes cena jęczmienia paszowego spadła ze 183 euro pod koniec grudnia do 174 euro za tonę w tygodniu czwartym. Północne giełdy utrzymują stabilne ceny jęczmienia browarnego. Na przykład w Groningen płaci się 4 euro za tonę. „Oczekuje się, że w całej Europie zostanie zasiane więcej jęczmienia. To niewątpliwie będzie miało konsekwencje dla rynku” – uważa Visser. „Rynek jęczmienia i premie browarnicze były dobre, ale nie zapominajmy, że plony zeszłego lata były po prostu rozczarowujące. Saldo zbóż jarych jest znacznie niższe w 195 r. w porównaniu ze zbożami ozimymi”. Den Bakker dostrzega również presję na rynku jęczmienia browarnego. „Niedobory europejskie uzupełniono jęczmieniem z innych kontynentów. Jesienią ubiegłego roku spodziewaliśmy się 2023-procentowego zwiększenia powierzchni jęczmienia ozimego – zarówno na glebach gliniastych, jak i piaszczystych – ale w dużej mierze nie został on obsiany. Zobaczymy tam więcej jęczmienia jarego”.
Uprawa białka utrudnia sprzedaż
Dostawca nasion Limagrain również zauważa duży popyt na zboża letnie, zwłaszcza pszenicę. Czy rośliny wysokobiałkowe mogą stanowić alternatywę o podobnym lub lepszym zbilansowaniu? „To prawda, że fasola polna jest interesująca w ramach ekoprogramu WPR, ale plantatorzy mają co do niej mniejsze zaufanie po znacznych cięciach w 2023 r.”, zauważa Jos Groot Koerkamp. Jest odpowiedzialny za rolnictwo w Limagrain w Holandii. „Rok 2023 nie był rokiem fasoli polnej. Plon nie był dobry”. Visser zauważa, że sprzedaż również ma się słabo. „Istnieją lokalne możliwości sprzedaży, ale ich wolumen jest ograniczony. Chcemy rozszerzyć uprawę, ale wtedy musi być sprzedaż. Inne uprawy kontraktowe, takie jak fasola brązowa, są pełne. Mamy ograniczone możliwości wzrostu dla fasoli białej i czerwonej. Musimy konkurować na rynku europejskim i radzić sobie z ceną na rynku światowym”.
W Limagrain zauważono, że popyt rośnie również w sektorze hodowli bydła mlecznego. „Ceny paszy są dość wysokie, a hodowcy zwierząt gospodarskich szukają kukurydzy na kiszonkę” – zauważa Groot Koerkamp. Może to dać nowe możliwości rolnikom zajmującym się uprawą roli. Zwłaszcza, gdy nie mogą zasiać wcześniej, po obfitych zbiorach tej wiosny. Groot Koerkamp: „Kukurydza ma złą reputację wśród niektórych rolników zajmujących się uprawą roli ze względu na zbiory, ale uważam, że jest to nieuzasadnione. Wybierając wczesną odmianę, można zbierać plony w dobrych warunkach. W zależności od tego, gdzie się znajdujesz, będziesz musiał zasiać międzyplon po kukurydzy na gliniastej glebie w przyszłym sezonie. Ma to związek z „obszarami zanieczyszczonymi składnikami odżywczymi”, które LNV wyznaczył”.
Alternatywą dla kiszonki z kukurydzy mogą być również krótkoterminowe użytki zielone. „Prawie każdy hodowca zwierząt gospodarskich zmaga się z problemem utylizacji obornika” – zauważa Groot Koerkamp. „Z powodu utraty derogacji, znacznie więcej musi zostać usunięte. Ta przestrzeń do umieszczenia jest częściowo poszukiwana w rolnictwie. Jeśli zdecydujesz się na użytki zielone, możesz rozprowadzić na nich płynny nawóz wiele razy”.
Duże zainteresowanie lnem, rosnąca powierzchnia
Uprawa lnu włóknistego w Europie Północno-Zachodniej od lat cieszy się rosnącą popularnością. Eugènie van de Bilt, właścicielka firmy o tej samej nazwie w Sluiskil, przewiduje, że w 2024 r. wzrośnie ona o kolejne 15–20%. „W 2012 r. europejska powierzchnia uprawy lnu włóknistego wynosiła około 100.000 150.000 hektarów. Obecnie wzrosła do 20 25 hektarów” – mówi. „Zauważamy również duże zainteresowanie w Holandii. Nie tylko wśród obecnych klientów, ale także wśród nowych plantatorów. Ekologiczni rolnicy zajmujący się uprawą lnu są również zainteresowani uprawą lnu. W międzyczasie XNUMX% do XNUMX% powierzchni lnu jest uprawiane ekologicznie. Dobra sprzedaż jest częściowo spowodowana świadomością konsumentów, którzy częściej kupują odzież wykonaną z włókien naturalnych i są krytyczni wobec produkcji. Z drugiej strony włókna naturalne są interesujące dla budownictwa opartego na biotechnologii”.
Firma Van de Bilt Seeds & Flax prawie ukończyła prace nad tym obszarem w tym roku. Tutaj również trudno jest zdobyć wystarczającą ilość nasion. „Uzyskaliśmy derogację w całej Europie, która pozwala nam na wykorzystywanie partii o niższej zdolności kiełkowania” – wyjaśnia Van de Bilt. „Ze względu na duży popyt na włókno lniane, bilanse dla plantatorów znacznie wzrosły. Innym czynnikiem jest to, że len jest innym rodzajem rośliny niż zboże, nie rozmnaża się przez nicienie i pozostawia ładną strukturę. Całe włókno wyczerpie się w tym sezonie, co oznacza, że zaczniemy od pustego rynku, co jest dobre dla sprzedaży i cen”.
Sytuacja lnu zimowego nadal nieznana
W ostatnich latach uprawa lnu ozimego cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Van de Bilt twierdzi, że nie jest to nic nowego, ale przyznaje, że rolnicy chętnie sieją tę roślinę. „Rozmnażamy len zimowy od piętnastu lat. Wysiewa się go głównie we francuskim regionie Calvados, gdzie klimat jest łagodny. W Holandii zimuje raz na cztery lata. W ostatnich latach szło to dobrze, ale ostatni okres przymrozków miał wpływ. Jak to dokładnie się potoczy, dopiero się okaże”. Dla plantatorów, którzy chcą uprawiać len, ale nie mają ku temu okazji, Van de Bilt ma alternatywę: nasiona niebieskiego maku. „Spekulacyjna uprawa, którą można uprawiać tanio i zbierać samemu. Ze względu na presję ze strony Europy Wschodniej cena rynkowa jest obecnie niska, ale produkt można przechowywać przez długi czas, aby móc go sprzedać we właściwym czasie”.