Zaufanie hodowców

Wywiad Corne’a van Beersa

„Walka z nielegalnymi sadzeniakami wpływa również na sektor”

7 lutego 2024 r - Niels van der Boom - 3 komentarze

Corné van Beers jest nowym dyrektorem Breeders Trust od 1 stycznia 2024 r. Organizacja monitoruje prawidłowe wykorzystanie sadzeniaków ziemniaków, w tym nasion traw, koniczyny i gorczycy. Można powiedzieć, że w roku wielkich niedoborów – w tym przypadku sadzeniaków – obsługa będzie zajęta. „Nie jesteśmy funkcjonariuszami policji” – mówi van Beers. „Domy handlowe i przetwórcy ziemniaków mają również obowiązek zapobiegać wykorzystywaniu nielegalnych sadzeniaków”.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W Breeders Trust pracujesz od 2012 roku, ale skupiasz się na nasionach traw i produktach pokrewnych. Czy świat sadzeniaków jest zupełnie nowy?
„Breeders Trust został założony w 2008 roku przez kilka europejskich domów handlowych zajmujących się handlem sadzeniakami ziemniaków. Z biegiem lat grupa ta rozrosła się do dwunastu udziałowców. W 2012 roku dołączyły firmy zajmujące się hodowlą nasion traw. W tym momencie zacząłem pełnić funkcję kierownika projektu. grupa składa się obecnie z dziesięciu członków. Dla Breeders Trust pracowałem w General Inspection Service (obecnie NVWA) jako specjalny oficer śledczy. Breeders Trust to mała organizacja, więc wiele się nauczyłem o naszej pracy w świecie sadzeniaków."

Można powiedzieć, że znaczny niedobór sadzeniaków w tym roku to idealna sytuacja do nielegalnego rozmnażania.
„Sytuacja jest dla nas jasna, ale Breeders Trust jest nieco bardziej oddalony od codziennej działalności. Istnieją obawy dotyczące wykorzystania ziemniaków towarowych jako sadzeniaków, ale w oparciu o pogłoski Breeders Trust nie może wszcząć dochodzenia. Trudno nam to stwierdzić. skontaktuj się z każdym rolnikiem. "Będziemy szukać w szopie w Europie. Breeders Trust to mała organizacja, która po prostu nie ma do tego ludzi. Poza tym nie jesteśmy policjantem." 

Jeżeli to zadanie nie należy do Breeders Trust, kto jest odpowiedzialny za przestrzeganie zasad?
„Jest to wspólna odpowiedzialność, która zaczyna się od firm zajmujących się handlem sadzeniakami. Dzięki dobremu zarządzaniu zapasami zmniejsza się przestrzeń dla nielegalnego wprowadzania do obrotu części zbiorów. Ważną odpowiedzialność ponoszą także przetwórcy ziemniaków. Jeśli nielegalne sadzeniaki są wykorzystywane do celów upraw konsumenckich, to trafiają do spożycia nielegalne ziemniaki. Żaden producent nie chce wprowadzać na rynek produktu bazującego na nielegalnie rozmnożonych ziemniakach. Nie bez powodu wykorzystanie kwalifikowanych sadzeniaków zmieniło się z „drobnego” na „główny” temat w ramach Global Gap. Czy chcesz podjąć to ryzyko jako producent? Nie sądzę. To jest rok, w którym należy wziąć na siebie odpowiedzialność. NAK może monitorować teren w sezonie wegetacyjnym. Cały sektor ponosi wspólną odpowiedzialność.

Czy sądzisz, że przetwórcy poważnie traktują rolę nielegalnych sadzeniaków?
„Wierzę, że tak. W Belgii Breeders Trust pobiera tantiemy od Hoevepootgoed (belgijska odmiana sadzeniaków ATR, red.). Rozmawiam w tym celu ze wszystkimi przetwórcami ziemniaków w Belgii. Z pewnością traktują ten temat poważnie. Chęć weź udział, praca jest ważna. Nikt nie chce wpaść w kłopoty.

Właśnie usłyszałem, jak mówisz, że Breeders Trust to mała organizacja. Czy ma wystarczającą siłę przebicia dla tak ważnego tematu?
„Naszą siłą jest między innymi dobra sieć kontaktów. Dobre kontakty ze służbami certyfikacyjnymi i grupami interesu w Europie i poza nią. Mamy stałych partnerów w kwestiach prawnych w różnych krajach europejskich. Znają oni ustawodawstwo obowiązujące w swoim kraju i są wyspecjalizowani w nim. Co więcej, nasz kontakt z Komisją Europejską jest bardzo dobry. Nasze akta są traktowane poważnie i szybko rozpatrywane w Brukseli. Breeders Trust jest członkiem grupy roboczej ds. nielegalnych praktyk nasiennych europejskiej organizacji handlowej Euroseeds. Breeders Trust jest także organizacją członek ISF (Międzynarodowej Federacji Nasion), organizacji działającej na całym świecie. Są to ważne platformy umożliwiające kontakt z odpowiedzialnymi władzami.”

Breeders Trust istnieje od szesnastu lat. Czy dzięki Waszym wysiłkom zmniejszyło się w tym okresie niewłaściwe rozmnażanie materiału wyjściowego?
„W ciągu ostatnich szesnastu lat opublikowaliśmy kilka głośnych raportów o wyeliminowanych nadużyciach. Od handlarzy, którzy nielegalnie sprzedawali sadzeniaki chronione prawami hodowców roślin, po plantatorów, którzy bez zgody sprzedali część zbiorów dla własnego zysku. właściciela odmiany. W ten sposób z pewnością przyczyniło się to do ograniczenia nielegalnego rozmnażania. Obszar działania Breeders Trust jest większy niż Holandia. Patrząc na ogólny obraz, stwierdzam, że nadal jest za dużo nielegalnego rozmnażania materiał rozmnożeniowy. Od hodowcy, który nie płaci tantiem za swój własny materiał rozmnożeniowy, na handel bez zgody właściciela rasy. Tam, gdzie można zarobić pieniądze, biznes zawsze się rozwija. Są strony, które uważają, że wolno im więcej niż komuś albo zawsze chcę więcej niż ktoś inny. Widzę, że dochody z licencji w Hoevepootgoed rosną z roku na rok. To pozytywny sygnał. Konieczna jest kontrola i nadzór przy obecnej groźbie egzekucji. Jeśli nie będzie tej zachęty, problemy będą się tylko pogłębiać”.

Czy w Europie jest jeszcze wiele do zrobienia w dziedzinie sadzeniaków ziemniaków?
„W Holandii mamy wszystko w miarę dobrze zorganizowane. W Europie Południowej i Wschodniej jest jeszcze trochę do poprawy. Jeśli przechowujesz nasiona zbóż ze zbiorów, musisz najpierw oczyścić tę partię za pomocą specjalnej instalacji. Nie ma wszystkich. W ten sposób można dość łatwo zorganizować nadzór. W przypadku ziemniaków każdy hodowca może rozłożyć szersze walce w zbiorniku i wysadzić niewymiarowe rośliny. W przypadku odmiany nieobjętej licencją jest to czasami dozwolone, w zależności od przepisów obowiązujących w danym kraju, chociaż z z fitosanitarnego punktu widzenia z pewnością nie jest to właściwe. Jeśli robisz to z licencjonowaną odmianą, zawsze jest to nielegalne.”

Czy sytuacja w świecie nasion traw poprawia się?
„We wszystkich sektorach materiału rozmnożeniowego, w których zarabia się pieniądze, są ludzie, dla których nielegalne praktyki wydają się interesującą szansą. W przypadku nasion traw – ale także gorczycy, rzodkiewki pastewnej i koniczyny – zwracamy uwagę głównie na autentyczność i czystość odmianową. na świecie stosunkowo niewiele odmian jest chronionych prawami hodowców roślin, co oznacza, że ​​Breeders Trust stosuje podejście bardziej systemowe. Nielegalne praktyki często wykorzystują słabości systemu certyfikacji. Zaangażowane służby kontrolne wskazują przykłady, gdzie te słabości zostały nadużyte. Często to wystarczy, aby ulepszyć system.Wzajemne utrzymywanie czujności jest ważne. Nielegalne praktyki związane z musztardą żółtą lub rzodkiewką pastewną wciąż prowadzą każdego dnia do niezdrowej części rynku, na której hodowcy nie mogą już zarabiać. Mnożą się trawy, koniczyna i gorczyca. w Polsce, co jak zauważamy, nie zawsze ma miejsce, spełnia wymagania, dlatego Breeders Trust zorganizował własny program kontroli. Kupujemy nasiona, z których NAK pobiera próbki, a następnie testuje je na polach testowych. W ten sposób możesz sprawdzić, czy materiał w torbie rzeczywiście odpowiada odmianie podanej na etykiecie. W przypadku sprzedaży materiału rozmnożeniowego metodą ekologiczną sprawdza się, czy rzeczywiście jest to materiał siewny ekologiczny.”

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się