Ryzyko zbiorów stało się zbyt duże dla hodowcy ziemniaków Daana Tapa uprawiającego odmianę Agria na ciężkiej glinie rzecznej. Dlatego dwa lata temu zdecydował się wybrać inną odmianę, a zmiana okazała się skuteczna po obfitych opadach deszczu zeszłej jesieni. Ekstremalne warunki pogodowe ostatnich lat stanowią wyzwanie dla rolnictwa. Istnieją jednak również wyzwania, które nie mają nic wspólnego z klimatem, mówi Tap, który prowadzi gospodarstwo rolne w „ruchliwym” regionie.
Następuje sezon wegetacyjny 2024 Boerenbusiness Gewastour znów dziesięć działek z frytkami odmiany Innovator. Od sadzenia ziemniaków do zbiorów, zabierają nas w uprawę i decyzje, które podejmują w sezonie wegetacyjnym. Dzięki tej serii wywiadów poznajemy plantatora i firmę, jego wizję uprawy i pewne strategie. W pierwszym wywiadzie w tym sezonie, to jest Daan Tap, rolnik z Elst (Gelderland).
Gospodarstwo rolne Tap zajmuje powierzchnię około 125 hektarów. Uprawiane są pszenica ozima i jara, ziemniaki frytki, cebula, kukurydza i trawa. Plan uprawy jest obszerny, z rotacją 1:7 dla ziemniaków i cebuli. Rodzaj gleby na terenie firmy to ciężka glina rzeczna, o zawartości zamulenia od 40% do 70%. Łącznie w tym sezonie uprawia się ziemniaki frytkowe odmiany Innovator na 18 hektarach. Jęczmień ozimy jest przedplonem na działce objazdowej, a nawóz zielony jest mieszanką różnych rodzajów.
Zbiór ziemniaków w 2023 r. w Tap Akkerbouw przebiegł pomyślnie, a innowatorzy nadal spokojnie leżą w magazynie na rusztowych podłogach. Ubiegły sezon był dopiero drugim rokiem rozwoju Innovatora firmy Tap. W poprzednich sezonach pola były pełne Agrii. Ta odmiana z pewnością nie zawiodła pod względem plonów ani niczego innego. Powodem, dla którego Tap zmienił odmiany, jest rosnące ryzyko zbiorów Agrii z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. „Przestaliśmy uprawiać Agrias, ponieważ uważałem, że ryzyko zbiorów na naszej ziemi jest zbyt duże. Uprawiamy na ciężkiej glinie rzecznej zawierającej do 70% mułu. Ziemniaki i Agria również rosną na niej bardzo dobrze, ale to nie jest powód. Ale trzeba być w stanie zebrać plony na czas. Gdy tylko zrobi się bardzo mokro, nie można już ruszyć dalej, a ryzyko stało się dla mnie zbyt duże.
Raczej będzie zbierać plony
Zbieg okoliczności czy nie, zmiana rasy okazała się dobrym wyborem. „Ubiegła jesień pokazała, że przejście z Agrii na Innovator było dobrą decyzją. Zbiory są około trzy tygodnie wcześniej niż w przypadku Agrii. W obliczu ekstremalnych warunków pogodowych, które nasiliły się w ostatnich latach, odmiana taka jak Innovator zapewnia większe bezpieczeństwo zbiorów. W zeszłym sezonie , Tap zebrał wszystkie ziemniaki na czas, zanim zaczęło padać w połowie października. Siew zboża również przebiegł prawie całkowicie pomyślnie. Zaoranie ziemi ziemniaczanej na ten sezon odbyło się dopiero po przełomie roku ze względu na liczne uporczywe opady atmosferyczne. Zwykle starają się to zrobić jak najwcześniej.
'Podoba nam się rozbudowany plan budowy'
Firma ma rozbudowany plan uprawy w proporcji 1 do 7. „W przeszłości rosła w ten sposób i bardzo nam się to podobało. W ten sposób możemy utrzymać plony i utrzymać zdrową glebę. Szczególnie w przypadku uprawy cebuli, myślę, że 1 na 7 wystarczająco intensywne.Możemy pracować bardziej intensywnie z ziemniakami, ale to dobrze pasuje do planu budowy i mamy pełne szopy. Jeśli zaczniemy uprawiać więcej ziemniaków, będziemy musieli natychmiast zbudować dodatkowy magazyn. Wtedy dużo się stanie zmiana."
Obecnie Tap głównie sam wykonuje pracę w firmie, korzystając z pomocy ojca lub dodatkowej ręki w okresach wzmożonego ruchu. Sam też obsługuje większość maszyn, chociaż siew i zbiór cebuli zleca firmie usługowej. To samo dotyczy sadzenia i zbioru ziemniaków jesienią. „To naprawdę nie jest możliwe przy użyciu naszych własnych maszyn w obszarze, który należy wykonać”.
Strategia sprzedaży nie jest stała
W tym sezonie pozyskanie sadzeniaków o pożądanej wielkości jest nie lada wyzwaniem. Tap wcześnie określił objętość sadzeniaków na jesień i wypełnił żądany obszar zamierzoną klasyfikacją wielkości. „Być może pomogło to wczesne schwytanie” – zauważa. Innovators uprawiane są w tym sezonie za „bezpłatną cenę”, ale z obowiązkiem dostawy do przetwórcy, u którego zamówiono sadzeniaki. Tap może jednak sam określić czas sprzedaży i nadal może uczestniczyć w puli ziemniaków.
Strategia sprzedaży stosowana przez firmę nie jest sztywna, wręcz przeciwnie. „Nasza strategia jest bardzo zmienna. W jednym roku uprawiamy wszystko w ramach kontraktu, a w następnym wszystko za darmo. Albo nadal robię coś w puli. Zależy to głównie od poziomu cen kontraktowych. Czy są one za niskie? Moim zdaniem albo cena kontraktowa spadnie, wtedy będę wszystko swobodnie uprawiał”. W ostatnich latach strategia ta sprawdzała się całkiem nieźle, mówi Tap. Dokłada się jednak starań, aby zapewnić długoterminowe przechowywanie w firmie.
Oprócz ziemniaków frytkowych, które można przechowywać na firmie do maja lub czerwca, w magazynie obok znajduje się również cebula. Uprawa, która została wprowadzona do firmy dziesięć lat temu. W zeszłym roku uprawiano żółtą odmianę, ale w przyszłym sezonie to się zmieni. „W tym sezonie będziemy uprawiać cebulę czerwoną. Myślałem już o tym w zeszłym roku. Takie mam odczucie, ale nie sądzę, żeby cebula żółta radziła sobie dobrze z ceną. Cebula czerwona również stanie się modna wraz z ekspansją, ale widzę, że to zadziała szybciej niż w przypadku koloru żółtego. W Holandii następuje duża ekspansja koloru żółtego i dokładnie to samo dotyczy granicy z Niemcami. To jednak tylko oczekiwania dotyczące tego obszaru. Dotknięcie wskazuje, że siew jeszcze się nie odbył. Sezon wegetacyjny jeszcze się nie rozpoczął i za kilka miesięcy sytuacja może być zupełnie inna.
Utrzymanie tego terenu jest trudne
Przyszłość rolnictwa wiąże się z wieloma wyzwaniami. Tap wspomina o kurczącym się pakiecie zasobów i jako przykład podaje zeszłoroczną presję Phytophthora. Ważne są dla niego także inne wyzwania. W przypadku Tap znajdują się one w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego, które graniczy bezpośrednio z dzielnicą mieszkaniową miasta Elst. Presja na ląd jest ogromna. „Największym wyzwaniem w przyszłości będzie utrzymanie areału tutaj. Znajdujemy się pomiędzy Arnhem a Nijmegen, ruchliwym regionem o dużej presji na grunty ze względu na budownictwo mieszkaniowe, przemysł, ale także przyrodę. To będzie nasze największe wyzwanie w przyszłości, „Dotknięcie wyjaśnia. Co więcej, apetyt plantatorów drzew na grunty w regionie jest również duży. W ostatnich latach sektor ten znacznie się rozwinął. Ze względu na presję gruntów, szczególnie pod budownictwo mieszkaniowe, Daan Tap spodziewa się, że jest ostatnim pokoleniem prowadzącym gospodarstwo rolne w tej lokalizacji. „Ale na razie jest to jeszcze bardzo daleko”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikelen/10908236/oogstrisk-aardappelras-werd-mij-too-groot]„Ryzyko zbiorów dla odmiany ziemniaka stało się dla mnie zbyt duże”[/url]