Bezpiecznie ukryte, głęboko w serwisie CBS, jakiś czas temu opublikowane zostały ostateczne dane dotyczące powierzchni i plonów marchwi na zbiory w 2023 roku. Liczby te potwierdzają to, co wielu hodowców już myślało i spodziewało się zobaczyć w cenach marchwi w tym sezonie.
Dane dotyczące powierzchni i zbiorów roślin uprawnych są znane od dawna, ale marchew zalicza się w holenderskim urzędzie statystycznym do kategorii „uprawy warzywne”. A te ukazały się dopiero pod koniec ubiegłego miesiąca. To, że pod mostem targu marchwiowego przepłynęło już mnóstwo wody, najwyraźniej nie ma dla CBS znaczenia. Dane dotyczące powierzchni potwierdzają to, o czym rynek myślał przez cały sezon: zmniejszanie się areału marchwi ozimej będzie kontynuowane. Powierzchnia znajduje się w najniższym punkcie od piętnastu lat i wynosi 5.009 hektarów. To spadek o 9,2%, czyli o 418 ha, w porównaniu do upraw z 2022 roku. W porównaniu z rokiem 2021 powierzchnia marchwi zmniejszyła się nawet o jedną czwartą (1.672 ha!).
Brak zachęt do uprawy marchwi
Zmniejszenie powierzchni spowodowane jest spadkiem zainteresowania plantatorów uprawą marchwi. Wysokie koszty uprawy, drogie przechowywanie i wysokie ryzyko problemów z jakością powodują, że wielu hodowców rezygnuje z uprawy. Wysoki poziom cen w zeszłym sezonie najwyraźniej nie zachęcił rolników do większych upraw marchwi ozimej.
Według holenderskiego urzędu statystycznego plony marchwi w 2023 r. wyniosły 322.500 2000 ton. Całkowity plon w Holandii jest zatem na najniższym poziomie od początku tego stulecia (rok 65). Umiarkowany i ekstremalny okres wegetacyjny zapewniał średni plon wynoszący 2022 ton z hektara. Plon z hektara był niewiele niższy od plonu z XNUMX roku.
W sumie liczby imponujące, przy wyraźnie widocznej tendencji spadkowej w uprawie marchwi ozimej. Liczby te potwierdzają to, co wielu hodowców już myślało i spodziewało się zobaczyć w cenach marchwi tej zimy. Biorąc pod uwagę takie czynniki jak niski areał, niski plon i liczne problemy z jakością partii, spodziewano się niedoborów marchwi, co skutkowało rekordowymi cenami. Nie wydaje się jednak, aby to oczekiwanie się jak dotąd spełniło.
Rekordowe ceny wciąż możliwe
Rozwój cen był trudny przez cały sezon. Duża podaż partii o niskiej jakości powoduje ciągłą presję na rynku i postawę wyczekiwania ze strony kupujących. Jednak biorąc pod uwagę liczby, nadal powinna istnieć dobra okazja do wzrostu cen pod koniec sezonu. Jeśli marchewki jest już mniej w porównaniu z ubiegłym rokiem, a więcej partii zostało wyczyszczonych ze względu na problemy z jakością, to teoretycznie można spodziewać się rekordowych cen na koniec sezonu. To, czy tak się stanie, zależy jednak od rozwoju wczesnych marchwi i dostaw z zagranicy. Jednak biorąc pod uwagę najnowsze dane liczbowe dla Holandii, rekordy liczbowe nadal mogą zostać pobite.