Okres ten zwykle nie jest najbardziej pracowity dla myjek do marchwi. Ten rok nie jest wyjątkiem. To sprawia, że niektórzy płuczący są nieco niespokojni i chcieliby wymusić coś, aby dodać więcej objętości. Inni są raczej zdania, że nie warto teraz szaleć, bo marchewki jest za mało.
Rynek marchwi charakteryzuje się zwykle nieco większą podażą niż popytem, ale pozostaje w miarę zrównoważony. Jak wskazują różne spedytorzy i agenci prowizji, eksport w tym miesiącu często rozczarowuje. W Europie Wschodniej możesz pojechać właściwie tylko wtedy, gdy spadniesz poniżej lokalnych cen, łącznie z transportem. Uderzające jest to, że kraje afrykańskie robią mniej niż zwykle. To, czy powinieneś się z tego powodu smucić, to już inna sprawa. „Eksport w tym kierunku jest jak pójście do kasyna, możesz dużo wygrać, ale jeśli coś pójdzie nie tak, będzie to również kosztować dużo pieniędzy” – powiedział gracz zajmujący się kolorem.
Stały podtekst
Aby zwiększyć eksport, niektórzy spłukacze chcieliby obniżyć cenę. Jednak nie wszyscy tak bardzo angażują się w rywalizację. Z punktu widzenia hodowcy logiczne jest, że woleliby nie spadać cen, ale różne firmy płuczące również wolą utrzymać stabilny rynek. Nie ma tak dużo marchewki, którą naprawdę musimy przepychać, aby utrzymać rynek w czystości. Poza tym o wiele przyjemniej jest prowadzić biznes na rynku stabilnym lub lekko rosnącym. Cena orientacyjna DCA cofa się w tym tygodniu o mały krok. B-peen kosztuje od 14 do 16 euro, a c-peen od 15 do 16 euro.
Osad oto wyjaśnienie z DCA Market Intelligence w sprawie nowych notowań.