W handlu marchewką panuje spokój, chociaż następuje spłukiwanie. Popyt jest niewielki, a jeśli istnieje, to poziom cen jest niski. Inne kraje również mają wystarczającą ilość własnych marchewek. Wydaje się, że popyt w Europie Wschodniej nieznacznie rośnie, ale sytuacja z pewnością nie kwitnie.
Ogólnie rzecz biorąc, podaż marchwi z gospodarstw rolnych do spłukiwania jest nadal wystarczająca, chociaż zależy to od regionu. W Zelandii i Limburgii jest jeszcze wiele do zrobienia. Zbiory nie są obecnie możliwe ze względu na deszcz, ale według informatora piasek musi wyschnąć tylko przez jeden dzień, a prace można wznowić.
Niektóre zapotrzebowanie z Europy Wschodniej
Podaż jest duża, ale popyt nie jest zbyt duży. Procesory nadal działają, ale to wszystko. Jest pewien popyt z Polski, ale pozostaje samochód tu i tam, nie są to duże ilości, a cena musi być konkurencyjna. Należy zauważyć, że chociaż na tych rynkach zwykle jest większa sprzedaż, często zdarzają się sezony, w których popyt z Europy Wschodniej rozpoczyna się dopiero w lutym.
Popyt z Afryki był rozczarowujący przez cały sezon. Można to wytłumaczyć faktem, że Maroko ma duży rynek i transport stamtąd jest znacznie tańszy. Senegal również późno w porównaniu z ubiegłym rokiem otworzył swoje granice dla importu owoców i warzyw.
Jakość marchewki jest ogólnie (bardzo) dobra, zwłaszcza tej, która jest w lodówce. Pomimo dobrej jakości, która zdaniem wtajemniczonego jest lepsza niż w ostatnich latach, zdarzają się też egzemplarze gorsze. Szczególnie problemem jest grzybica pierścieniowa.
Cytat DCA Peen pozostaje taki sam
Notowania DCA dla b- i c-peen pozostają na tym samym poziomie co w zeszłym tygodniu i wynoszą od 10 do 12 euro za 100 kilogramów, z komentarzem, że handel jest stosunkowo niewielki. Strony, w których jakość jest słaba, również rozstają się za mniej.
Osad oto wyjaśnienie z DCA Market Intelligence w sprawie nowych notowań.