Rozczarowująca sprzedaż maszyn, procesy sądowe dotyczące konserwacji maszyn lub prezydent grożący cłami importowymi. Wystarczające powody, aby największy na świecie producent maszyn rolniczych, firma Deere & Co, poczuł się ponury. Zupełnie odwrotnie jest, gdy spojrzymy na cenę akcji tego zielonożółtego giganta. Dotarło do jednego wszech czasów wysoko.
W piątek 24 stycznia cena akcji Deere & Co osiągnęła rekordowy poziom 478,77 dolarów za akcję na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych (NYSE). To o 12,77 dolara więcej (2,75%) niż stary rekord, który został ustanowiony 27 listopada. Cena jest o nie mniej niż 90 dolarów wyższa niż rok temu. Wartość wzrosła o 23% w ciągu dwunastu miesięcy.
Wartość giełdowa John Deere znacznie wzrosła, szczególnie w czasie pandemii koronowej. Inwestorzy postrzegali go jako bezpieczną przystań na niespokojne czasy, kiedy szczególnie dynamicznie rozwijał się sektor rolniczy. Na giełdzie dobrze radzą sobie także Agco i CNH. Wartość akcji Agco wzrosła w tym roku z 90 dolarów do prawie 105 dolarów. Trend wzrostowy widać także w przypadku CNH, chociaż udział ten jest znacznie niższy. W styczniu wartość wzrosła z 11 do 13 dolarów.
Pozew dotyczący „prawa do naprawy”
Jak już wspomniano, o firmie John Deere było ostatnio kilka razy w wiadomościach. Pod koniec tego miesiąca amerykańska Federalna Komisja Handlu – agencja rządowa i organ ds. konkurencji pełniąca funkcję organu nadzorującego konsumentów – wszczęła pozew przeciwko firmie. Chodzi o te, które są szeroko omawiane Ustawa o prawie do naprawy gdzie rolnicy w USA powinni mieć możliwość wyboru, kto naprawia ich ciągnik lub maszynę. Firma John Deere na to nie pozwala i zobowiązuje rolników do udania się do autoryzowanych dealerów. Nie mogą też już samodzielnie przeprowadzać napraw.
Według FTC metody pracy firmy John Deere pozwoliły mu osiągać niebotyczne zyski. W oficjalnej odpowiedzi producent stwierdza, że zarzut opiera się na błędnych informacjach i że doszło do nadużycia wymiaru sprawiedliwości. Rzeczniczka FTC Lina Khan całkowicie się z tym nie zgadza. „Firma konsekwentnie odmawia udostępniania informacji niezależnym producentom oprogramowania, co uniemożliwia im opracowywanie rozwiązań umożliwiających naprawę maszyn. Taka praktyka jest powszechna w branży motoryzacyjnej i ciężarowej”.
W Europie w zeszłym roku Komisja Europejska przyjęła przepisy dotyczące prawa do naprawy. Państwa członkowskie mają czas do 1 sierpnia 2026 r. na wdrożenie tego we własnym prawodawstwie.
Przegrany pozew
Tego samego dnia pojawiło się więcej wiadomości sądowych w sprawie Deere & Co. Firma pozwała konkurencyjną firmę Agco do sądu. Uważa się, że Precision Planting, firma ze stajni Agco rozwijająca technologię siewu precyzyjnego, naruszyła dwa patenty Deere. Sędzia się nie zgodził. Sprawa toczy się od 2022 roku, a już wcześniej uznano, że John Deere się mylił.
Wysoka wartość giełdowa Deere & Co wynika głównie z oczekiwań długoterminowych. Pod koniec ubiegłego roku, prezentując najnowsze dane finansowe, firma ogłosiła, że do 2025 roku spodziewa się osiągnąć obroty na poziomie 5–5,5 miliarda dolarów. W 2024 roku było to jeszcze 7,1 miliarda dolarów, a w 2023 już 10,16 miliarda dolarów. W ostatnim kwartale ubiegłego roku sprzedaż maszyn spadła o prawie jedną trzecią, a w całym roku o 16%. Zapasy u dealerów na całym świecie są obecnie lepiej zgodne z ich oczekiwaniami rynkowymi. Firma optymistycznie patrzy zatem na lata 2025 i 2026, kiedy, miejmy nadzieję, rynek maszyn rolniczych nieco się ożywi.
Zagrożenia
Odkąd prezydent Donald Trump objął urząd, nie zrobił nic, aby wdrożyć szereg środków. Jesienią ubiegłego roku Trump ostro wypowiedział się na temat planów firmy John Deere dotyczących przeniesienia części swojej produkcji do Meksyku. W odpowiedzi Trump zasugerował nałożenie 200% podatku importowego na produkty firmy wracające do USA.
Czas pokaże, czy zupa rzeczywiście zostanie zjedzona tak gorąca. Istnieje duża szansa, że Trump wykorzysta swoje groźby, aby wymusić utrzymanie miejsc pracy na Środkowym Zachodzie. Nie wygląda na to, żeby firma Moline była pod wrażeniem zagrożenia. Ogłosiła budowę nowej fabryki w Meksyku, która będzie kosztować 55 milionów dolarów. Ta fabryka, w której wkrótce będą produkowane maszyny budowlane, powinna zacząć działać w przyszłym roku. Firma John Deere buduje już w kraju poszczególne komponenty i maszyny.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.