Cztery rodziny żyjące z jednego gospodarstwa rolnego. Trudne zadanie, co do którego nawet bank miał wątpliwości. Mimo to czterem braciom Dogterom z Oude-Tonge (Holandia Południowa) udało się osiągnąć sukces. Wspólnie rozwinęli rodzinny biznes w duże przedsiębiorstwo zajmujące się uprawą roślin uprawnych i uprawą tulipanów. Ze względu na ekspansję terytorialną, znaczne inwestycje i wzrost zadłużenia, problemy z finansowaniem wzrosły. „W banku nie da się już funkcjonować, posługując się wyłącznie arkuszem kalkulacyjnym Excel”.
Rodzice czterech braci – Martijna ('87), Chiela ('89), Joba ('91) i Thijsa ('94) – osiedlili się w Oude-Tonge na początku lat 80., ponieważ firma macierzysta w Flevoland nie oferowała możliwości ekspansji. Gospodarstwo rolne miało powierzchnię 60 hektarów, z ziemią własną i dzierżawioną. Oprócz tradycyjnych upraw uprawiano również cebulki tulipanów. Gdy synowie, po ukończeniu nauki w rolnictwie, kolejno dołączali do firmy, oddział ten przybierał coraz większą formę.
Porady zewnętrzne
Spośród braci tylko Chiel przez jakiś czas pracował poza domem. Siostra Marilène nie jest zatrudniona w firmie, a księgowością i administracją płacową zajmuje się jej matka. Z powodów zdrowotnych ich ojciec musiał stopniowo wycofywać się coraz bardziej. W ubiegłym roku doprowadziło to ostatecznie do całkowitego przejęcia firmy przez braci. To właśnie wtedy pojawiły się możliwości rozwoju i optymalizacji firmy. Wystarczający powód, aby zwrócić się o poradę zewnętrzną.
Bracia mają jasny podział zadań, ale najważniejsze decyzje zawsze podejmują wspólnie. Hiob jest – jak sam twierdzi – nie tylko tym, który mówi z tej czwórki, ale także tym, który zajmuje się stroną finansową. „Znam Farmers Funding & Advies od jakiegoś czasu. Rozmawialiśmy już wcześniej, ale zawsze mogłem sobie poradzić z własnymi danymi i wiedzą. Inwestowanie w maszynę lub szopę jest po prostu łatwiejsze niż wtedy, gdy mówisz o zakupie całego gospodarstwa. Ponadto wymagania w banku się zmieniają. Nie możesz po prostu pojawić się z arkuszem Excela. Musi być dobrze uzasadniony plan. Właśnie tutaj wkracza Farmers Funding & Advies”.
Wszystko w ciągu jednego roku
Początkowo bracia skupili się wyłącznie na przejęciu firmy. Gdy niespodziewanie otrzymali kontrakt na zakup 28-hektarowego przedsiębiorstwa, natychmiast skorzystali z okazji. Praca: „Oprócz przejęcia pracowaliśmy już nad dużą transakcją gruntową. Udało nam się kupić ziemię dzierżawioną, kilka pojedynczych działek, a także wymienić ziemię, aby uzyskać korzystniejszą lokalizację. To już było spore wyzwanie. Kiedy nagle musieliśmy podjąć decyzję o przejęciu całej firmy, był to dla nas szok, ale wytrwaliśmy”. Taka postawa jest cechą charakterystyczną filozofii biznesowej i charakterów braci. „Czasami mamy odmienne zdanie – i oczywiście prowadzimy dyskusje – ale wspólnie zawsze znajdujemy rozwiązanie” – czytamy.
Dzięki pomocy Petera Palsa, doradcy biznesowego i eksperta ds. finansowania w Farmers Funding & Advies, napisali biznesplan, który zanieśli do banku. Udało się pozyskać niezbędne środki finansowe, co sprawiło, że wszystkie plany stały się wykonalne. „Konsekwencją tego jest to, że w firmie jest teraz znacznie więcej kapitału zewnętrznego, co oznacza, że trzeba prowadzić interesy inaczej” – mówi Job. „Tradycyjnie nie inwestowano w ziemię. Odwróciliśmy tę strategię. Nasza filozofia jest taka, że – aby móc uczynić ją bardziej zrównoważoną – wymagana jest pewna skala. Z pewnością, gdy patrzysz w przyszłość. Inwestycje stają się coraz większe. Możesz rozłożyć je na więcej hektarów”.
Praca poświęca dużo czasu na podtrzymywanie relacji. „Konkurencja ze strony innych firm tutaj na Goeree-Overflakkee jest zacięta. Wiele kręci się wokół przetargów, chociaż oczywiście zawsze trzeba zapłacić dobrą cenę. Jeśli pójdziesz o krok dalej i będziesz ostrożny z ziemią, także z ziemią dzierżawioną, zauważysz, że to działa”.
Pieniądze
Nie tylko wzrosła kwota wniosku o finansowanie, pożyczkodawca również inaczej ją obliczył. „W przeszłości koncentrowano się głównie na zabezpieczeniach, natomiast teraz bank zwraca większą uwagę na zyski (przepływy pieniężne)” – mówi Job. „Czasami może to być dość trudne. Rozwinęliśmy się mocno w stosunkowo krótkim czasie. Dane finansowe nie zawsze oddają sprawiedliwość firmie. Dobrze uzasadniony plan biznesowy i wsparcie doświadczonego doradcy biznesowego pomagają bankowi zyskać pewność siebie”.
Bliska współpraca i pozytywne nastawienie przyniosły braciom efekty. Całkowita wielkość firmy jest obecnie znacznie większa niż 60 hektarów, od których zaczynał Senior. Dogterom senior zaczynał od 2 hektarów tulipanów. Jest ich teraz 100. Wokół tego zaplanowano uprawę roli – ziemniaki konsumpcyjne, cebulę, seler i zboża. Skupienie się na wczesnych uprawach jest interesujące pod względem czasowym i często przynosi dobre zyski finansowe.
Doradca niezbędny
Hiob i jego bracia uważnie śledzą koszty, ale jeśli coś przyniesie im zysk, odważą się zainwestować. „Nie konsultujemy się najpierw z Peterem Palsem przy każdym pytaniu. W końcu mamy już cztery opinie przy stole, a to czasami jest wystarczająco trudne” – śmieje się Job. „Ale jeśli chodzi o złożone (finansowe) kwestie, jest dla nas jasne, że zewnętrzna porada jest niezbędna. Widzieliśmy to na przykład, gdy ubiegaliśmy się o dotację RVO na przejęcie firmy. Farmers Funding ma zasoby i wiedzę wewnętrzną, aby opracować skuteczny plan, który jest niezbędny w dzisiejszych czasach”.
FARMERS FUNDING & ADVICE pomaga Twojemu gospodarstwu rolnemu funkcjonować i osiągać lepsze wyniki. Dziś i jutro.
Jak to osiągnąć? Dzięki wysokiej jakości, specjalistycznym poradom. W zakresie zagadnień biznesowych takich jak przejęcia spółek czy realizacja współpracy, doradztwo podatkowe i prawne, szybka i skuteczna realizacja najlepszego finansowania oraz spraw gruntowych. Więcej informacji znajdziesz na stronie www.farmersfunding.nl.