Dobrej jakości marchewki do przechowywania zaczynają się kończyć. Po czterech kolejnych tygodniach stabilizacji notowania DCA Peen zanotowały wzrost. To właśnie partie dobrej jakości znajdują nabywców.
„Nie chcemy już odsyłać Rommla” – powiedział informator. Jest już dostawa nowych marchwi z zagranicy, ale są one nadal znacznie droższe. Eksport jest kontynuowany, głównie do Polski, ale wymienia się także Węgry, Czechy, Słowenię i Ukrainę. Osoba z wewnątrz zauważyła, że druga połowa tygodnia była spokojniejsza. Pozostaje pytanie, jak sytuacja rozwinie się w przyszłym tygodniu.
Zapasy marchwi nadającej się do uprawy maleją. Istnieją doniesienia o wielu partiach, w których znajdowała się plamka, kropka lub petarda. Podkładka wskazuje, że marchewki ze starych zbiorów są obecnie importowane z Niemiec do Holandii. Jeśli ktoś ma jeszcze w lodówce dobre marchewki, może poprosić o odrobinę więcej, ale pozostaje pytanie, ile jeszcze można tam zmieścić. Wskazano, że cena holenderskiej marchwi magazynowej i zagranicznej marchwi nowej nie powinna być zbyt zbliżona, w przeciwnym razie wybór zostanie szybko dokonany.
Notowania DCA Peen dla marchwi B utrzymywały się przez ostatnie cztery tygodnie na stabilnym poziomie od 14 do 15 euro za 100 kilogramów. Teraz cena wzrosła do 14–17 euro za 100 kilogramów. Obrót marchewką odmiany C jest niewielki, dlatego też nie będzie jej w tym tygodniu na liście. Jednakże w przypadku braku konkurencji cena przedmiotu handlu wzrasta. Ceny wahają się od 20 do 24 euro za 100 kilogramów.
Osad oto wyjaśnienie z DCA Market Intelligence w sprawie nowych notowań.