Mimo że w ubiegłym tygodniu nastąpił niewielki wzrost cen marchwi B dobrej jakości, w tym tygodniu nastąpił spadek obrotów handlowych. Ogólna opinia jest taka, że sezon marchwi B dobiega końca, ale w tym tygodniu na stole wciąż jest nagroda.
W tym tygodniu na rynku marchwi jest znacznie spokojniej. Jako przyczynę podaje się dostawy nowych marchwi z Europy Południowej, szczególnie z Włoch, ale także z Francji i Hiszpanii. Ceny spadają, przez co marchew holenderska staje się mniej konkurencyjna. Cena nowych marchwi jest nadal wyższa, ale według informatora, w Europie Wschodniej dostarczają je głównie do supermarketów i nie wszystko dociera do klientów w dobrym stanie. Wówczas ludzie chętniej wybierają świeże produkty, zwłaszcza jeśli różnica w cenie jest mniejsza.
Mimo że popyt maleje, niektórzy spłukiwacze nadal prowadzą działalność handlową. Cokolwiek jeszcze się sprzedaje, musi być dobre. „Po prostu trzeba mieć szalonego człowieka, który potrafi to zrobić” – mówi informator. Niektórzy już nie handlują, a inni robią to tylko wtedy, gdy dostaną marchewkę (prawie) za darmo. „Wygląda na to, że wszystko gaśnie niczym płomień świecy. Nie mogliśmy sobie tego wyobrazić w zeszłym tygodniu” – powiedział jeden z pracowników.
W tym tygodniu notowania DCA Peen dla marchwi B wynoszą od 13 do 15 euro za 100 kilogramów. Tak więc jest to dobra impreza, z zastrzeżeniem, że handlu będzie niewiele. Dostępność marchwi odmiany C przez cały sezon jest ograniczona. Ponownie, nie było wystarczającej ilości transakcji, aby ustalić cenę, ale to, co jest przedmiotem obrotu, rośnie, osiągając najniższą cenę 25 euro za 100 kilogramów.
Osad oto wyjaśnienie od DCA Market Intelligence na temat nowych ofert.