ABN Amro przewiduje, że grunty rolne udostępniane dzięki rolnikom uczestniczącym w programach Lbv i Lbv+, którzy zaprzestają swojej działalności, doprowadzą do zwiększenia powierzchni użytków rolnych w 2026 r.
Raport sektorowy opublikowany dzisiaj wskazuje, że program Stopper może mieć pozytywny wpływ na rolników uprawiających ziemię, ponieważ dodatkowe grunty rolne stają się dostępne pod uprawę roślin, pod warunkiem, że rodzaje gleby są do tego odpowiednie. Liczba hektarów objętych programem nie jest bliżej określona. Chociaż kilku hodowców zwierząt gospodarskich już zaprzestało, bank uważa, że doprowadzi to jedynie do wzrostu powierzchni gruntów ornych w przyszłym roku.
To oczekiwanie nie jest zupełnie nowe. Powszechne jest oczekiwanie, że wielu rolników, którzy przestaną uprawiać ziemię, (częściowo) zachowa ziemię po zburzeniu stajni. Jednak ABN Amro jest jednym z pierwszych, którzy głośno mówią, że program Stoppers prawdopodobnie doprowadzi do zwiększenia powierzchni upraw w naszym kraju.
Nadchodzi spadek wolumenu
Łącznie 1.578 hodowców bydła zarejestrowało się w ramach programów zakończenia, zgodnie z najnowszymi danymi RVO. Większość z nich (573 firmy) to hodowcy trzody chlewnej, a następnie hodowcy bydła mlecznego (447 firm) i hodowcy drobiu (243 firmy). Program spowoduje znaczny spadek wolumenu w sektorach zwierzęcych, przewiduje ABN Amro. Ponadto bank zauważa, że upadek gabinetu jest wyjątkowo niefortunny pod względem czasu ze względu na ciągłą niepewność związaną z azotem.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikel/10913137/stoppersgrond-leidt-tot-ruimer-akkerbouwareaal]„Stoppersgrond prowadzi do bardziej przestronnych obszarów uprawnych”[/url]
Co masz na myśli? Zapłacić rachunek? Przyzwoity rolnik zarabia tyle samo, co pracownik, dzięki polityce obornika + zaoszczędzonemu sztucznemu nawozowi.
Arie biedny oddział. napisał:pieniądze pochodzą dopiero z ostatnich lat, w 1985 r., kiedy wprowadzono kwoty, trzeba było płacić za obornik krowi, a żeby liczyć roczny dochód z obornika, trzeba mieć ponad 120 haCo masz na myśli? Zapłacić rachunek? Przyzwoity rolnik zarabia tyle samo, co pracownik, dzięki polityce obornika + zaoszczędzonemu sztucznemu nawozowi.
Teraz nawóz nadal przynosi pieniądze, ale na jak długo? Może Arie też to wie
Arie Biedny Oddział nic o tym nie wie. Czasami jako rolnik masz małą partię obornika, za którą dostajesz kilka euro, ale to tylko podgryzanie, nie będziesz w stanie wiele z nim zrobić. W 9 na 10 przypadków wymieniasz ziemię z hodowcą bydła, a wtedy obornik jest często za zero na obu działkach, więc i tak dostajesz za to zero. A oszczędzanie na nawozach sztucznych to też nonsens... Pierwszym darem jest obornik, a przez resztę roku po prostu dostosowujesz się do nawozów sztucznych, jeśli chcesz mieć jakość.
hodowca napisał:Tutaj przemawia ekspert, nie ma możliwości sprzeczności. To cudowni ludzie.Arie Biedny Oddział nic o tym nie wie. Czasami jako rolnik masz małą partię obornika, za którą dostajesz kilka euro, ale to tylko podgryzanie, nie będziesz w stanie wiele z nim zrobić. W 9 na 10 przypadków wymieniasz ziemię z hodowcą bydła, a wtedy obornik jest często za zero na obu działkach, więc i tak dostajesz za to zero. A oszczędzanie na nawozach sztucznych to też nonsens... Pierwszym darem jest obornik, a przez resztę roku po prostu dostosowujesz się do nawozów sztucznych, jeśli chcesz mieć jakość.
Biedny oddział Arie napisał:Trzeba było to po prostu powiedzieć.hodowca napisał:Tutaj przemawia ekspert, nie ma możliwości sprzeczności. To cudowni ludzie.Arie Biedny Oddział nic o tym nie wie. Czasami jako rolnik masz małą partię obornika, za którą dostajesz kilka euro, ale to tylko podgryzanie, nie będziesz w stanie wiele z nim zrobić. W 9 na 10 przypadków wymieniasz ziemię z hodowcą bydła, a wtedy obornik jest często za zero na obu działkach, więc i tak dostajesz za to zero. A oszczędzanie na nawozach sztucznych to też nonsens... Pierwszym darem jest obornik, a przez resztę roku po prostu dostosowujesz się do nawozów sztucznych, jeśli chcesz mieć jakość.