Nowe odkrycia z Niemiec pokazują, że skoczek, który przenosi między innymi groźną chorobę stolburską, może również powodować znaczne szkody w uprawie cebuli. Jedna czwarta wszystkich niemieckich upraw buraka cukrowego została już zainfekowana. Dziesiątki tysięcy hektarów upraw ziemniaków zostało już zainfekowanych.
Do tej pory skoczki były znane przede wszystkim ze swojej zdolności przenoszenia poważnych chorób, takich jak zespół korzenia bogatszego (SBR) i choroba gumowatego korzenia palowego (RTD); obie te fitoplazmy. Te organizmy bakteriopodobne powodują znaczne szkody w burakach cukrowych. W przypadku ziemniaków owad przenosi chorobę stolburu. Nowe doświadczenia niemieckie pokazują, że wiele innych upraw warzywnych, w tym cebula, również może ponosić znaczne straty w plonach.
hotspot
Połączenie buraków cukrowych, ziemniaków i cebuli tworzy istne siedlisko mszyc. Tak wynika z nowych ustaleń Ministerstwa Rolnictwa Badenii-Wirtembergii, o których donosi niemiecki dziennik „Die Zeit”. Mszyc po raz pierwszy wykryto w Niemczech w 2009 roku. Zmiany klimatyczne i brak insektycydów do zwalczania tego owada sprawiły, że choroba ta stała się poważnym problemem dla niemieckiego sektora rolniczego.
Według niemieckiej organizacji DBV, w zeszłym roku 75 000 hektarów buraków cukrowych zostało dotkniętych SBR i/lub RTD. Stanowi to jedną czwartą całkowitej powierzchni. W 2023 roku powierzchnia ta wyniosłaby 40 000 hektarów. Dane dotyczące uprawy ziemniaków nie są dostępne, ale Unika, niemiecki odpowiednik Vavi, podaje, że obszar, który może zostać dotknięty, wynosi 65 000 hektarów.
70% strata plonów
Szkody są szczególnie rozległe w krajach związkowych Badenia-Wirtembergia, Nadrenia-Palatynat, Bawaria i Hesja. W Dolnej Saksonii i Saksonii-Anhalt rozprzestrzenianie się mszyc również wzrasta. W burakach cukrowych choroba powoduje utratę nawet jednej czwartej plonów korzeni i cukru. W przypadku ziemniaków straty w plonach mogą sięgać nawet 70%, jak pokazują niemieckie praktyki. Według DBV (Związku Rolników), niektórzy plantatorzy na południowym zachodzie doszli do punktu, w którym wątpią, czy uprawa ziemniaków jest w ogóle możliwa.
W Holandii IRS po raz pierwszy odnotował obecność skoczka szklistoskrzydłego w 2023 roku. W tym roku monitoruje dwadzieścia działek. Według instytutu badawczego, regiony te zostały wybrane ze względu na odkrycie z 2023 roku i spodziewaną aktywność wektora. W tym roku, szczególnie na południu, prowadzone są intensywne badania. Do tej pory IRS nie zgłosił żadnych przypadków. Niedawno jednak odkryto ćmę buraczaną, która może powodować gnicie korzeni. Opryskiwanie przeciwko temu ćmie jest możliwe po osiągnięciu progu szkodliwości.
NAK na krawędzi
Tego lata Holenderska Służba Inspekcyjna (NAK) ogłosiła, że będzie monitorować chorobę Stolbur u sadzeniaków. Zadanie to komplikuje fakt, że Candidatus Phytoplasma solani, jak oficjalnie nazywa się ta choroba, jest nieodróżnialna od innych fitoplazm. Jeśli partia sadzeniaków zostanie zainfekowana, zostaje ona odrzucona. Konsekwencją infekcji są zdeformowane liście i łodygi oraz gumowate bulwy. Do tego monitoringu NAK wykorzystuje pułapki i odsysacze, które służą również do monitorowania mszyc. NAK wciąż bada jednak możliwości identyfikacji różnych gatunków skoczków. Na szczęście NAK nie zetknął się jeszcze z tą chorobą.
W Niemczech trwa szeroko zakrojony apel sektorowy o powstrzymanie tego problemu. Według prezesa DBV, Joachima Rukwieda, wcześniej wdrożone środki – szersze płodozmiany czy zezwolenia na stosowanie insektycydów w sytuacjach nadzwyczajnych – są niewystarczające, aby powstrzymać inwazję mszyc. „Potrzebujemy kompleksowej strategii zwalczania, a dodatkowo badań nad odpornością w hodowli”. Według Stefana Strenga, dyrektora w firmie Südzucker i przewodniczącego Południowoniemieckiego Związku Plantatorów Buraków, jest to największy problem, z jakim boryka się uprawa buraków w nadchodzących latach.