Dolf van Ursem (46 l.) ma firmę zajmującą się uprawą w Heerhugowaard. Ukończył kurs Akademii Spuit. W tym artykule opowiada o swojej wizji przyszłości w zakresie ochrony roślin i o tym, jak kurs się do tego przyczynił.
De Akademia juniorów składa się z sześciu dni kursu na terenie całej Holandii w styczniu i lutym. Studenci zapoznają się z innowacyjnymi technikami ochrony roślin i otrzymują pięć punktów za licencję na opryski. Istnieje możliwość otrzymania 85% dotacji, także dla przedsiębiorców.
Czy możesz powiedzieć nam trochę więcej o swojej firmie?
„Posiadamy szkółkę warzyw w Heerhugowaard-De Noord. Uprawiamy takie rośliny, jak sałata lodowa, kapusta szpiczasta, kapusta czerwona i kapusta biała. W 1997 roku zaczynaliśmy od małej szopy do przechowywania maszyn rolniczych. Od tego czasu szybko się rozwijamy a my dysponujemy działką o powierzchni około 270 hektarów.”
Czy napotykasz szczególne wyzwania związane z ochroną roślin?
„Największym wyzwaniem jest to, że środki ochrony roślin, które są dość ważne dla niektórych upraw, mogą zniknąć. To nie lada wyzwanie. Ogólnie rzecz biorąc, nowe techniki uważam za szczególnie trudne. Poza tym także przepisy dotyczące ich stosowania nowych technik pomaga uczestniczyć w spotkaniach i rozmawiać z firmami oferującymi nowe techniki. Ale także przebieg Akademia juniorów pomogło mi. Udział w kursie jest bardzo interesujący, ponieważ wszystko w dziedzinie ochrony roślin szybko się zmienia i można także porozmawiać z innymi hodowcami o tym, jak radzą sobie ze wszystkimi zmianami.
Jak widzisz przyszłość ochrony roślin?
Osobiście nie sądzę, żeby chemiczna ochrona upraw zniknęła w przyszłości. Jestem członkiem grupy roboczej zajmującej się zielonymi metodami ochrony naszych upraw, ale wszystkie istniejące metody są po prostu niewystarczające. Nie spodziewam się, że zielone metody wkrótce przejmą kontrolę. Myślę, że jeśli chemikalia nie będą już dozwolone, będziemy musieli importować uprawy, które obecnie uprawiamy w Holandii, z zagranicy, ponieważ mogą być tam nadal dozwolone. Mówiąc „za granicą”, mam na myśli kraje spoza UE, ponieważ często musimy stosować się do przepisów europejskich.
Zawiera Akademia juniorów przyczynił się do Twojej wizji ochrony roślin w przyszłości?
„Tak, nauczyłem się kilku rzeczy na kursie. Na przykład na temat pogody i jej wpływu na ochronę roślin. Bardzo interesująca była dla mnie również techniczna strona kursu, a także wykład na temat komunikacji z obywatelami. Nadal tam jestem wykorzystaj go dla osób, które przychodzą do naszej firmy, aby móc jasno wytłumaczyć, dlaczego robimy określone rzeczy.
Który dzień kursu był według Ciebie najciekawszy? Akademia juniorów?
„Jeśli muszę wybierać, spędzam dzień myśląc o pogodzie i ochronie roślin. Ponieważ stosując środki ochrony roślin – często bardzo drogimi środkami – bardzo ważne jest, aby robić to we właściwym czasie i we właściwy sposób. pogoda staje się coraz bardziej ekstremalna, dlatego ważne jest, aby produkty trafiły do upraw w odpowiednim czasie, aby uzyskać maksymalny efekt.
Jaki dodatek ma Akademia juniorów miałeś w swojej codziennej pracy?
„Kupiliśmy słupek pogodowy, aby jeszcze lepiej widzieć, że postępujemy właściwie we właściwym czasie. Utworzyłem też grupę z wieloma innymi hodowcami, abyśmy mogli zobaczyć, jak te słupy pogodowe zachowują się w różnych warunkach. obszarach w Holandii Północnej. „Warto to wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu oprysków. W dalszym ciągu korzystaliśmy również z kart zadań, aby sprawdzić, czy korzystanie z nich będzie interesujące dla naszej firmy”.
Chcesz sam wziąć udział w kursie Akademia Oprysku, zdobyć pięć punktów licencyjnych i dowiedzieć się wszystkiego o innowacyjnych technikach ochrony roślin? Zarejestruj się teraz. Istnieje możliwość dofinansowania kursu w wysokości 85%. Po więcej informacji kliknij tutaj.