Zimowa pogoda zmniejszyła presję na rynek marchwi. W połączeniu z pewnym popytem, przekłada się to na wzrost cen.
Regionalne targi w Emmeloord rozpoczynają nowy rok kalendarzowy od podwyżki o 5 euro za 100 kilogramów marchwi konwencjonalnej. To znaczny wzrost w porównaniu z cenami sprzed świąt Bożego Narodzenia. Cena od 11 do 14 euro jest z pewnością znacznie korzystniejsza niż zaledwie 6 do 9 euro za 100 kilogramów.
Mimo to, przy obecnych cenach, plantatorzy wciąż są dalecy od osiągnięcia progu rentowności na rynku marchwi chłodniczej. Konieczne są dalsze kroki w celu podniesienia cen, począwszy od podwyżki do 20 euro za 100 kg. Czas pokaże, czy nastąpi to szybko. Zmiany te dają jednak plantatorom nadzieję na poprawę cen.
Co się dzieje? Zimowa pogoda napędza popyt na marchew. Popyt rośnie zarówno w Belgii, jak i w Niemczech, a niektóre zamówienia napływają również z północnej Hiszpanii. Co ważniejsze, marchew, która wciąż znajduje się na polach, musi zostać odpisana. Z powodu mrozu nie można jej już zbierać. Powoduje to niedobór marchwi po stronie podaży, a wraz z nim znaczną część presji, która dotychczas hamowała rynek.
Marchew ekologiczna również odnotowuje silny wzrost po kilku bardzo spokojnych tygodniach. Już przed Sylwestrem mówiło się o dobrych perspektywach sprzedaży marchwi ekologicznej, co znajduje teraz odzwierciedlenie w cenach. Cena w Emmeloord wzrasta w tym tygodniu o 6,50 euro do 33–40 euro za 100 kg.
Zmiany na rynku marchwi znajdują również odzwierciedlenie w nastrojach rynkowych. Emmeloord przesunął wskaźnik nastrojów z „spokojnego” na „stabilny cenowo”. Nadchodzące tygodnie pokażą, czy uda się osiągnąć więcej na poprawionej sytuacji rynkowej. Perspektywy są jednak pozytywne. W porównaniu z ubiegłym rokiem, Niemcy i Belgia mają mniej marchwi.