„Widzimy więcej fuzariozy w cebuli, niż się spodziewaliśmy na podstawie sezonu wegetacyjnego. Biała zgnilizna pojawia się teraz również w miejscach, w których nigdy wcześniej jej nie widzieliśmy” – mówią Koos Arens i Rick den Dekker z Van Iperen. Są wyraźnie zaniepokojeni wzrostem, a co ważniejsze, nieuchwytnością obu grzybów glebowych. „Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać fuzariozę pod kontrolą, opierając ją na zdrowej glebie, niezakłóconym wzroście oraz silnych i odpornych plonach” – dodają.
„Struktura gleby była po prostu dobra na większości działek. I nie było szczególnie mokro w sezonie wegetacyjnym. Dlatego jesteśmy zaskoczeni, że w cebuli znów jest tak dużo fuzariozy. Być może susza w połączeniu z wysokimi temperaturami spowodowała stres w uprawach. Mimo to nie spodziewaliśmy się aż tak dużych szkód”. Koos Arens krótko opisuje, jak fuzarioza – a także biała zgnilizna – ponownie spowodowała wiele nieprzyjemnych niespodzianek. Kolega Rick den Dekker potwierdza ten obraz, ale dodaje, że istnieją znaczące różnice. Zauważa na przykład, że działki na redlinach i z fertygacją wykazują znacznie mniej fuzariozy. „Cebula tam po prostu rośnie lepiej i wydajniej, a stres jest mniejszy. To przekłada się nie tylko na znacznie wyższe plony, ale także na znacznie mniejsze straty spowodowane fuzariozą”.
Zdrowa gleba
Warunkiem koniecznym do utrzymania kontroli nad fusarium jest zdrowa, żyzna gleba. „Należy maksymalnie wykorzystywać kompost, obornik stały i nawozy zielone oraz zapewnić dobry drenaż gleby. Może się to wydawać oczywiste, ale widzimy, że nie wszędzie jest to w pełni wdrażane. Tego typu działania są niezbędne do udanej uprawy cebuli” – mówi Arens. Zaleca również zwracanie szczególnej uwagi na „początek” procesu uprawy. „Czy działka jest odpowiednia i jaka jest jej historia? A co z płodozmianem? Czy występowały wcześniej problemy z chorobami odglebowymi? Przed sadzeniem czegokolwiek należy uzyskać jasne odpowiedzi na wszystkie te pytania”. W tym kontekście doradca ds. upraw wspomina również o nowym teście na fusarium opracowanym przez HLB (Holenderską Agencję Ochrony Upraw Rolnych). „Ten test, oparty na analizie gleby, może być cennym dodatkowym narzędziem do uzyskania informacji na temat obecności fusarium i oceny ryzyka. Może to zapobiec potencjalnym niepowodzeniom”.
Uireka 4.0
Den Dekker wskazuje również na nowe badanie Uireka 4.0, które rozpocznie się w przyszłym roku. Badania nad grzybem Fusarium po raz kolejny odegrają ważną rolę w tym projekcie. „Oprócz badań i testowania wielu metod uprawy, tym razem skupimy się również na zrozumieniu samego grzyba. Jak dokładnie działa Fusarium oxysporum? Jak rozwija się on w różnych warunkach praktycznych? I jakie są jego rośliny żywicielskie? Gdy lepiej zrozumiemy te kwestie, będziemy mogli podjąć jeszcze bardziej ukierunkowane działania przeciwko temu grzybowi”.
Serenada w cebuli jednorocznej
Oprócz ukierunkowanych środków uprawowych przeciwko Fusarium, stale badane są również nowe środki (kombinacje), które mogłyby być skuteczne w walce z tym grzybem. Na przykład, w zeszłym sezonie Van Iperen, we współpracy z firmą Bayer, przeprowadził kilka prób polowych z tym czynnikiem biologicznym. Serenada w jednorocznych cebulkach. Zostały one udostępnione dwóm plantatorom w regionie Hoekse Waard i jednemu w Voorne-Putten, wszystkim trzem na jednym hektarze.
W próbie pasowej porównywano zastosowanie doglebowe preparatu Rudis (0,6 l/ha), zastosowanie doglebowe preparatu Serenade (5 l/ha), połączenie obu (Rudis + Serenade) oraz nieopryskany pas. Preparaty wprowadzono na krótko przed siewem – podczas ostatecznego przygotowania łoża siewnego. Arens podkreśla, że były to regularne działki, na których nie występowały żadne specyficzne problemy z fuzariozą. „To zatem prawdziwa próba polowa, której wyniki są reprezentatywne dla całej Holandii”.
Mniej opłat z Rudisem i Serenadą
W sezonie wegetacyjnym na każdej działce testowej rejestrowano liczbę roślin i mierzono długość plonu. Według Arensa nie spowodowało to żadnych istotnych różnic. Różnice w plonach między czterema działkami testowymi były również dość niewielkie, chociaż rudis (w porównaniu do nieleczonych) zaobserwowano wyraźny wzrost plonu netto o kilka procent we wszystkich rozmiarach (8-21, 21-28 i ›28), a połączenie Rudis + Serenade ponownie dało niewielki wzrost w porównaniu do Rudis solo.
„Wydaje się zatem, że produkty Rudis i Serenade w pewien sposób się wzmacniają, szczególnie w postaci redukcji strat. Wiemy, że Rudis jest skuteczny przeciwko Fusarium, ale co Serenade do tego dodaje? Czy ten produkt aktywnie pomaga w zwalczaniu Fusarium? Czy też przede wszystkim stymuluje wzrost korzeni i je chroni, zwiększając odporność cebul na grzyby glebowe? To są pytania, które chcielibyśmy wyjaśnić” – opisują swoje wstępne wyniki Arens i Den Dekker.
„Każdy kilogram dodatkowego plonu to zysk”
W każdym razie obaj panowie postrzegają wzrost plonów (w postaci niższej masy własnej) osiągnięty przez Rudis + Serenade jako krok naprzód. „Każdy dodatkowy kilogram plonu cebuli to zysk, a to szczególnie ważne w przypadku upraw kapitałochłonnych, takich jak cebule jednoroczne. Już samo to sprawia, że warto powtórzyć eksperyment w przyszłym roku” – mówią.
Kolejnym obszarem badań w przyszłym sezonie będą badania nad trwałością Rudis i Serenade w dwuletnich cebulkach. Skupimy się na tym, czy – podobnie jak w przypadku zastosowania w uprawie sadzeniaków – występuje efekt „odrostu”. „Mamy nadzieję, że Serenade również tutaj okaże się obiecujący, ponieważ uczyniłoby to produkt jeszcze bardziej interesującym w praktyce. W każdym razie z pewnością możemy wykorzystać każde ogniwo, które ma działanie przeciw fuzariozie” – podsumowuje Arens.