Powódź w Hiszpanii prowadzi do ożywienia na rynku marchwi. Z powodu nadmiaru wody zbiory marchwi w Hiszpanii zostały wstrzymane, co poprawia sytuację w tym kraju.
Na targach w Berlinie w zeszłym tygodniu sprzedawcy i kupujący dyskutowali o skutkach powodzi w Hiszpanii. To z pewnością poprawia nastroje na rynkach. A co za tym idzie, ceny rosną.
W Holandii jest sporo problemów. Głównym czynnikiem wpływającym na jakość jest bakterioza pierścieniowa. To po części dlatego podaż doskonałej marchwi jest ograniczona. Co więcej, hiszpańscy plantatorzy marchwi nie są obecnie w stanie pracować na polach, co skutkuje mniejszą konkurencją.
Podsumowując, oznacza to, że ceny mogą jeszcze trochę wzrosnąć. Giełda regionalna w Emmeloord podniosła ceny marchwi konwencjonalnej o 2 euro, do poziomu 15–20 euro za 100 kilogramów. Nastroje na rynku również poprawiły się ze stabilnej ceny na stabilną.
Największe wahania cen dotyczą jednak marchwi ekologicznej. Marchewki te cieszą się dużym popytem w Niemczech, ponieważ ich własne zbiory są rozczarowujące. W rezultacie cena marchwi ekologicznej w Emmeloord wzrosła z 13 do 55, a następnie do 63 euro za 100 kg.