Shutterstock

Aktualności Ziemniaki

Cena ziemniaków spada poniżej 0 euro

25 marca 2026 r - Redactie Boerenbusiness - 73 komentarze

Europejski rynek ziemniaków jest pod presją z powodu znacznej nadwyżki, co oznacza, że ​​w niektórych przypadkach producenci muszą płacić za sprzedaż swojego produktu. Z powodu dużej podaży występuje brak sprzedaży, a niskie ceny lub rozdawanie ziemniaków za darmo nie stanowią wystarczającego rozwiązania w celu redukcji zapasów.

Holenderscy rolnicy i ich koledzy z Belgii, Niemiec i Francji znacznie zwiększyli uprawę ziemniaków w ciągu ostatnich dwóch lat, napędzani silnym popytem i korzystnymi cenami kontraktowymi oferowanymi przez przemysł przetwórczy. Sprzyjające warunki uprawy zaowocowały wysokimi plonami w 2025 roku, a co za tym idzie, dużymi zbiorami.

Jednak popyt na ziemniaki wyraźnie osłabł. Rosnąca konkurencja ze strony Azji, cła importowe w Stanach Zjednoczonych i słabszy dolar wywierają presję na pozycję eksportową europejskich producentów. W rezultacie powstała nadwyżka strukturalna.

Kształtowanie się cen odzwierciedla tę sytuację. PotatoNL odnotowało ostatnio wzrost cen ziemniaków paszowych o -1,00 do -2,00 euro za 100 kg, podczas gdy ceny ziemniaków przetwórczych są tylko nieznacznie wyższe. W Belgii poziom cen ziemniaków przetwórczych odmian Fontane i Challenger spadł wczoraj do 0,00–0,50 euro za 100 kg. Z powodu nadwyżek, wolumeny produkcji przesuwają się w kierunku paszy dla zwierząt i biofermentacji, a koszty utylizacji spadają coraz bardziej po stronie producentów, częściowo z powodu rosnących kosztów transportu.

Presja czasu na nowe zbiory
Chociaż technicznie rzecz biorąc, ziemniaki można przechowywać przez długi czas, ekonomiczna opłacalność takiego rozwiązania maleje. Nie mając perspektyw na odbicie cen, plantatorzy decydują się na ograniczenie kosztów magazynowania i kontynuowanie sprzedaży. W rezultacie na rynek trafiają dodatkowe ilości w przyspieszonym tempie.

Nadwyżki w Holandii i krajach sąsiednich są znaczne. Holandia zebrała około 4,2 miliona ton ziemniaków jadalnych w 2025 roku, o 900 000 ton więcej niż w roku poprzednim. Część z nich została od tego czasu sprzedana na paszę dla zwierząt, do fermentacji lub do przetwórstwa skrobi, ale szacuje się, że pozostało od 500 000 do 600 000 ton.

Duże nadwyżki występują również w innych krajach. W Belgii w magazynach znajduje się około 800 000 ton miedzi bez miedzi, we Francji nadwyżkę szacuje się na 1 milion ton, a podobny wolumen spodziewany jest w Niemczech. Według szacunków DCA Market Intelligence (2025), całkowita nadwyżka w UE-4 wynosi zatem około 3,3 miliona ton.

Oferty promocyjne
W Belgii trwają kampanie promocyjne mające na celu dalszą sprzedaż ziemniaków jako żywności, paszy lub surowca do produkcji biogazu. We Francji GIPT i Arvalis pracują nad protokołem kontrolowanego niszczenia, aby ograniczyć zagrożenia dla zdrowia.

Kwestia ta była już dyskutowana w Holandii, ale jak dotąd nie podjęto konkretnych działań. Biorąc pod uwagę skalę nadwyżek, potrzebne są szersze inicjatywy, aby stworzyć czas na nowe zbiory.

Obecna sytuacja podkreśla konieczność dostosowania przez uczestników rynku strategii produkcji, zawierania umów i sprzedaży do zmienionej strukturalnie dynamiki rynku.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

więcej na temat

wywar ziemniaczany
komentarze odwiedzających
73 komentarze
Subskrybent
kjol 25 marca 2026 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikel/10915689/aardappelprijs-zakt-onder-0-euro]Cena ziemniaków spada poniżej 0 euro[/url]
Zajmie to kilka lat. Rosnąca konkurencja cenowa i brak możliwości ucieczki dla producentów rolnych w UE doprowadzą do bolesnej i długotrwałej restrukturyzacji sektora.
Subskrybent
szory 25 marca 2026 r
Przez kilka lat wszystko szło aż za dobrze; możliwości były nieograniczone. Kolejne lata nadejdą; wystarczy spojrzeć na historię. Plantatorzy, którzy nie dali się oszukać branży i tak zwanym ekspertom (w tym bankom), cierpią teraz najmniej.
Subskrybent
25 marca 2026 r
Tak naprawdę, to całkiem fajne hobby.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 25 marca 2026 r
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Czytać 25 marca 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Subskrybent
CM 25 marca 2026 r
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Subskrybent
człowiek targowy 25 marca 2026 r
Uprawiaj to, co jest potrzebne, a nie to, co nie jest potrzebne; jest nadwyżka, a to jest czynnikiem determinującym rynek i sprzecznym; zanim się obejrzysz, sprawy się zmieniają.
Subskrybent
25 marca 2026 r
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
O tak, o tak, możesz całkowicie otępić swój umysł arogancją; ale jesteś całkowicie zależny od producentów ziemniaków w kwestii sprzedaży, a zatem jesteś w zasadzie tylko robotnikiem fabrycznym, choć bez układu zbiorowego pracy. A co więcej, baw się dobrze swoim hobby (czytaj: uprawą taniej paszy dla zwierząt). Odpowiadanie mi jest bezcelowe, bo i tak przez resztę tygodnia nie będę w stanie czytać twoich codziennych, powtarzających się bzdur (nawet gdybym chciał).
Subskrybent
Manus 25 marca 2026 r
Nie podpisujcie tych drapieżnych umów; tak, umowy na 20,25 tony z obowiązkową dostawą reszty to drapieżne umowy z ceną nic niewartą. Po prostu się tym zadławcie i nie sadźcie ziemniaków. Żeby rynek stał się zdrowszy dla plantatorów, a nie tylko dla branży.
Subskrybent
Francuz 25 marca 2026 r
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
O tak, o tak, możesz całkowicie otępić swój umysł arogancją; ale jesteś całkowicie zależny od producentów ziemniaków w kwestii sprzedaży, a zatem jesteś w zasadzie tylko robotnikiem fabrycznym, choć bez układu zbiorowego pracy. A co więcej, baw się dobrze swoim hobby (czytaj: uprawą taniej paszy dla zwierząt). Odpowiadanie mi jest bezcelowe, bo i tak przez resztę tygodnia nie będę w stanie czytać twoich codziennych, powtarzających się bzdur (nawet gdybym chciał).
To nic nie rób, co za czepialska dziwka.
Subskrybent
jun 25 marca 2026 r
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
O tak, o tak, możesz całkowicie otępić swój umysł arogancją; ale jesteś całkowicie zależny od producentów ziemniaków w kwestii sprzedaży, a zatem jesteś w zasadzie tylko robotnikiem fabrycznym, choć bez układu zbiorowego pracy. A co więcej, baw się dobrze swoim hobby (czytaj: uprawą taniej paszy dla zwierząt). Odpowiadanie mi jest bezcelowe, bo i tak przez resztę tygodnia nie będę w stanie czytać twoich codziennych, powtarzających się bzdur (nawet gdybym chciał).
Na szczęście nikt nie pyta Cię o zdanie, więc nikt nie będzie Cię ignorował.
Subskrybent
kjol 25 marca 2026 r
Wyjątkowo suchy rok zapewni trochę przestrzeni. To jednak tylko zaostrzy konkurencję. Jeśli cena zakupu nie spadnie znacząco, nie będzie już miejsca na więcej niż 70% obecnego areału. A nawet to nie jest już wykonalne w dłuższej perspektywie.
Subskrybent
Gerard 25 marca 2026 r
W zeszłym roku rozpoczęła się tendencja spadkowa, która osiągnęła obecnie najniższy poziom na poziomie 0 euro. Największym czynnikiem wpływającym na cenę jest pogoda, co ma swoje dobre i złe strony, ale żyjemy teraz w dziwnym świecie z g.. u steru, a tak, głodna gąsienica też wciąż gdzieś tam jest.
Subskrybent
szory 26 marca 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Wiele zależy od tego, czy zastosujesz stałą strategię (sprzedaży), niezależną od jakości produktu, co jest zasadą przewodnią. Plantatorzy, którzy w jednym roku uprawiają na podstawie umowy, a w kolejnym swobodnie, często tracą szansę. W ostatnich latach ceny kontraktowe były po prostu korzystne, pod warunkiem, że miałeś tony dobrej jakości.
Subskrybent
Energia 26 marca 2026 r
Dlaczego nie produkować etanolu z nadwyżek? 1 kg ziemniaków daje 0,1 litra etanolu. Kto może mi pomóc w tym pomyśle?
Subskrybent
Arie biedny oddział. 26 marca 2026 r
Energia napisała:
Dlaczego nie produkować etanolu z nadwyżek? 1 kg ziemniaków daje 0,1 litra etanolu. Kto może mi pomóc w tym pomyśle?
To samo w sobie nie jest szalony pomysł, ale myślę, że problem polega na tym, że nie mamy fabryki, która mogłaby zająć się rafinacją. Nie da się jej po prostu tak zbudować. Wiem, że w Polsce tak się robi, ale w zakładach o ograniczonej mocy przerobowej.
Subskrybent
Nielsa van der Booma 26 marca 2026 r
Energia napisała:
Dlaczego nie produkować etanolu z nadwyżek? 1 kg ziemniaków daje 0,1 litra etanolu. Kto może mi pomóc w tym pomyśle?
Pomysł ten był również sugerowany podczas pandemii, ale okazał się wówczas niewykonalny ze względu na brak maszyn i koszty przebudowy fabryki. Cosun, na przykład, pracował nad zbadaniem tego, o ile się nie mylę.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 26 marca 2026 r
sprzedawca na targu napisał:
Uprawiaj to, co jest potrzebne, a nie to, co nie jest potrzebne; jest nadwyżka, a to jest czynnikiem determinującym rynek i sprzecznym; zanim się obejrzysz, sprawy się zmieniają.
Zawrzemy umowę? Ja powiem, czego potrzebujemy, a ty wskażesz plon z hektara w tym sezonie. To takie proste. Czekam na wiadomość od ciebie.
Subskrybent
Manus 26 marca 2026 r
Połowę zasadzić w hektarach. Połowa z tej połowy na kontraktach; nadwyżka uprawiana nie na podstawie umów współdostaw, ale na wolnym rynku. Te ziemniaki z współdostaw nie będą już mogły psuć rynku, ale zapewnią zdrowe napięcie. Poza tym, jeśli nie będzie popytu na te ziemniaki, ludzie nie zapłacą za nie nic w obecnej sytuacji, więc ryzyko jest zerowe, ale szansa na znacznie więcej. Celem jest rynek, na którym fabryka trafia bezpośrednio do rolnika, a nie obecny trend w kierunku umów 100%.
Kenner 26 marca 2026 r
Na podwórkach stopniowo rozgrywa się narastający dramat. Od prawie roku uprawiają znacznie poniżej kosztów produkcji. Zaczęło się w zeszłym roku od starych ziemniaków magazynowych, potem kiepskiej jakości buraków, cebuli, zboża, przetworów itp. Teraz dochodzą do tego kosmiczne koszty oleju napędowego i nawozów (znowu). To się dobrze nie skończy; od dłuższego czasu nie ma pieniędzy i wszystko idzie na marne… to się nie uda!
Subskrybent
harry 26 marca 2026 r
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
juuun 26 marca 2026 r
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Jeśli w ten sposób dojdzie do poważnych niepowodzeń, nikt nie będzie w stanie tego utrzymać. Sami hodowcy bydła odmawiają ziemniaków, które są o kilka centów tańsze; nie mogą wykarmić swoich zwierząt. To bardzo smutne.
Subskrybent
żaba 26 marca 2026 r
koneser napisał:
Na podwórkach stopniowo rozgrywa się narastający dramat. Od prawie roku uprawiają znacznie poniżej kosztów produkcji. Zaczęło się w zeszłym roku od starych ziemniaków magazynowych, potem kiepskiej jakości buraków, cebuli, zboża, przetworów itp. Teraz dochodzą do tego kosmiczne koszty oleju napędowego i nawozów (znowu). To się dobrze nie skończy; od dłuższego czasu nie ma pieniędzy i wszystko idzie na marne… to się nie uda!
Na szczęście marchewki nadal przynoszą niezłe pieniądze.
Subskrybent
jun 26 marca 2026 r
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Edkar 26 marca 2026 r
juun napisał:
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Hej Jan, buraki też są ok??? Więc tym właśnie wygramy wojnę. To jest kompletnie bezużyteczne! Nawet traktora byś tym nie napełnił.
klient 26 marca 2026 r
żaba napisała:
koneser napisał:
Na podwórkach stopniowo rozgrywa się narastający dramat. Od prawie roku uprawiają znacznie poniżej kosztów produkcji. Zaczęło się w zeszłym roku od starych ziemniaków magazynowych, potem kiepskiej jakości buraków, cebuli, zboża, przetworów itp. Teraz dochodzą do tego kosmiczne koszty oleju napędowego i nawozów (znowu). To się dobrze nie skończy; od dłuższego czasu nie ma pieniędzy i wszystko idzie na marne… to się nie uda!
Na szczęście marchewki nadal przynoszą niezłe pieniądze.
Większość sprzedała się poniżej kosztów, reszta nie ma żadnych podstaw w planie budowy, z wyjątkiem tych, którzy mogą na tym skorzystać. Scenariusz jest dość ponury.
Subskrybent
jun 26 marca 2026 r
edkar napisał:
juun napisał:
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Hej Jan, buraki też są ok??? Więc tym właśnie wygramy wojnę. To jest kompletnie bezużyteczne! Nawet traktora byś tym nie napełnił.
W takim razie nie wiesz, jak uprawiać buraki.
były plantator buraków 26 marca 2026 r
juun napisał:
edkar napisał:
juun napisał:
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Hej Jan, buraki też są ok??? Więc tym właśnie wygramy wojnę. To jest kompletnie bezużyteczne! Nawet traktora byś tym nie napełnił.
W takim razie nie wiesz, jak uprawiać buraki.
Nie, tylko ty to rozumiesz, ty wszystko wiesz. Jeśli zarabiasz ponad 5 tys. dolarów z hektara buraków, możesz odpowiedzieć, najlepiej przed 2050 rokiem. Nic nie dostajesz; przy obecnych kosztach uprawy i rosnących cenach, zadowalasz się saldem, które nie wystarcza nawet na opłacenie dzierżawy ziemi. Powinieneś kupić nowy kalkulator, jeśli cię na to stać.
Subskrybent
jun 26 marca 2026 r
były plantator buraków napisał:
juun napisał:
edkar napisał:
juun napisał:
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Hej Jan, buraki też są ok??? Więc tym właśnie wygramy wojnę. To jest kompletnie bezużyteczne! Nawet traktora byś tym nie napełnił.
W takim razie nie wiesz, jak uprawiać buraki.
Nie, tylko ty to rozumiesz, ty wszystko wiesz. Jeśli zarabiasz ponad 5 tys. dolarów z hektara buraków, możesz odpowiedzieć, najlepiej przed 2050 rokiem. Nic nie dostajesz; przy obecnych kosztach uprawy i rosnących cenach, zadowalasz się saldem, które nie wystarcza nawet na opłacenie dzierżawy ziemi. Powinieneś kupić nowy kalkulator, jeśli cię na to stać.
Po co ci 5 tysięcy dolarów netto za uprawę buraków? Kiedyś to się sprawdzało, nawiasem mówiąc. To zboże pod względem nakładu pracy, a przynajmniej w hodowli wciąż widać postęp; tylko kukurydza może jej dorównać.
Subskrybent
jun 26 marca 2026 r
Nawiasem mówiąc, UnitIP ​​po prostu oblicza saldo netto pod warunkiem, że wprowadzisz je poprawnie.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 26 marca 2026 r
juuun napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Jeśli w ten sposób dojdzie do poważnych niepowodzeń, nikt nie będzie w stanie tego utrzymać. Sami hodowcy bydła odmawiają ziemniaków, które są o kilka centów tańsze; nie mogą wykarmić swoich zwierząt. To bardzo smutne.
Nie mogę mieć do nich pretensji; płacą rolnikom 30–40 euro za metr sześcienny, żeby pozbyć się ich obornika.
warsztat tkacki 27 marca 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
juuun napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Jeśli w ten sposób dojdzie do poważnych niepowodzeń, nikt nie będzie w stanie tego utrzymać. Sami hodowcy bydła odmawiają ziemniaków, które są o kilka centów tańsze; nie mogą wykarmić swoich zwierząt. To bardzo smutne.
Nie mogę mieć do nich pretensji; płacą rolnikom 30–40 euro za metr sześcienny, żeby pozbyć się ich obornika.
Ten Arie wciąż jest dziwny, 30-40 euro??? Tutaj, w Brabancji Zachodniej, hodowcy bydła już zaczynają się denerwować, jeśli muszą zapłacić 8 euro.
re 27 marca 2026 r
juun napisał:
były plantator buraków napisał:
juun napisał:
edkar napisał:
juun napisał:
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Hej Jan, buraki też są ok??? Więc tym właśnie wygramy wojnę. To jest kompletnie bezużyteczne! Nawet traktora byś tym nie napełnił.
W takim razie nie wiesz, jak uprawiać buraki.
Nie, tylko ty to rozumiesz, ty wszystko wiesz. Jeśli zarabiasz ponad 5 tys. dolarów z hektara buraków, możesz odpowiedzieć, najlepiej przed 2050 rokiem. Nic nie dostajesz; przy obecnych kosztach uprawy i rosnących cenach, zadowalasz się saldem, które nie wystarcza nawet na opłacenie dzierżawy ziemi. Powinieneś kupić nowy kalkulator, jeśli cię na to stać.
Po co ci 5 tysięcy dolarów netto za uprawę buraków? Kiedyś to się sprawdzało, nawiasem mówiąc. To zboże pod względem nakładu pracy, a przynajmniej w hodowli wciąż widać postęp; tylko kukurydza może jej dorównać.
Przeczytaj sam, co piszesz... Przez ostatnie 5 lat cena buraków była po prostu żenująca. Teraz, po wzroście cen ziemi/GBM/nawozów/diesla itp. w ciągu ostatnich 2 lat, wciąż jest to mniej niż grosze. To przecież nie jest fizyka kwantowa; po prostu nie da się na tym rozwinąć firmy, nie mówiąc już o utrzymaniu obecnej. Ten stosunek kosztów do korzyści jest w 200% wadliwy.
Subskrybent
żaba 27 marca 2026 r
ponownie napisano:
juun napisał:
były plantator buraków napisał:
juun napisał:
edkar napisał:
juun napisał:
Buraki również będą sobie dobrze radzić, jeśli nie posiałeś ich zbyt obficie.
Hej Jan, buraki też są ok??? Więc tym właśnie wygramy wojnę. To jest kompletnie bezużyteczne! Nawet traktora byś tym nie napełnił.
W takim razie nie wiesz, jak uprawiać buraki.
Nie, tylko ty to rozumiesz, ty wszystko wiesz. Jeśli zarabiasz ponad 5 tys. dolarów z hektara buraków, możesz odpowiedzieć, najlepiej przed 2050 rokiem. Nic nie dostajesz; przy obecnych kosztach uprawy i rosnących cenach, zadowalasz się saldem, które nie wystarcza nawet na opłacenie dzierżawy ziemi. Powinieneś kupić nowy kalkulator, jeśli cię na to stać.
Po co ci 5 tysięcy dolarów netto za uprawę buraków? Kiedyś to się sprawdzało, nawiasem mówiąc. To zboże pod względem nakładu pracy, a przynajmniej w hodowli wciąż widać postęp; tylko kukurydza może jej dorównać.
Przeczytaj sam, co piszesz... Przez ostatnie 5 lat cena buraków była po prostu żenująca. Teraz, po wzroście cen ziemi/GBM/nawozów/diesla itp. w ciągu ostatnich 2 lat, wciąż jest to mniej niż grosze. To przecież nie jest fizyka kwantowa; po prostu nie da się na tym rozwinąć firmy, nie mówiąc już o utrzymaniu obecnej. Ten stosunek kosztów do korzyści jest w 200% wadliwy.
Zadzwoń do brokera i szybko sprzedaj tę kwotę plantatorowi, który naprawdę wie, co robi, i przestań narzekać.
Subskrybent
jun 27 marca 2026 r
Całkowicie zgadzam się z żabą. Żałosny bełkot powyżej. Jeśli nie potrafisz wyhodować buraków za 72 euro, jesteś największym partaczem w kraju. Wtedy nawet hodowca bydła mógł zarobić na burakach.
Subskrybent
27 marca 2026 r
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Subskrybent
Manus 27 marca 2026 r
Hej, pan NN znowu się obudził. Teraz trochę normalnych reakcji, ale to chyba za dużo, biorąc pod uwagę wszystkie jego poprzednie prace. Cóż, to, czego nie ma w środku, prawdopodobnie nie wyjdzie na wierzch, żeby pozostać w jego stylu.
Subskrybent
CM 27 marca 2026 r
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Subskrybent
Gerard 28 marca 2026 r
To, gdzie jesteś, ma ogromne znaczenie – czy masz dużo długów, czy pieniędzy w banku. Czy jesteś dzierżawcą swojej farmy, czy właścicielem bez żadnych długów i ile wydzierżawiłeś? I tak, taki rok nie jest przyjemny, ale spróbuj spojrzeć na to z jasnej strony; po deszczu słońce zawsze wschodzi na nowo.
Subskrybent
kropla 28 marca 2026 r
Niedługo skończy się olej napędowy i znowu wiele się zmieni. Nigdy nic nie wiadomo.
Subskrybent
szory 28 marca 2026 r
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Z tego, co słyszałem z ustnych przekazów, w latach 30. sytuacja również nie była najlepsza; mleko spływało do rowów, świnie wypuszczano do lasów, żeby same się wyżywiły, a o cenach zboża i ziemniaków nawet nie wspominamy. Zaletą tamtej epoki były niskie koszty; mechanizacja była rzadkością, a pracownicy często byli (częściowo) opłacani w naturze. Koszty były niskie, podczas gdy teraz borykamy się z wysokimi kosztami stałymi, na które mamy niewielki lub żaden wpływ. Jest mnóstwo przykładów, jak my, jako sektor, jesteśmy rujnowani; wystarczy wspomnieć o wszystkich tych bezużytecznych certyfikatach, które dużo kosztują, a nic nie dają. Niedawno miałem wątpliwy zaszczyt ponownie przyjąć tego człowieka, aby dokonał przeglądu instalacji elektrycznej dla celów ubezpieczeniowych, mimo że mam również podpisaną umowę serwisową. Nie mogę przerzucić tych kosztów na nikogo. Dobrze byłoby, aby LTO, niezależnie od tego, czy we współpracy z organizacjami innych pracodawców, zwróciło na to uwagę.
Subskrybent
szory 28 marca 2026 r
drup napisał(a):
Niedługo skończy się olej napędowy i znowu wiele się zmieni. Nigdy nic nie wiadomo.
Z jednej strony powiedziałbym, że trzeba pozwolić, żeby tak się stało; rewolucja jest nieunikniona, ale jej konsekwencje będą nieobliczalne na całym świecie.
Subskrybent
28 marca 2026 r
CM napisał:
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Oczywiście, że mam rację. Cieszę się, że to widzisz. Wiesz, co też przeczytałem dziś rano? Zwróć uwagę: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że rolnicy najwyraźniej nie potrafią podejmować właściwych decyzji dotyczących produkcji”. Wy, bando wszystkowiedzących, nie wymyśliłem tego! Ha, ha.
Subskrybent
CM 28 marca 2026 r
Tylko po to, żeby uniknąć wdawania się w dyskusję na temat twoich bezsensownych opowieści, powiem tak: masz rację, NN.
Subskrybent
francuski 28 marca 2026 r
Masz rację, NN.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 28 marca 2026 r
hodowca napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
juuun napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Jeśli w ten sposób dojdzie do poważnych niepowodzeń, nikt nie będzie w stanie tego utrzymać. Sami hodowcy bydła odmawiają ziemniaków, które są o kilka centów tańsze; nie mogą wykarmić swoich zwierząt. To bardzo smutne.
Nie mogę mieć do nich pretensji; płacą rolnikom 30–40 euro za metr sześcienny, żeby pozbyć się ich obornika.
Ten Arie wciąż jest dziwny, 30-40 euro??? Tutaj, w Brabancji Zachodniej, hodowcy bydła już zaczynają się denerwować, jeśli muszą zapłacić 8 euro.
Nie można porównywać Zachodniej Brabancji do rozległych pastwisk, które często znajdują się daleko od terenów uprawnych i gdzie to pośrednicy organizują sprawy. Mówisz o transporcie i składowaniu pośrednim, a także o stosowaniu węży wleczonych przez rolników, którzy obecnie z pewnością nie chcą za to płacić mniej niż 15 euro na swojej ziemi. Ten pośrednik wie też, jak na tym dobrze zarobić, za co nie można go winić. To nie jest takie dziwne, jak ci się wydaje.
Subskrybent
28 marca 2026 r
Francuz napisał:
Masz rację, NN.
Najwyraźniej jesteś trochę powolny i prawie na pewno naśladujesz bez własnego zdania, ale bardzo mnie cieszy, że i ty najwyraźniej przejrzałeś na oczy. Już to mówiono; ale oczywiście mam rację. To oczywiste, stary. Po prostu przejedź się traktorem, może ci to rozjaśni umysł. Potrzebujesz tego w tych stresujących czasach. Na pewno cię to nie spowolni.☺
Subskrybent
28 marca 2026 r
CM napisał:
Tylko po to, żeby uniknąć wdawania się w dyskusję na temat twoich bezsensownych opowieści, powiem tak: masz rację, NN.
Został pobity na miazgę. To jego jedyna linia obrony. Najwyraźniej to ma na ciebie wpływ.
Subskrybent
CM 28 marca 2026 r
Masz rację, NN.
Subskrybent
Manus 28 marca 2026 r
napisał:
Francuz napisał:
Masz rację, NN.
Najwyraźniej jesteś trochę powolny i prawie na pewno naśladujesz bez własnego zdania, ale bardzo mnie cieszy, że i ty najwyraźniej przejrzałeś na oczy. Już to mówiono; ale oczywiście mam rację. To oczywiste, stary. Po prostu przejedź się traktorem, może ci to rozjaśni umysł. Potrzebujesz tego w tych stresujących czasach. Na pewno cię to nie spowolni.☺
Co za idiota. Zamknijcie go i wyrzućcie klucz.
Subskrybent
CM 28 marca 2026 r
napisał:
CM napisał:
Tylko po to, żeby uniknąć wdawania się w dyskusję na temat twoich bezsensownych opowieści, powiem tak: masz rację, NN.
Został pobity na miazgę. To jego jedyna linia obrony. Najwyraźniej to ma na ciebie wpływ.
Błogosławieni ubodzy w duchu.
Subskrybent
Myszołów 30 marca 2026 r
napisał:
CM napisał:
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Oczywiście, że mam rację. Cieszę się, że to widzisz. Wiesz, co też przeczytałem dziś rano? Zwróć uwagę: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że rolnicy najwyraźniej nie potrafią podejmować właściwych decyzji dotyczących produkcji”. Wy, bando wszystkowiedzących, nie wymyśliłem tego! Ha, ha.
Kolesiu... który rolnik uciekł z twoją żoną, że masz motywację, żeby dzień w dzień denerwować rolników na tym forum, a nawet płacić za to abonament? Może powinieneś porozmawiać o tym ze specjalistą.
Subskrybent
rolnictwo 2 30 marca 2026 r
blinkers napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Z tego, co słyszałem z ustnych przekazów, w latach 30. sytuacja również nie była najlepsza; mleko spływało do rowów, świnie wypuszczano do lasów, żeby same się wyżywiły, a o cenach zboża i ziemniaków nawet nie wspominamy. Zaletą tamtej epoki były niskie koszty; mechanizacja była rzadkością, a pracownicy często byli (częściowo) opłacani w naturze. Koszty były niskie, podczas gdy teraz borykamy się z wysokimi kosztami stałymi, na które mamy niewielki lub żaden wpływ. Jest mnóstwo przykładów, jak my, jako sektor, jesteśmy rujnowani; wystarczy wspomnieć o wszystkich tych bezużytecznych certyfikatach, które dużo kosztują, a nic nie dają. Niedawno miałem wątpliwy zaszczyt ponownie przyjąć tego człowieka, aby dokonał przeglądu instalacji elektrycznej dla celów ubezpieczeniowych, mimo że mam również podpisaną umowę serwisową. Nie mogę przerzucić tych kosztów na nikogo. Dobrze byłoby, aby LTO, niezależnie od tego, czy we współpracy z organizacjami innych pracodawców, zwróciło na to uwagę.
W latach 30. XX wieku mój dziadek otrzymał od ówczesnego właściciela naszej farmy ofertę 6-hektarowej działki, ale chciał ją zachować tylko pod warunkiem, że nie będzie musiał płacić czynszu za resztę działalności. Dzierżawca się nie zgodził, więc przez lata działka leżała odłogiem, bo nikt nie chciał jej używać za darmo. Do tego jeszcze nie doszło. Później jednak została włączona do farmy.
ed 30 marca 2026 r
agria2 napisał:
blinkers napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Z tego, co słyszałem z ustnych przekazów, w latach 30. sytuacja również nie była najlepsza; mleko spływało do rowów, świnie wypuszczano do lasów, żeby same się wyżywiły, a o cenach zboża i ziemniaków nawet nie wspominamy. Zaletą tamtej epoki były niskie koszty; mechanizacja była rzadkością, a pracownicy często byli (częściowo) opłacani w naturze. Koszty były niskie, podczas gdy teraz borykamy się z wysokimi kosztami stałymi, na które mamy niewielki lub żaden wpływ. Jest mnóstwo przykładów, jak my, jako sektor, jesteśmy rujnowani; wystarczy wspomnieć o wszystkich tych bezużytecznych certyfikatach, które dużo kosztują, a nic nie dają. Niedawno miałem wątpliwy zaszczyt ponownie przyjąć tego człowieka, aby dokonał przeglądu instalacji elektrycznej dla celów ubezpieczeniowych, mimo że mam również podpisaną umowę serwisową. Nie mogę przerzucić tych kosztów na nikogo. Dobrze byłoby, aby LTO, niezależnie od tego, czy we współpracy z organizacjami innych pracodawców, zwróciło na to uwagę.
W latach 30. XX wieku mój dziadek otrzymał od ówczesnego właściciela naszej farmy ofertę 6-hektarowej działki, ale chciał ją zachować tylko pod warunkiem, że nie będzie musiał płacić czynszu za resztę działalności. Dzierżawca się nie zgodził, więc przez lata działka leżała odłogiem, bo nikt nie chciał jej używać za darmo. Do tego jeszcze nie doszło. Później jednak została włączona do farmy.
Cóż, mam wiadomość: te czasy nigdy nie wrócą. Właściciele tutejszych gruntów nie pobiorą ani grosza mniej czynszu. Sami oddają ziemię, sami zatrzymują obornik i pieniądze z obornika, a także pieniądze z RVO. A potem wysoki czynsz; nikt nie może z nim konkurować. Tylko rolnicy się śmieją: bez ryzyka, bez pracy, a na koniec roku grube konto bankowe. Niech drobny rolnik męczy się ze swoim dzierżawionym Fendtem o mocy 250 KM lub więcej i swoją farmą, która jest w rękach firmy i została ponownie wydzierżawiona, bo tak właśnie wyliczono żelazo (z deszczu pod rynnę).
Subskrybent
rolnictwo 2 30 marca 2026 r
ed napisał:
agria2 napisał:
blinkers napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Z tego, co słyszałem z ustnych przekazów, w latach 30. sytuacja również nie była najlepsza; mleko spływało do rowów, świnie wypuszczano do lasów, żeby same się wyżywiły, a o cenach zboża i ziemniaków nawet nie wspominamy. Zaletą tamtej epoki były niskie koszty; mechanizacja była rzadkością, a pracownicy często byli (częściowo) opłacani w naturze. Koszty były niskie, podczas gdy teraz borykamy się z wysokimi kosztami stałymi, na które mamy niewielki lub żaden wpływ. Jest mnóstwo przykładów, jak my, jako sektor, jesteśmy rujnowani; wystarczy wspomnieć o wszystkich tych bezużytecznych certyfikatach, które dużo kosztują, a nic nie dają. Niedawno miałem wątpliwy zaszczyt ponownie przyjąć tego człowieka, aby dokonał przeglądu instalacji elektrycznej dla celów ubezpieczeniowych, mimo że mam również podpisaną umowę serwisową. Nie mogę przerzucić tych kosztów na nikogo. Dobrze byłoby, aby LTO, niezależnie od tego, czy we współpracy z organizacjami innych pracodawców, zwróciło na to uwagę.
W latach 30. XX wieku mój dziadek otrzymał od ówczesnego właściciela naszej farmy ofertę 6-hektarowej działki, ale chciał ją zachować tylko pod warunkiem, że nie będzie musiał płacić czynszu za resztę działalności. Dzierżawca się nie zgodził, więc przez lata działka leżała odłogiem, bo nikt nie chciał jej używać za darmo. Do tego jeszcze nie doszło. Później jednak została włączona do farmy.
Cóż, mam wiadomość: te czasy nigdy nie wrócą. Właściciele tutejszych gruntów nie pobiorą ani grosza mniej czynszu. Sami oddają ziemię, sami zatrzymują obornik i pieniądze z obornika, a także pieniądze z RVO. A potem wysoki czynsz; nikt nie może z nim konkurować. Tylko rolnicy się śmieją: bez ryzyka, bez pracy, a na koniec roku grube konto bankowe. Niech drobny rolnik męczy się ze swoim dzierżawionym Fendtem o mocy 250 KM lub więcej i swoją farmą, która jest w rękach firmy i została ponownie wydzierżawiona, bo tak właśnie wyliczono żelazo (z deszczu pod rynnę).
Nie mówię o wynajmie na jeden plon, ale o dzierżawie na dłuższy okres. Nie twierdzę też, że to wróci, a jedynie wskazuję, jak źle było wtedy.
Subskrybent
30 marca 2026 r
Buzzard napisał:
napisał:
CM napisał:
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Oczywiście, że mam rację. Cieszę się, że to widzisz. Wiesz, co też przeczytałem dziś rano? Zwróć uwagę: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że rolnicy najwyraźniej nie potrafią podejmować właściwych decyzji dotyczących produkcji”. Wy, bando wszystkowiedzących, nie wymyśliłem tego! Ha, ha.
Kolesiu... który rolnik uciekł z twoją żoną, że masz motywację, żeby dzień w dzień denerwować rolników na tym forum, a nawet płacić za to abonament? Może powinieneś porozmawiać o tym ze specjalistą.
Hej kolego, jesteś w błędzie. Moja taktyka działa. Dzięki, sowo.
Subskrybent
CM 31 marca 2026 r
napisał:
Buzzard napisał:
napisał:
CM napisał:
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Oczywiście, że mam rację. Cieszę się, że to widzisz. Wiesz, co też przeczytałem dziś rano? Zwróć uwagę: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że rolnicy najwyraźniej nie potrafią podejmować właściwych decyzji dotyczących produkcji”. Wy, bando wszystkowiedzących, nie wymyśliłem tego! Ha, ha.
Kolesiu... który rolnik uciekł z twoją żoną, że masz motywację, żeby dzień w dzień denerwować rolników na tym forum, a nawet płacić za to abonament? Może powinieneś porozmawiać o tym ze specjalistą.
Hej kolego, jesteś w błędzie. Moja taktyka działa. Dzięki, sowo.
Błogosławieni ubodzy w duchu.
Subskrybent
szory 31 marca 2026 r
ed napisał:
agria2 napisał:
blinkers napisał(a):
Harry napisał:
Tak, nie było aż tak źle, nawet w latach 30.; pracowało się przez rok, poniosło koszty, a potem jeszcze trzeba było zapłacić ekstra, żeby pozbyć się produktu.
Z tego, co słyszałem z ustnych przekazów, w latach 30. sytuacja również nie była najlepsza; mleko spływało do rowów, świnie wypuszczano do lasów, żeby same się wyżywiły, a o cenach zboża i ziemniaków nawet nie wspominamy. Zaletą tamtej epoki były niskie koszty; mechanizacja była rzadkością, a pracownicy często byli (częściowo) opłacani w naturze. Koszty były niskie, podczas gdy teraz borykamy się z wysokimi kosztami stałymi, na które mamy niewielki lub żaden wpływ. Jest mnóstwo przykładów, jak my, jako sektor, jesteśmy rujnowani; wystarczy wspomnieć o wszystkich tych bezużytecznych certyfikatach, które dużo kosztują, a nic nie dają. Niedawno miałem wątpliwy zaszczyt ponownie przyjąć tego człowieka, aby dokonał przeglądu instalacji elektrycznej dla celów ubezpieczeniowych, mimo że mam również podpisaną umowę serwisową. Nie mogę przerzucić tych kosztów na nikogo. Dobrze byłoby, aby LTO, niezależnie od tego, czy we współpracy z organizacjami innych pracodawców, zwróciło na to uwagę.
W latach 30. XX wieku mój dziadek otrzymał od ówczesnego właściciela naszej farmy ofertę 6-hektarowej działki, ale chciał ją zachować tylko pod warunkiem, że nie będzie musiał płacić czynszu za resztę działalności. Dzierżawca się nie zgodził, więc przez lata działka leżała odłogiem, bo nikt nie chciał jej używać za darmo. Do tego jeszcze nie doszło. Później jednak została włączona do farmy.
Cóż, mam wiadomość: te czasy nigdy nie wrócą. Właściciele tutejszych gruntów nie pobiorą ani grosza mniej czynszu. Sami oddają ziemię, sami zatrzymują obornik i pieniądze z obornika, a także pieniądze z RVO. A potem wysoki czynsz; nikt nie może z nim konkurować. Tylko rolnicy się śmieją: bez ryzyka, bez pracy, a na koniec roku grube konto bankowe. Niech drobny rolnik męczy się ze swoim dzierżawionym Fendtem o mocy 250 KM lub więcej i swoją farmą, która jest w rękach firmy i została ponownie wydzierżawiona, bo tak właśnie wyliczono żelazo (z deszczu pod rynnę).
Nigdy w życiu nie mów nigdy; przykładem są dzierżawy Wieringermeer w latach 30. XX wieku. Przez lata gospodarstwa były praktycznie nie do sprzedania. Fakt, że teraz otrzymujemy pieniądze na obornik, to mile widziany dar, ale za kilka lat sytuacja może się zmienić, jeśli spadek populacji zwierząt gospodarskich będzie postępował zgodnie z przewidywaniami rządu. Z tego, co rozumiem, łączny wniosek zostanie ponownie zrewidowany w przyszłym roku, co spowoduje, że będziemy mieli więcej zobowiązań za mniejsze pieniądze; nawet dla (dużych) właścicieli ziemskich ziemia będzie musiała generować zwrot, aby utrzymać działalność na powierzchni.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 31 marca 2026 r
CM napisał:
napisał:
Buzzard napisał:
napisał:
CM napisał:
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Oczywiście, że mam rację. Cieszę się, że to widzisz. Wiesz, co też przeczytałem dziś rano? Zwróć uwagę: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że rolnicy najwyraźniej nie potrafią podejmować właściwych decyzji dotyczących produkcji”. Wy, bando wszystkowiedzących, nie wymyśliłem tego! Ha, ha.
Kolesiu... który rolnik uciekł z twoją żoną, że masz motywację, żeby dzień w dzień denerwować rolników na tym forum, a nawet płacić za to abonament? Może powinieneś porozmawiać o tym ze specjalistą.
Hej kolego, jesteś w błędzie. Moja taktyka działa. Dzięki, sowo.
Błogosławieni ubodzy w duchu.
Drogi CM, proszę sprawdź, co oznacza to standardowe wyrażenie, o którym ciągle wspominasz. Kiedy to zrozumiesz, prawdopodobnie przestaniesz go używać niewłaściwie. Jeśli nie potrafisz, chętnie pomogę.
Subskrybent
CM 31 marca 2026 r
Masz rację.
Subskrybent
Manus 31 marca 2026 r
Tak bardzo chcą odpowiedzi na swoje bzdury, NN i Arie też, ale jej nie otrzymują. A mimo to desperacko szukają reakcji.
Subskrybent
żaba 31 marca 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
CM napisał:
napisał:
Buzzard napisał:
napisał:
CM napisał:
napisał:
CM napisał:
Lezen napisał(a):
Arie biedny oddział. napisał:
Nie do końca zgadzam się z tobą co do tych „ślepych zaułków”. Ludzie, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z branżą, a co za tym idzie, również z kontraktami, cierpią teraz średnio bardziej niż ci, którzy do 2025 roku pokryli znaczną jej część lub całość.
Nie mówi, czy podpisali umowę, czy nie. Ale czy dałeś się zwieść ogromnemu areałowi i równie masywnym maszynom?
Teraz sytuacja z kontraktami na 25-lecie może być lepsza, ale było kilka naprawdę dobrych lat dla tych, którzy mieli je dostępne. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Zawsze jednak uważałem – i nadal jestem – że należy dywersyfikować strategię. Kontrakty na 26-lecie stają się teraz skromne; niska cena za ograniczoną ilość. Powinieneś jeszcze raz to przeliczyć, żeby sprawdzić, czy naprawdę powinieneś to zrobić, czy po prostu zainwestować znacznie mniej. Ryzyko jest jeszcze bardziej jednostronne dla plantatora niż wcześniej. Nie jestem typem pracownika fabryki.
Tak, jesteś arogancki i wyrażasz się z wielką pogardą, ale jesteś po prostu robotnikiem fabrycznym. Niczym więcej, a czasem nawet mniej. Ale robotnikiem fabrycznym bez uprawnień, pracującym głównie w polu. Powiedzmy: dorywczym robotnikiem, który przynosi własne narzędzia. Na twoim miejscu (a na szczęście nie jestem), podjąłbym jeszcze mniej ryzyka i zadbałbym o plan B, czyli podpisanie umowy również z firmą zajmującą się odbiorem odpadów zielonych. Albo nawet postawiłbym na całkowite bezpieczeństwo i grzecznie zwrócił się do kierownictwa fabryki ziemniaków z pytaniem, czy byliby skłonni zatrudnić cię na stałe z umową o pracę (prawdopodobnie nie). Widziałem wielu aroganckich (ziemniaczanych) hazardzistów, którzy całkowicie popadli w otchłań.☺
Masz rację NN (a może jednak się mylisz?)
Oczywiście, że mam rację. Cieszę się, że to widzisz. Wiesz, co też przeczytałem dziś rano? Zwróć uwagę: „Staje się coraz bardziej oczywiste, że rolnicy najwyraźniej nie potrafią podejmować właściwych decyzji dotyczących produkcji”. Wy, bando wszystkowiedzących, nie wymyśliłem tego! Ha, ha.
Kolesiu... który rolnik uciekł z twoją żoną, że masz motywację, żeby dzień w dzień denerwować rolników na tym forum, a nawet płacić za to abonament? Może powinieneś porozmawiać o tym ze specjalistą.
Hej kolego, jesteś w błędzie. Moja taktyka działa. Dzięki, sowo.
Błogosławieni ubodzy w duchu.
Drogi CM, proszę sprawdź, co oznacza to standardowe wyrażenie, o którym ciągle wspominasz. Kiedy to zrozumiesz, prawdopodobnie przestaniesz go używać niewłaściwie. Jeśli nie potrafisz, chętnie pomogę.
„Błogosławieni ubodzy w duchu” (Ewangelia Mateusza 5:3) oznacza, że ​​ludzie pokorni, którzy zdają sobie sprawę, że są całkowicie zależni od Boga, są szczęśliwi, ponieważ Królestwo Niebieskie należy do nich.
Subskrybent
francuski 31 marca 2026 r
W niedzielę miłośnicy bajek mogą znaleźć bratnie dusze.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 31 marca 2026 r
Dobrze. Udało ci się przeczytać wyjaśnienie na Frog. Masz prawo do swojej opinii, Frans, ale ta „książka z bajkami” zawiera wiele rzeczy, z których ludzie wciąż mogą się wiele nauczyć, dla własnego dobra i dobra innych.
Subskrybent
Manus 31 marca 2026 r
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 31 marca 2026 r
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Subskrybent
31 marca 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Po prostu nie powinieneś odpowiadać temu CM-owi. To bez wątpienia prostak, niezbyt biegły w komunikacji, z ograniczonym spojrzeniem na świat. Jedyne, co potrafi, to powtarzać te same wykrzykniki. Czasami nawet nie rozumie, co tak naprawdę mówi. Po prostu daj sobie spokój. Nieciekawe. Trochę śmiechu ☺
Subskrybent
Arie biedny oddział. 31 marca 2026 r
napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Po prostu nie powinieneś odpowiadać temu CM-owi. To bez wątpienia prostak, niezbyt biegły w komunikacji, z ograniczonym spojrzeniem na świat. Jedyne, co potrafi, to powtarzać te same wykrzykniki. Czasami nawet nie rozumie, co tak naprawdę mówi. Po prostu daj sobie spokój. Nieciekawe. Trochę śmiechu ☺
Z kogo się śmiejemy? Z ciebie czy z cm? To sianie zamętu mi nie pasuje. Proszę, przestań.
Subskrybent
CM 31 marca 2026 r
napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Po prostu nie powinieneś odpowiadać temu CM-owi. To bez wątpienia prostak, niezbyt biegły w komunikacji, z ograniczonym spojrzeniem na świat. Jedyne, co potrafi, to powtarzać te same wykrzykniki. Czasami nawet nie rozumie, co tak naprawdę mówi. Po prostu daj sobie spokój. Nieciekawe. Trochę śmiechu ☺
Głupota rządzi.
Subskrybent
31 marca 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Po prostu nie powinieneś odpowiadać temu CM-owi. To bez wątpienia prostak, niezbyt biegły w komunikacji, z ograniczonym spojrzeniem na świat. Jedyne, co potrafi, to powtarzać te same wykrzykniki. Czasami nawet nie rozumie, co tak naprawdę mówi. Po prostu daj sobie spokój. Nieciekawe. Trochę śmiechu ☺
Z kogo się śmiejemy? Z ciebie czy z cm? To sianie zamętu mi nie pasuje. Proszę, przestań.
Codzienne powtarzanie tych samych bzdur. Albo sam wybierz kilka synonimów, takich jak bełkot, bełkot, bełkot, bzdury. Wybierz własne. Nawet ten CM wydaje się być winny bluźnierstwa (wykorzystując fragment Biblii w sposób kpiący)☺
Subskrybent
Manus 31 marca 2026 r
napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Po prostu nie powinieneś odpowiadać temu CM-owi. To bez wątpienia prostak, niezbyt biegły w komunikacji, z ograniczonym spojrzeniem na świat. Jedyne, co potrafi, to powtarzać te same wykrzykniki. Czasami nawet nie rozumie, co tak naprawdę mówi. Po prostu daj sobie spokój. Nieciekawe. Trochę śmiechu ☺
Ten NN to naprawdę najbardziej irytujący człowiek, który myśli, że ma prawo pouczać rolników. Nazywanie tego głupotą to przesada.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 31 marca 2026 r
napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Skończyłem z tymi hipokrytycznymi kaznodziejami. To forum o ziemniakach; nic więcej, nic mniej. Wierz w co chcesz, ale rób to w cztery oczy. Szybko zapomnij o sezonie 25 i skup się na 26. Mniej sadzenia to pierwszy krok w kierunku powrotu do zdrowia. Drogi diesel to błogosławieństwo w nieszczęściu, jeśli zostawisz te szpule w szopie.
Na szczęście każdy ma prawo mieć własne zdanie na dowolny temat, ale uważam, że to dość wybiórcze z twojej strony, że nie masz własnego zdania, gdy na tym forum regularnie pojawia się werset biblijny, nigdy na niego nie odpowiadasz, a potem od razu nazywasz to hipokryzją, gdy robi to ktoś inny. Szacunek to minimum, jakiego powinniśmy od siebie oczekiwać, nawet jeśli się nie zgadzamy. Zgadzam się z tobą w 100%, że to forum dla ziemniaków, ale nigdy nie było niczym dziwnym, że czasami ktoś obiera inną drogę.
Po prostu nie powinieneś odpowiadać temu CM-owi. To bez wątpienia prostak, niezbyt biegły w komunikacji, z ograniczonym spojrzeniem na świat. Jedyne, co potrafi, to powtarzać te same wykrzykniki. Czasami nawet nie rozumie, co tak naprawdę mówi. Po prostu daj sobie spokój. Nieciekawe. Trochę śmiechu ☺
Z kogo się śmiejemy? Z ciebie czy z cm? To sianie zamętu mi nie pasuje. Proszę, przestań.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 31 marca 2026 r
Jeśli spojrzysz teraz w lustro, zobaczysz tę samą postać, co NN. Oczernianie czyjegoś imienia zawsze oznacza wskazywanie palcem również na siebie.
Subskrybent
francuski 1 kwietnia 2026
Cóż za drażliwość, panowie NN i Arie, w kwestii tak zwanego bluźnierstwa. Nie powinno się na to pozwalać. Ziemniaki, panowie. Ziemniaki.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Co z prądem
oferty uprawne?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Aktualności Ziemniaki

Zapasy ziemniaków w Belgii osiągają szczyt z powodu zastoju w sprzedaży

Aktualizacja rynku Ziemniaki

Plantatorzy zmieniają zdanie z powodu ujemnych cen ziemniaków

Analiza Ziemniaki

Francuscy przetwórcy radzą sobie zadziwiająco dobrze.

Aktualności Ziemniaki

Belgia koordynuje działania przeciwko nadwyżkom ziemniaków

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się