Jednym z nabywców, który zasługuje na szczególną uwagę, jest Holandia, dokąd w drodze jest 1.785 ton cebuli. Ważne jest to, że większość z nich ostatecznie nie pozostaje w Holandii, lecz zostaje przetransportowana w głąb lądu. Niemcy są w tym przypadku najbardziej oczywistym wyborem.
To samo dotyczy Belgii, która poprzez Antwerpię pełni tę samą funkcję co Rotterdam. Ilość trafiająca bezpośrednio do Niemiec jest mniejsza w porównaniu z ubiegłym rokiem: -521 ton => -70%.
Mniej cebuli trafia również do portów francuskich: -411 ton => -50%. Największym nabywcą nowozelandzkiej cebuli do 6. tygodnia włącznie były wyspy Pacyfiku, których łączna wielkość sprzedaży wyniosła 2.392 tony (w roku poprzednim 1.949 ton).
Import cebuli z Nowej Zelandii stanowi realizację zawartych z dużym wyprzedzeniem umów dotyczących dostaw nowej cebuli do europejskich konsumentów.