Sygnały wysyłane przez holenderski rynek cebuli nie pozostawiają nic do życzenia pod względem przejrzystości. Przynajmniej tak to wygląda. Coraz więcej eksporterów wyraża opinię, że na światowym rynku cebuli nie ma wystarczającego popytu na cebulę. Przyczyną braku popytu na cebulę są dobre zbiory cebuli u ważnych nabywców w Holandii. Tak więc najpierw trzeba zebrać własne plony.
Kilka tygodni temu podjęto próbę zwiększenia marży na całej partii poprzez sortowanie i handel grubymi odmianami cebuli, ale obecnie wydaje się to stawać coraz trudniejsze. Wyeliminowanie drobnych odmian cebuli staje się coraz trudniejsze i wiąże się z kosztami dla wszystkich stron. To sprawia, że handel cebulą jest niezwykle ostrożny.
Obecna sytuacja na rynku sprawia, że pojawia się scenariusz z wiosny 2005 roku. Jednak w sezonie 2004/2005 zaobserwowano zupełnie inną tendencję cenową, co można zobaczyć na poniższym wykresie. W drugiej połowie sezonu 2004/2005 wyeksportowano 358.233 12.794 ton cebuli, średnio 2005 5 ton tygodniowo. Ramadan obchodzono w 3 roku od 2005 października do 0,34 listopada. Średnia cena akcji na giełdzie w pierwszej połowie roku kalendarzowego 100 wyniosła XNUMX euro za XNUMX kg.
Zgadywanie
Trudno o analogie, bo co najwyżej możemy zgadywać, ile cebuli zostanie sprzedanych do końca sezonu 2016/2017. Wiadomo, jaka jest różnica między ilością cebuli, którą wyeksportowano w pierwszych tygodniach 2017 r. i 2005 r. Do tygodnia 9. włącznie wyniosło to 69.989 2016 ton (2017/168.565 => 2004 2005 ton; 98.576/70: 2017 27 ton), co oznacza wzrost o ponad 24%. W XNUMX roku Ramadan będzie obchodzony od XNUMX maja do XNUMX czerwca. Choć według informatorów szanse na to są niewielkie, nie można całkowicie wykluczyć dodatkowego popytu.
Naraz
Graficznie ten sezon ma więcej wspólnego z sezonem 1995/1996 (patrz wykres). Następnie, niemal w tym samym czasie, rynek się załamał. Średnia cena akcji na giełdzie w pierwszym półroczu roku kalendarzowego 2006 wyniosła 3,99 euro za 100 kg. Sezon 1999/2000 także pokazuje podobieństwa. Sezony 2004/2005 i 2011/2012 od dłuższego czasu pozostają w fazie mniejszościowej i dlatego też są bardziej oddalone od bieżącego sezonu. Są jednak przesłanki wskazujące na to, że pewna liczba traderów ma zamiar się wycofać.

Największym problemem dla sortowników i eksporterów jest sprzedaż wysokiej jakości materiałów. Jeśli klienci zgłoszą się po drobną cebulę, jest ona masowo wyrzucana w Holandii, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Osiągane tu ceny nie mają już nic wspólnego z cenami rynkowymi i w skrajnych przypadkach spadają poniżej poziomu 5,00 euro. W pogoni za zamówieniami na drobną cebulę, nawet straty nie są dla nich do zaakceptowania, donoszą informatorzy.
Presja na wzrost cen bel
Niestety, niepokoje na tle cen beli nie przynoszą korzyści Holandii. Nie powstanie żaden nowy biznes, co tylko zwiększy presję na cenę bel. Firmy sortujące, które nie mają własnych kanałów sprzedaży, coraz częściej popadają w paraliż. Hodowcy dobrej cebuli zauważają również, że handlarze trzymają się od niej z daleka. Nie można złożyć prawidłowej oferty, ponieważ – jak krążą pogłoski – nie ma zainteresowania.
Ponowne pakowanie eksportu
Dane dotyczące eksportu wskazują na powolne tempo sprzedaży cebuli. Z wynikiem 11.784 9 ton tydzień dziewiąty plasuje się na drugim miejscu pod względem najniższego poziomu w tym stuleciu. Perspektywa ożywienia eksportu wydaje się być coraz bardziej oddalona. Podsumowując, oznacza to, że holenderski rynek cebuli znajduje się w bardzo trudnej fazie, w której dominuje motto „każdy sam sobie”.