Pomimo kiepskiego wyglądu holenderskiego rynku cebuli, spora liczba cebul jest wysyłana proporcjonalnie. Ruchy są ściśle monitorowane przez hodowców, którzy nadal mają w magazynach niesprzedaną cebulę. Słaby rynek/nastrój kojarzy się z rynkiem, na którym sprzedaje się niewiele cebul, ale tak nie jest.
Zakres tego, czym nadal dysponują plantatorzy, pozostaje przedmiotem spekulacji. Różni nabywcy/komisarze mogą dobrze oszacować zapasy cebuli na swoim obszarze pracy. Czasami jednak okazuje się, że rozpoznawalne pudełko cebuli zostało już obiecane innemu handlarzowi na wcześniejszym etapie, więc widoczna ilość różni się nieco od niesprzedanej.
Gramy o bardzo niewiele
Czy uda się uzyskać odpowiedź na pytanie: „A skąd teraz weźmiemy cebulę?”, okaże się w czerwcu. W każdym razie kupujący wskazują, że prawdziwi zagorzali hodowcy cebuli nie są jeszcze skłonni jej rozdawać. Koszty zostały poniesione, a ryzyko podjęte. „Gramy o bardzo mało” – głosi rozumowanie.
W międzyczasie uważnie monitoruje się wzrost cebuli ozimej i bardzo wczesnych zawiązków cebuli. Część z nich będzie można zebrać później, niż można się spodziewać. Może to zapewnić dłuższą możliwość sprzedaży cebuli ze starych zbiorów. Dobra jakość cebuli holenderskiej stwarza obecnie możliwości rozpoczęcia eksportu do Niemiec.
Eksport do Francji jest uderzający
W zeszłym sezonie do 19. tygodnia włącznie wyeksportowano do Niemiec ponad 31.500 19.000 ton cebuli. W zeszłym sezonie było to około 750 400 ton. Dla Austrii jest to 19.800 ton (rok) w porównaniu do 2016 ton. Uderzające jest to, że wielkość eksportu do Francji różni się mniej i wynosi 18.500 XNUMX ton (XNUMX) w porównaniu z XNUMX XNUMX ton w tym sezonie.
Większa różnica w stosunku do poprzedniego sezonu występuje natomiast w eksporcie cebuli holenderskiej do Hiszpanii: 19.200 2016 ton (7.800 r.) w porównaniu do 2017 8.600 ton (2.400 r.). Podobny obraz przedstawia także eksport cebuli do Włoch: około XNUMX ton w porównaniu do prawie XNUMX ton w bieżącym sezonie.
Co więcej, nabywcy z byłego bloku wschodniego również pozostają w tyle w imporcie holenderskiej cebuli: 8.100 ton w tym sezonie w porównaniu z 23.200 2015 ton w sezonie 2016–35.500. Natomiast skup cebuli przez Wielką Brytanię wyprzedza o 42 tys. ton (plus XNUMX proc.) i stanowi znaczną część zaległości wspomnianych krajów europejskich.
Zakupy zrealizowane szybko
Bieżące zakupy cebuli realizowane są szybko, co oznacza, że zapasy robocze są utrzymywane bardzo ciasno. Ponieważ nie każdy plantator jest przekonany o przydatności i konieczności prowadzenia działalności gospodarczej już teraz, do niektórych plantatorów zwraca się kilka stron z prośbą o przekazanie cebuli. To wzmacnia wrażenie, że w ogonie nadal może znajdować się żądło.
Obecne zapotrzebowanie pochodzi częściowo z Afryki Zachodniej, a częściowo z Europy. Podobnie jak w poprzednich latach, Holandia w Europie może wypełnić czas pomiędzy 2 zbiorami, co oznacza, że popyt może szybko się skończyć. Chociaż przez ostatnie dwa sezony jakość była ryzykowna, w tym sezonie jest to mniejszy problem. Jednak kupowanie tego jest ryzykiem, którego najlepiej unikać.