Tydzień 23 jest ostatnim nieprzerwanym tygodniem roboczym sezonu 2016-2017. Mimo że dzień strat przypada na okres, w którym spada popyt na cebulę, zarówno przed, jak i po Zielonych Świątkach wykonano sporo prac sortowniczych. Sezon cebulowy wchodzi w decydującą fazę, ale jego wynik może być różny.
Na rynku cebuli panuje przekonanie, że sprzedaż nie idzie dobrze, ale w praktyce wygląda to inaczej. Sprzedano sporo cebuli, co powoduje w niektórych regionach odczucie, że może jej zabraknąć. Plantatorzy, którzy w takich rejonach wciąż mają darmową cebulę, mienią się Królem Jednookim.
Przybywają z większej odległości
Jednak wielu handlarzy cebulą nie odczuwało nerwowości na początku tygodnia (tydzień 23), biorąc pod uwagę fakt, że niektóre obszary uprawowe pustoszały. Potrzebna cebula jest następnie transportowana na większą odległość. Tak przynajmniej brzmi uzasadnienie. Ma to na celu przede wszystkim uniknięcie konieczności składania oświadczenia o ustaleniu „wysokiej” ceny.
Cena beli jest przyczyną
Według informatorów powodem, dla którego cebula nie ma miejsca na wyrośnięcie, jest cena beli. Tak naprawdę nie ma możliwości przeprowadzenia ruchu powodującego utratę sprzedaży. Dla plantatora dysponującego darmową cebulą jest to frustrujące, ponieważ widzi on ilość sprzedawanej cebuli i dalszy spadek jej faktycznych, wciąż dostępnych zapasów.
W tym tygodniu powinniśmy spodziewać się sygnału z holenderskiego rynku cebuli. Notowania w Goes i Emmeloord pozostały średnio niezmienione. Opierając się na aktualnych wynikach handlowych, Goes zastosował równe wartości plus i minus dla klasyfikacji drobnej i grubej. Jednak nastrój w Emmeloord stał się bardziej pozytywny po wykonaniu „Rustiga”.
Gdzie jest zaopatrzenie?
Plantatorzy poinformują pod koniec tego tygodnia (tydzień 23), że branża intensywnie zabiega o informacje na temat dostaw cebuli oraz cen i warunków, w jakich jest ona oferowana. Wydaje się, że otwiera to drogę do ewentualnej ostatniej rundy zakupów. Pozostaje pytanie, jak duże będą wahania cen. Jeśli cokolwiek, rynek staje się bardziej przyjazny.
Zajęty sortowaniem i pakowaniem
W zeszłym tygodniu i na początku tego tygodnia byliśmy zajęci sortowaniem i pakowaniem cebuli. Przy nabrzeżu zacumowana była łódź, której statek miał płynąć do Afryki, a w Europie odnotowano także większy popyt na cebulę. Teraz, gdy wyjazd do Afryki stał się faktem, sortownicy robią się nieco spokojniejsi i nadal głównie Europa, przy czym największym klientem jest Wielka Brytania.
Tę fazę sezonu można zaobserwować po jakości cebuli. Obserwujemy kolejne niepowodzenia, dlatego też sprzedaż płodów rolnych do Polski rośnie (brutto do netto po 0 euro). W zeszłym tygodniu zaobserwowaliśmy już wzrost popytu ze strony krajów byłego bloku wschodniego. W tym tygodniu ta tendencja się utrzymała.