Wewnątrz: Rynek cebuli

Jakość nie przeszkadza ekologicznej cebuli

12 September 2017 - Niels van der Boom

Jakość nie jest w tym roku przeszkodą w sprzedaży cebuli uprawianej ekologicznie. Po katastrofalnym roku 2016 sytuacja znacznie się poprawiła. Zwłaszcza w ekologicznej prowincji Flevoland mówi się o dobrych plonach. Na południowym zachodzie nastąpił spadek plonów spowodowany suszą.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Sektor ekologiczny woli nie mówić o sezonie 2016. Sezon niskich plonów i jakości, która przyprawiała o ból głowy. W tym roku karty zostały potasowane inaczej. „Jakość jest obecnie dobra. Na polderach idzie to w parze z dobrymi plonami” – mówi Guido Aaldering z Aaldering Bio-Ui. Stacja sortowania i pakowania w Biddinghuizen specjalizuje się w ekologicznej cebuli. „Odmiany odporne na mączniaka są prawdziwym dobrodziejstwem dla upraw ekologicznych. Następnym krokiem jest odporność na fusarium”.

Podróże są dużym problemem w Zelandii

Problemy z wciornastkami
Pod koniec sierpnia Aaldering przetworzył ostatnie cebule. „Połączenie między sadzonkami cebuli i wczesnymi cebulkami do siewu przebiegło dobrze” – ocenia. „Zboża ostatecznie szybko obumarły, dlatego zbiory rozpoczęły się wcześnie. Dobre plony osiągane są w Flevoland. Na południowym zachodzie sprawy mają się inaczej”. 

„Wciornastki stanowią poważny problem, zwłaszcza w Zelandii, ale szkody obserwujemy także na północy” – mówi doradca Delphy, Christoffel den Herder. „Myślę, że częściowo zależy to od płodozmianu. Często dotyczy to upraw, które nie radziły sobie dobrze. Ponieważ nawadnianie zwykle nie było możliwe w Zelandii, plony są tam rozczarowujące. Plony cebuli również były słabe”.

Trudno ustalić cenę
Jakość może wydawać się dobra w czasie zbiorów, ale nie oznacza to, że będzie taka sama w momencie dostawy. „Jest różnica między tym, co zbierasz, a tym, co dostarczasz” – zgadza się Den Herder. „Choroby ujawniają się wcześniej podczas przechowywania upraw ekologicznych.” 

Cena również jest kwestią trudną. „Wiele cebuli uprawia się na podstawie umów, ale jest też dostępny udział” – mówi Aaldering. Giełda papierów wartościowych w Emmeloord nie odnotowała jeszcze w tym sezonie żadnych notowań akcji. Producenci nie mają też odwagi ujawnić ceny. Wspomniano, że cena dla plantatora i cena za belę nie są takie same. Jak twierdzi jeden z plantatorów, powoduje to tarcia.

Obszar ten rośnie ze względu na zmiany w firmach

Najpierw nasza własna cebula
Podobnie jak w przypadku ziemniaków ekologicznych, sprzedaż cebuli w dużej mierze zależy od sąsiednich Niemiec. Jednak kraj ten ma także dobre plony. Podobnie jak w Holandii, obszar ten powiększył się ze względu na przybycie większej liczby firm zajmujących się żywnością ekologiczną. Opowieści o jakości są różne. Ich ocena waha się od umiarkowanej do dobrej. W Niemczech obowiązuje zasada „najpierw nasza cebula”. Dopiero wtedy na scenę wkracza Holandia. Wielka Brytania jest również ważnym rynkiem zbytu, podobnie jak w przypadku cebuli konwencjonalnej. Szwecja jest wymieniana jako rynek rozwijający się.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się