Senegal wprowadził z mocą wsteczną kwotę na import 65.000 XNUMX ton cebuli. Jakie są tego konsekwencje? Zaprenumeruj 'Uienmarkt'.
Senegal podjął decyzję w środę 27 września o wydaniu licencji, ponieważ rynek jest zalewany holenderską cebulą. Kwota stanowi, że od 1 września 2017 r. do 1 grudnia 2017 r. do kraju może zostać zaimportowanych dokładnie 65.000 XNUMX ton cebuli. Tym samym kraj bierze sprawy w swoje ręce.
Specjalista ds. Afryki Peter Beemsterboer szacuje, że we wrześniu załadowano już 25.000 40.000 ton. „Oznacza to, że od teraz 4.000 XNUMX ton cebuli nadal może trafić do Senegeli. To tylko XNUMX ton tygodniowo”.
Złe wieści dla rynku cebuli
W zeszłym roku Holandia w ciągu 30 tygodni wyeksportowała do Senegalu 170.000 tys. ton cebuli. Stanowi to 5.600 ton tygodniowo. To zła wiadomość dla rynku cebuli, który i tak już znajduje się w złej sytuacji. „To jest konsekwencja tego, że wszelkiego rodzaju strony nadal wysyłają cebulę na chybił trafił, zwłaszcza gdy jest już dostępna wystarczająca ilość cebuli”.
Zepsuć rynek
Beemsterboer już się tego spodziewał. „Dobrą rzeczą jest to, że rynek reguluje się sam. Ponieważ jeśli importerzy tracą pieniądze, my również nie otrzymujemy zapłaty. Eksport musi być dokonywany zgodnie z potrzebami importu. W przeszłości regulowało się to samo, ale w ostatnich latach transport nadal trwa. To rujnuje rynek tam, ale także tutaj. A na końcu cenę płaci plantator”. Na początku tego roku eksporter napisał kolejny palić list ponad.
Oprócz Senegalu, ograniczenia na import nałożyła również Mauretania. Importerzy w kraju podjęli w zeszłym tygodniu decyzję o tymczasowym wstrzymaniu importu czegokolwiek.
Eksport cebuli do Senegalu znacznie wzrósł w ostatnich latach.