Wewnątrz: Rośliny Pro

Jakie są alternatywy dla uprawy marchwi?

15 December 2017 - Niels van der Boom

Uprawa marchwi jest pod presją od około dwóch sezonów. Plantatorzy zaczynają wątpić w przyszłość. Jednak znalezienie porównywalnej uprawy, która pozwoliłaby zrealizować plan, okazuje się trudne. Jakie są korzystne finansowo opcje dla rolników zajmujących się uprawą roli?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Patrząc na dane Holenderskiego Urzędu Statystycznego (CBS), powierzchnia upraw marchwi zimowej nie jest dokładnie na minusie. Choć nieznacznie spadła, to wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. Być może to się zmieni w 2018 roku. Wielu plantatorów z pesymizmem patrzy w przyszłość.

Niemcy w miarę możliwości zaspokajają popyt samodzielnie

Wpływ niemiecki
Rynek zbytu marchwi zmianyTo głównie zasługa Niemiec. Kraj ten stara się wzmocnić swoją pozycję na rynku i chce w jak największym stopniu zaspokoić popyt. Holandia, która wypełnia lukę, odczuwa to wyraźnie. Nawet sprzedaż marchwi ekologicznej jest nieco słaba.

„Chociaż holenderscy eksporterzy są liderami w światowym handlu cebulą i ziemniakami, to jednak częściowo przegapili szansę na sukces w przypadku marchwi, zwłaszcza w przypadku produktów mytych” – stwierdza Robert Schilder z firmy Bejo, dostawcy nasion, w swoim magazynie „Carrot Magazine”. „Eksport niemytej marchwi to przeżytek. Na szczęście firmy pralnicze i eksporterzy zmieniają ten trend”.

Zmiana postaci
"
„Wraz ze wzrostem skali uprawy marchwi, spekulacyjny i niestabilny charakter tego produktu zanika” – mówi Erik Arts, specjalista ds. rolnictwa z firmy księgowej Countus. „Widzieliśmy to również w przypadku uprawy cebuli. Kontraktowanie upraw rośnie, szczególnie na cięższych glebach, gdzie powstaje produkt o długim okresie przydatności do spożycia. Przy cenach kontraktowych wynoszących od 8 do 9 euro za 100 kilogramów, rolnicy nadal uprawiają marchew”.

Powierzchnia uprawy marchwi zimowej od 2011 roku przekracza 6.000 hektarów. Dopiero w 2015 roku nieznacznie spadła, przekraczając 5.900 hektarów. W 2000 roku marchew uprawiano na 4.728 hektarach. Szacunkowa powierzchnia na 2017 rok jest o 37% większa niż 17 lat temu.

(Tekst kontynuuje poniżej wykresu)

Rozwój regionu uprawy marchwi w Holandii.Nisza rynkowa
Niektórzy plantatorzy marchwi szukają pocieszenia w innych odmianach. Marchewka przekąskowa, marchewka w pojemnikach i marchew kolorowa cieszą się ogromną popularnością. „To wszystko nisze. Firmy specjalizujące się w tych odmianach dobrze prosperują, ale rynek jest niewielki” – mówi Arts. „Co więcej, potrzebny jest odpowiedni rodzaj gleby i z czasem będzie się zmieniać odmiany. Plantator nie jest tym zainteresowany”.

Najprostszym rozwiązaniem na razie jest zaprzestanie uprawy. „To ma niewiele konsekwencji w porównaniu, powiedzmy, z uprawą cebuli i ziemniaków” – mówi Arts. „Większość plantatorów nie posiada własnych, mechanicznie schładzanych magazynów i nie dysponuje wieloma maszynami. Zaprzestanie uprawy nie wywróci firmy do góry nogami”. Nie oferuje to jednak atrakcyjnej alternatywy finansowej. Znalezienie uprawy o podobnych perspektywach finansowych jest właśnie tym, co sprawia, że znalezienie alternatywy jest tak trudne.

Alternatywy dla marchewki
„Dostępne alternatywy zależą od planu upraw i lokalizacji” – mówi Arts. „W polderze Noordoost obserwujemy rozwój uprawy cykorii. Trzeba jednak wykazać się wprawą w jej uprawie. We wschodniej części Flevoland rolnicy wolą dzierżawić ziemię pod uprawę tulipanów, a buraki cukrowe również mogą stanowić alternatywę. Niektórzy plantatorzy podjęli decyzję już teraz, ponieważ tulipany muszą już być w ziemi. Inni czekają do stycznia i lutego, odkładając decyzję tak długo, jak to możliwe. Daje im to lepszy ogląd trendów cenowych zarówno buraków, jak i marchwi”.

1.503

hektar

marchewki uprawiane są w gminie Noordoostpolder

Z punktu widzenia budownictwa, zboże stanowi alternatywę. Finansowo jest to jednak nieatrakcyjne. Być może południowy zachód i północ wrócą do ekstensywnych upraw.

Prowincja główna Flevoland
Uprawa marchwi skupiona jest głównie w Flevoland. Gmina Noordoostpolder zajmowała w 2016 roku 1.503 hektary, a Dronten prawie 1.100 hektarów. Zeewolde i Lelystad znajdują się na liście CBS-lista na powierzchni 336 i 215 hektarów. Włączono również gminy Holandii Północnej: Hollands Kroon z 305 hektarami i Schagen z 209 hektarami.

W szczególności w regionie Flevoland wiele gospodarstw w przeszłości przeszło na rolnictwo ekologiczne. „Obecnie sytuacja z przekształceniami jest nieco spokojniejsza” – zauważa specjalista ds. rolnictwa. „Sprzedaż stoi w miejscu. Grupa pionierów przeszła na ten model, a następcy czekają teraz, jak rozwinie się rynek”.

Seler korzeniowy jako opcja
Niektórzy rolnicy, którzy zbudowali własne mechaniczne chłodnie i przechowalnie, dostrzegają pozytywne strony selera korzeniowego. Ta niewielka uprawa wiąże się z niestabilnością i ryzykiem, ale także z potencjałem na korzystny bilans. „Naszym największym zmartwieniem są trudności ze sprzedażą marchwi” – mówi Kees Vrolijk, przewodniczący Holenderskiego Stowarzyszenia Producentów Selera. „Uważamy, że uprawa ta jest częściowo zastępowana przez seler korzeniowy. Rynek tej uprawy nie powinien podążać tą samą drogą, co rynek marchwi. Trzeba oferować jakość, aby się wyróżnić. Nie zawsze jest to łatwe, po części z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Dobre nie wystarczy już dziś”.

Firma GreenAcker, konsultant ds. uprawy z Dronten, ma inną alternatywę: uprawę warzyw na potrzeby przemysłu przetwórczego. „Warzywa przemysłowe to dobre rozwiązanie dla rolników z Flevoland, którzy chcą mieć różnorodność w płodozmianie” – mówi dyrektor GreenAcker, Olaf Bogers. Firma zauważyła, że producenci marchwi poszukują alternatyw.

Warunki umów na konserwy są jasne i przejrzyste. Znaczną część kosztów uprawy pokrywa przemysł przetwórczy, jak twierdzi firma. „To oznacza niższe ryzyko i wyższe zyski” – mówi Bogers. Firma ma nadzieję zwiększyć areał uprawy grochu o 2018 hektarów w 100 roku. Jest tam również miejsce na fasolę, szpinak i kalarepę.

Rok 2018 będzie punktem zwrotnym
Arts uważa rok 2018 za punkt zwrotny dla marchwi. „Nie zobaczymy żadnych nowych producentów dołączających do rynku. Uprawa marchwi ozimej przenosi się na cięższe gleby, z większą ilością produktów objętych kontraktacją, co zmniejsza zmienność. Cokolwiek wybierzesz, przeprowadź rzetelną ocenę dla swojej firmy. Oceń ryzyko i poszukaj odpowiednich alternatyw”.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się