Cebula na dzień tematyczny

„Aby nadążyć za eksportem, potrzeba więcej powierzchni upraw cebuli”

10 stycznia 2018 r - Niels van der Boom - 28 komentarze

Łatwiej jest patrzeć wstecz niż przewidywać przyszłość. Mimo to Wim Waterman (Waterman Onions) stara się zabrać gości w podróż do nadchodzących lat Themdag Onions w Dronten. Czego potrzebują uprawa, eksport i sektor?

Na głównym zdjęciu widać Wima Watermana z Waterman Onions.

Waterman zabiera zwiedzających z Dzień Tematyczny Cebuli w przyszłość cebuli. Sektor cebulowy ma powody do świętowania, gdyż poziom eksportu wzrósł o 11% w porównaniu do poprzedniego sezonu. „Jeśli utrzymamy ten poziom rozwoju, w przyszłym sezonie będziemy potrzebować 10% więcej powierzchni, aby zaspokoić potrzeby rynku” – powiedział Waterman. Komentarz, który naprawdę porusza publiczność. „Jednak jakość jest najważniejsza” – kontynuuje.

Jędrność skóry i płaskie cebule
Krótkie podsumowanie cebuli przyszłości pokazuje, że niezbędna jest jędrność skóry. Cebula musi być także odporna na choroby i szkodniki, mieć dobry smak i być w stanie uśpienia. Według Watermana szczególnie ważna jest jędrność skóry. Tego czasami brakuje. „Skórzana skóra jest elastyczna i wytrzyma uderzenia. Jest trwała, a zatem pożądana. Dobra stabilność w domu oznacza, że ​​łysienie pojawia się wolniej. Przyczyną tego są późne zbiory i zbyt długie suszenie. Przede wszystkim nie możemy zapomnieć o smaku”.

„Firmy obierające i krojące wymagają wysokiej, okrągłej cebuli, którą łatwiej pokroić. Płaskie cebule zanikają. Pojedynczy środek (1 serce) ma ogromne znaczenie ze względu na wzrost popularności krążków cebulowych. Staje się to odrębną branżą” – kontynuuje Waterman. „Żółty, czerwony i biały to główne kolory, ale możemy dostać czwarty: zielony. Organiczną cebulę”.

Rosnąca populacja świata i zmiana klimatu
Wodnik wspomina także o rosnącej populacji świata. „Więcej uprawia się lokalnie w Afryce. W rezultacie więcej cebuli trafia do krajów afrykańskich i azjatyckich. Możliwości logistyczne się poprawiają. Wiele produktów można przetworzyć i wysłać w krótkim czasie. Poprawiła się dostępność „kontenerów chłodniczych”, co oznacza, że ​​możemy obsługiwać wszystkie miejsca na świecie. Aby sprostać popytowi, eksploatowane są nowe obszary upraw. Ale być może także w szklarniach. Wreszcie mogą istnieć inne możliwości dla cebuli, takie jak ekstrakcja substancji lub przetwarzanie jej na proszek”.

W prezentacji nie mogło zabraknąć tematu zmian klimatycznych. Jest to problem zarówno w Holandii, jak i w innych częściach świata. „Pustynie stają się obszarami wzrostu, a obszary wzrostu stają się pustyniami” – powiedział Waterman. „Widzimy ogromne susze i powodzie w południowej Afryce. To będzie wyzwanie w przyszłości. Dotyczy to również napięć politycznych; pomyśl o cłach importowych, pozwoleniach, zamknięciu granic i zakazie niektórych produktów. Takie środki zachęcają nas do znajdowania nowych miejsc docelowych. W końcu znaleźliśmy teraz również rozwiązanie na brak sprzedaży do Rosji”.

Uprawa i przechowywanie
„Samo uprawianie cebuli i sprawdzanie, czy kupi ją handlarz, to już przeszłość. Plantatorzy muszą bardziej uważnie przemyśleć cały proces uprawy i sprzedaży. To wymaga innego sposobu pracy” – uważa Waterman. „Producent przyszłości ma przechowalnię skrzynkową, co czyni go bardziej elastycznym. Zbyt wiele cebuli nadal psuje się w magazynach. Uprawa staje się coraz trudniejsza. W dużej mierze masz tę przyszłość w swoich rękach. Reaguj na zmieniające się warunki rynkowe. Dobry plantator patrzy w przyszłość, a nie w przeszłość”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.
komentarze odwiedzających
28 komentarze
Styczeń 12 stycznia 2018 r
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/uien/artikel/10877171/meer-uienareaaal-vereist-om-export-bij-te-benen][/url]
Nie rozumiem jeszcze większego obszaru, cena już tam nie istnieje.
Psycholog 12 stycznia 2018 r
Ma to związek z urojeniami wielkościowymi
Subskrybent
chłopiec 12 stycznia 2018 r
To logiczne, że cały świat chce mieć dobrą i tanią cebulę!!! sortownik i eksporter mają swoją marżę, a rolnik, który dostarcza?
Subskrybent
chłopiec 12 stycznia 2018 r
a siły rynkowe ulegają osłabieniu, ponieważ wielu rolników powierza prowadzenie swojej działalności grupie. Czy to się nazywa odciążenie?
Subskrybent
Hannes 12 stycznia 2018 r
Oczywiście, że musimy to zrobić, siejemy o 10% więcej, żebyśmy mogli uprawiać cebulę za 7 euro rocznie. O tak, powinniśmy też wybudować składowisko skrzyń na cebulę, ponieważ ułatwiłoby to działalność firmom sortującym, dzięki czemu mogłyby one kontynuować działalność przez cały rok (masa to pieniądz), a my musimy dostarczać średnio 70 ton netto rocznie, aby wyjść na zero.
Konkurs 12 stycznia 2018 r
Gdybyśmy uprawiali mniej cebuli w Holandii, nasi sąsiedzi byliby zadowoleni! Jako kraj eksportujący musimy utrzymać pozycję (monopolową), a mniejszy obszar w tym względzie nie pomaga. Z każdym rokiem powierzchnia rośnie o co najmniej 5%, czyż sami tego nie robimy!? Sortowniki dostosowują swoją wydajność. Jeśli będziemy je mniej uprawiać, to nie będą też tak miękkie. Jednakże mniejszy wzrost nie pomoże (światowej) cenie, ponieważ nasz wzrost stanowi tylko 2% całości. Tak więc spowolnienie jedynie daje zagranicznej konkurencji więcej miejsca. To chyba nie jest takie trudne do zrozumienia!?
Jagoda 12 stycznia 2018 r
@Competition ..Jesteś menadżerem basenu?
Pomyśl o tym. 13 stycznia 2018 r
Konkurs napisał:
Gdybyśmy uprawiali mniej cebuli w Holandii, nasi sąsiedzi byliby zadowoleni! Jako kraj eksportujący musimy utrzymać pozycję (monopolową), a mniejszy obszar w tym względzie nie pomaga. Z każdym rokiem powierzchnia rośnie o co najmniej 5%, czyż sami tego nie robimy!? Sortowniki dostosowują swoją wydajność. Jeśli będziemy je mniej uprawiać, to nie będą też tak miękkie. Jednakże mniejszy wzrost nie pomoże (światowej) cenie, ponieważ nasz wzrost stanowi tylko 2% całości. Tak więc spowolnienie jedynie daje zagranicznej konkurencji więcej miejsca. To chyba nie jest takie trudne do zrozumienia!?


Ach, myśl o V Liere.
Co dokładnie napędza rynek.
Pójście pod prąd i robienie interesów w Afryce tak, jak Henk Jansen robił z Rosją.
Ludzie, jeśli ceny wzrosną o 20%, stracimy 25% rynków eksportowych.
Ludzie myślą o waszej okolicy.
Jesteśmy teraz w punkcie, w którym rynek ziemniaczany był 20 lat temu.
Amen
Inno 13 stycznia 2018 r
Trochę bezcelowa dyskusja. Rolnicy i tak uprawiają. Rok dłużej, rok krócej. Warto odnotować fakt, że nadal bijemy rekordy eksportowe. Dzieje się tak częściowo z powodu niskich cen. Rolnicy najwyraźniej są z tego zadowoleni, w przeciwnym razie nie sprzedawaliby. Jestem z tego zadowolony. Odeszło, odeszło.
#Ja też 13 stycznia 2018 r
Kontrola kosztów jest ważna, konieczne jest uzyskanie korzyści skali. Firmy sortujące co roku inwestują w dodatkowe moce przerobowe. Jeśli jednak chcemy utrzymać naszą pozycję, musimy rozszerzyć działalność na tereny gliniaste i ilaste. Czarnej cebuli wyjętej z piasku nie należy umieszczać w worku. Ich jedyną przyszłością jest dostarczanie robaków wędkarzom-amatorom.
ja 13 stycznia 2018 r
#ja też napisał(a):
Kontrola kosztów jest ważna, konieczne jest uzyskanie korzyści skali. Firmy sortujące co roku inwestują w dodatkowe moce przerobowe. Jeśli jednak chcemy utrzymać naszą pozycję, musimy rozszerzyć działalność na tereny gliniaste i ilaste. Czarnej cebuli wyjętej z piasku nie należy umieszczać w worku. Ich jedyną przyszłością jest dostarczanie robaków wędkarzom-amatorom.



hahaha cebula z piasku jest biała jak nic innego, nigdy nie byłem u plantatora na piasku, żeby to zobaczyć!?
eunj 13 stycznia 2018 r
ja napisałem:
#ja też napisał(a):
Kontrola kosztów jest ważna, konieczne jest uzyskanie korzyści skali. Firmy sortujące co roku inwestują w dodatkowe moce przerobowe. Jeśli jednak chcemy utrzymać naszą pozycję, musimy rozszerzyć działalność na tereny gliniaste i ilaste. Czarnej cebuli wyjętej z piasku nie należy umieszczać w worku. Ich jedyną przyszłością jest dostarczanie robaków wędkarzom-amatorom.



hahaha cebula z piasku jest biała jak nic innego, nigdy nie byłem u plantatora na piasku, żeby to zobaczyć!?


No cóż, przesada też jest sztuką.
W miejscu, gdzie rośnie cebula biała, znajduje się piasek o małej zawartości próchnicy i często są to pierwsze nasiona cebuli dostępne na rynku. Nie ma w tym nic złego.
Ale wybierzcie się z żoną we wrześniu lub październiku do supermarketu jednego z niemieckich dyskontów, a znajdziecie te rozpoznawalne czarne potwory, które wyglądają okropnie w siatce, zapakowane w NOP i pochodzą z piasku w północno-wschodniej Holandii!
sandhare 13 stycznia 2018 r
Obecnie można je tu sprzedać za 9 centów, te czarne potwory. W ciągu kilku lat gliniane cebule zostaną zastąpione produktami piaskowymi. Koszty produkcji są tutaj niskie, a gleba jest dziewicza.
Drenty 13 stycznia 2018 r
Kto płaci 9 zajączków z piasku?
Subskrybent
Miau 13 stycznia 2018 r
M&M's napisał(a):
Gleby piaszczyste, potem myślę o oborniku i kukurydzy. Wtedy myślę: trzymaj się z daleka od tej cebuli.

Pozwoliłem mojemu kotu nasrać do piasku.
Joost 13 stycznia 2018 r
Mój kot nawet tego nie chce zrobić, bo wtedy jego łapy zrobią się czarne
Realista 14 stycznia 2018 r
Powierzchnia uprawy cebuli zwiększa się średnio o 5% rocznie. Wzajemne obwinianie się nie pomoże. A wzajemne krytykowanie też nie pomaga; jeśli jeden plantator zasieje mniej, drugi zasieje więcej. Dajmy sobie (producenci i przetwórcy) szansę, bo cenę ustala rynek światowy, a nie holenderscy producenci.
Nowator 14 stycznia 2018 r
#ja też napisał(a):
Kontrola kosztów jest ważna, konieczne jest uzyskanie korzyści skali. Firmy sortujące co roku inwestują w dodatkowe moce przerobowe. Jeśli jednak chcemy utrzymać naszą pozycję, musimy rozszerzyć działalność na tereny gliniaste i ilaste. Czarnej cebuli wyjętej z piasku nie należy umieszczać w worku. Ich jedyną przyszłością jest dostarczanie robaków wędkarzom-amatorom.


To samo stanie się z frytkami, które również przesuwają się na wschód i południe.
Tutaj, na wschodzie, mamy przestrzeń i nie ma chorób przenoszonych przez glebę.
W tym roku po raz pierwszy uprawiałem cebulę na 15 ha, a w 2018 roku obsieję 35 ha. Przy 35 ha cebuli nasiennej w moim planie upraw mam płodozmian 1 do 10, więc za 10 lat będę miał okazję raz zobaczyć moje działki z cebulą.
Kłajboer 14 stycznia 2018 r
Duży chłopiec, mężczyzna
Drenty 14 stycznia 2018 r
W zeszłym roku część cebuli (5 ha) zasadziłem na działce, na której 6 lat wcześniej uprawiano również cebulę. Stwierdzono 15% występowania fuzariozy. Na szczęście będę mógł jeszcze przez 6 lat żyć na dziewiczej ziemi, ale i tutaj zaczynają pojawiać się problemy.
kjol 14 stycznia 2018 r
Cebula piaskowa czy gliniana? Czy Holandia stałaby się kiedyś dużym eksporterem cebuli, bazując wyłącznie na cebuli piaskowej? Nie sądzę. Czy sama cebula piaskowa może obecnie utrzymać holenderski eksport? Nie sądzę. Krótko mówiąc: cebule piaskowe przyczepiają się do cebul gliniastych i pasożytują na cebuli gliniastej. Czy jest to zdrowa sytuacja? Niestety, jest to fakt dokonany. Co przyniesie przyszłość? Strukturalnie będzie więcej eksportu przy średnio niższych cenach niż kilka lat temu, a także częściej będą występować głębokie doliny. Czy będzie więcej kontraktów? Nie, nie ma to sensu przy strukturalnie dużej podaży, chyba że chodzi tylko o cebulę gliniastą. Czy baseny będą rosły? Tak, to ma sens, będzie większa podaż, a dzięki mniejszej zmienności cen przetwórcy będą mogli zadbać o to, aby znaczna część rynku cebuli glinianej pochodziła z najbardziej dochodowych miejsc.
producent peruk 15 stycznia 2018 r
kjol napisał:
Cebula piaskowa czy gliniana? Czy Holandia stałaby się kiedyś dużym eksporterem cebuli, bazując wyłącznie na cebuli piaskowej? Nie sądzę. Czy sama cebula piaskowa może obecnie utrzymać holenderski eksport? Nie sądzę. Krótko mówiąc: cebule piaskowe przyczepiają się do cebul gliniastych i pasożytują na cebuli gliniastej. Czy jest to zdrowa sytuacja? Niestety, jest to fakt dokonany. Co przyniesie przyszłość? Strukturalnie będzie więcej eksportu przy średnio niższych cenach niż kilka lat temu, a także częściej będą występować głębokie doliny. Czy będzie więcej kontraktów? Nie, nie ma to sensu przy strukturalnie dużej podaży, chyba że chodzi tylko o cebulę gliniastą. Czy baseny będą rosły? Tak, to ma sens, będzie większa podaż, a dzięki mniejszej zmienności cen przetwórcy będą mogli zadbać o to, aby znaczna część rynku cebuli glinianej pochodziła z najbardziej dochodowych miejsc.


Eksporterzy będą musieli dokonać wyboru.
Nadal nie wierzę, że ruszymy w drogę niczym piaskowe bachory z ziemniaków klasy C.
Większość cebul piaskowych po prostu nie wygląda dobrze i
pozostaje dramatem jakościowym.
henk 15 stycznia 2018 r
Na 9 z 10 gliniastych działek panuje dramat ze względu na wszelkie choroby, jakie można sobie wyobrazić, cebula była już często uprawiana 10 razy, to nie jest przyszłość. na dziewiczym piasku jest zupełnie świeżo i prawie zawsze jeździmy samochodem. kolor znajduje się między uszami i w ogóle nie wpływa na smak. cóż za grupa nowicjuszy w wydobywaniu gliny pfff..
nie 15 stycznia 2018 r
Oko też czegoś chce, henk
Nowator 15 stycznia 2018 r
Ikke napisała:
Oko też czegoś chce, henk

Haha, zewnętrzna skórka odpada podczas ładowania, a potem są to piękne, twarde, białe cebule i bardzo zdrowe
Rolnik gliniany 16 stycznia 2018 r
Ta dziewicza piaszczysta gleba jest przyjemna, ale pamiętaj, że to jednorazowy lub krótkotrwały luksus, który powinieneś docenić! Niedawno czytałem, że ktoś w Drenthe stosował rotację 1:3, ponieważ tam również miała „dziewiczą” glebę, co uzasadniało taką intensywną rotację. Jak krótkowzroczne może być Twoje myślenie? Proporcje 1:3, 1:4, a nawet 1:5 to w rzeczywistości za dużo, jeśli chcesz wyhodować idealną cebulę. Dlatego rolnicy uprawiający ziemię na pustyni, nie dajcie się skusić na włączenie do planu upraw dużej ilości cebuli, bo za 20 lat nie będziecie już uprawiać cebuli!
Subskrybent
piasek w oczach 16 stycznia 2018 r
henka napisał:
Na 9 z 10 gliniastych działek panuje dramat ze względu na wszelkie choroby, jakie można sobie wyobrazić, cebula była już często uprawiana 10 razy, to nie jest przyszłość. na dziewiczym piasku jest zupełnie świeżo i prawie zawsze jeździmy samochodem. kolor znajduje się między uszami i w ogóle nie wpływa na smak. cóż za grupa nowicjuszy w wydobywaniu gliny pfff..


Cóż, trudno jest usłyszeć, że cebula piaskowa nie ma przyszłości. W przypadku ziemniaków kolor nie stanowi problemu, w przypadku cebuli – już tak!
O to właśnie chodzi.
Nie będziemy nawet mówić o opryskiwaniu, bo to szkodzi jedynie wschodom i dobremu opryskiwaniu MH
Styczeń 23 stycznia 2018 r
„Aby sprostać popytowi, eksplorowane są nowe obszary upraw”

Niech to będą głównie rejony, w których wykorzystuje się cebulę. Obecnie cena dla rolników w Indiach wynosi >60ct/kg.
Tamtejsi rolnicy chcieliby, aby tak pozostało. Więc granica zostaje zamknięta.
Holenderskie rolnictwo nie powinno uważać, że może w jakikolwiek sposób przyczynić się do wyżywienia światowej populacji, stosując cebulę o niskiej wartości odżywczej.
Z jego punktu widzenia rozumiem punkt widzenia Watermana, ale co plantatora obchodzą coraz większe obroty z handlu? Czy handlowiec powinien częściej prezentować interesy plantatorów na swoim ekranie i płacić lepsze ceny, zamiast ciągle budować nowe hale? W czyim to interesie? Na cześć i większą chwałę kupca, z pewnością.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Co z prądem
notowania cebuli?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się