Drugi ekstremalny rok z rzędu oznacza, że podaż owoców i warzyw w Europie Środkowo-Wschodniej jest ograniczona. Ceny wzrosły, a w niektórych przypadkach osiągnęły rekordowy poziom. Podobnie jest w Polsce, gdzie średnie zbiory warzyw są o 10% niższe niż w 2018 roku.
„Kochanie, jestem w supermarkecie. Co mam kupić? Przynieś po prostu pietruszkę. Nie stać mnie na to. Dobra, przynieś kawior”. Tego typu żarty krążą obecnie po Polsce, bo ceny różnych owoców i warzyw osiągnęły rekordowy poziom. Za kilogram pietruszki płaci się równowartość 4,50 euro za kilogram. Cena cebuli nieznacznie wzrosła i obecnie wynosi 0,73 euro za kilogram w sklepie. To sprawia, że polska cebula jest najdroższa.
Dramatycznie złe zbiory
GUS szacuje, że łączne zbiory warzyw gruntowych w tym roku wyniosą 3,8 mln ton. czyli spadek o 9% w stosunku do roku 2018, gdyż w tym roku plony (na poziomie 4,1 mln ton) były już dramatycznie słabe. Przyczyną tego jest drugi wyjątkowo suchy rok z rzędu.
GUS szacuje, że w Polsce zostanie zebranych 520.000 tys. ton cebuli (-7,6%) wobec 1 tys. ton rok wcześniej. Urząd statystyczny nie oblicza wielkości obszaru. Zbiory marchwi szacuje się na 563.000 tys. ton w porównaniu do 670.000 tys. ton w 726.000 r. (-2018%). Tymczasem ceny w supermarketach wzrosną tego lata o 8%.
Dostawcy do Polski
Skąd Polacy biorą warzywa? Holandia jest obecnie ważnym dostawcą cebuli. Cebulę sprowadza się także z Ukrainy, bo tam jest pod dostatkiem: rozpoczęły się zbiory cebuli po siewie. Jednak po niewielkim niepowodzeniu ceny ponownie nieznacznie rosną, do 0,23 euro za kilogram. Tydzień wcześniej było to nadal 0,21 euro. W Rosji ceny gwałtownie spadły: z 0,25 do 0,20 euro za kilogram.
Choć zbiory cebuli również w Polsce już trwają, polscy handlarze w dalszym ciągu proszą o cebulę ukraińską. Powierzchnia została powiększona, a warunki uprawy były dobre. Cebulę importujemy także ze Słowacji. Białoruś to kolejna opcja, ale tam ceny też są na wysokim poziomie.
Wielka wyprzedaż holenderskich zestawów cebuli
Nowe dane eksportowe KCB/GroentenFruit Huis pokazują, że polscy nabywcy kupili prawie 29 ton holenderskiej cebuli do 500 tygodnia włącznie. W ubiegłym roku było to 1.250 ton, a w 2017 roku w tym samym okresie 1.680 ton. W przeciwieństwie do eksportu do Afryki czy Ameryki Południowej, większość ton wysyłanych do Europy Wschodniej nie jest rejestrowana. Znawcy szacują, że w ostatnich tygodniach do Polski przewożono od 150 do 200 ciężarówek tygodniowo. Mówicie zatem o wolumenie od 4.500 do nawet 6.000 ton.
Eksport odbywa się obecnie na nieco spokojniejszych wodach. Nadal istnieje podaż ze względu na wysokie plony z hektara, które rolnicy muszą wyeliminować. Zmienna pogoda powoduje jednak, że załadunek nie zawsze może nastąpić w krótkim czasie. Każdy, kto może dostarczyć suchy towar z szopy, jako nabywcę wybiera firmę pakującą (która znajduje się na szczycie rynku pod względem poziomu cen). „Polski handel” faktycznie korzysta z dna. Dużą zaletą dla polskich obieraczy jest gruboziarnista cebula.
Niska cena, ale opłacalna
Ponieważ cebulę często wysyła się brutto, a nie siatkę (przy czym na zbiorniku umieszczane są luźne łuski i tara o średnicy 0 milimetrów i 40 milimetrów), czasami jest to atrakcyjne dla plantatorów cebuli. Częściowo ze względu na bardzo wysokie plony, nadal można osiągnąć dodatnie saldo. Najczęstszą ceną podawaną przez wtajemniczonych pozostaje 7 euro za 100 kilogramów.
Powierzchnia sadzonek cebuli wzrosła w tym sezonie do rekordowego poziomu 8.900 hektarów. Spośród nich 70% to studenci drugiego roku (6.230 ha). W połączeniu z bardzo wysokimi średnimi plonami (szacowanymi na 65 ton z hektara) uzyskuje się wolumen wynoszący 436.000 2018 ton. W 248.000 r. było to 2017 tys. ton, a w 249.000 r. 5.460 tys. ton, przy mniejszej powierzchni (2018 ha). Średnie plony z hektara opierają się na danych VTA. W 38,9 r. wyniosło to 2017 tony na hektar, a w 45,6 r. XNUMX tony na hektar.
Polska wciąż pyta
Niższe zbiory cebuli w Polsce (-10%) sprawiają, że handlowcy zakładają, że w nadchodzących miesiącach kraj wyznaczy dolną granicę na rynku i przyjmie postawę kwestionującą; zwłaszcza przy obecnych cenach w Holandii. Uznają za oczywiste, że kupujący muszą zadowolić się niższą marżą. Poza tym w sprzedaży nadal jest mnóstwo sadzonek cebuli, pojawiają się też pierwsze wczesne cebule do siewu, które preferują pakowacze i eksporterzy. Do Polski trafiają jedynie problematyczne partie sadzeniaków cebuli.