To był burzliwy tydzień na rynku cebuli. Po długim okresie niewielkiego handlu, w tym tygodniu znowu było dużo entuzjazmu do kupowania cebuli.
Jak to często bywa wiosną, na targu cebulowym jest mnóstwo biegania i stania w miejscu. Po Bożym Narodzeniu bardzo niewiele działek kupowano od rolnika. Firmy pakujące zakupiły wiele partii w listopadzie i grudniu, co oznacza, że miały wystarczające zapasy przez długi czas. Zapasy te zostały zakupione stosunkowo drogo, biorąc pod uwagę ceny bel.
Dlatego też w ostatnich tygodniach dokupowano niewiele dodatkowych cebul, a jednocześnie starano się maksymalnie wykorzystać zapasy. Teraz, gdy zapasy stają się coraz bardziej ograniczone, ludzie muszą wracać na farmę, aby kupić cebulę. Obecnie istnieje szczególne zapotrzebowanie na grube partie o wyraźnym kolorze (ładowane przed deszczem).
Naprawiono nastrój
Jednak nastroje wśród plantatorów cebuli są bardzo stabilne. W efekcie ceny poszły w górę i na rynku zrobiło się spore zamieszanie. Na targach regionalnych w Middenmeer i Emmeloord odnotowano dodatnią różnicę w wysokości 1 euro w przypadku obu gatunków gruboziarnistych. The listy transakcji również zanotował w tym tygodniu wiele nowych transakcji.
Podążając za cenami produktów rolnych, ten tydzień również przyniósł wzrosty ceny bel. Mimo że eksporterzy mają więcej pracy niż na koniec stycznia, rynek eksportowy nadal nie przeżywa rozkwitu. Nieco większy popyt jest w Azji, ale w innych kierunkach wciąż panuje cisza.