Shutterstock

Wewnątrz Rynek cebuli

Koronawirus stawia sektor cebulowy na kolanach

13 marca 2020 r

Rynek cebuli jest w rozpaczy. Jakie są konsekwencje koronawirusa dla rynku cebuli? 

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Podobnie jak na innych rynkach (rolniczych), koronawirus powoduje wiele niepewności. W sektorze cebulowym skutkuje to zamrożeniem handlu. Wśród pakowaczy i handlowców panuje obecnie zbyt duża niepewność, aby kupować nowe partie. Podczas poprzedniej fali wyprzedaży również zrobili sporo zakupów, co również wyeliminowało potrzebę spieniężania nowych zapasów.

Holenderska spółka eksportowa BV również odnotowała duży popyt na cebulę po Sylwestrze – średnio wyeksportowano 21.944 8 ton cebuli po Sylwestrze (dane do XNUMX. tygodnia włącznie). W ostatnich tygodniach eksport stał się trudniejszy. Dzieje się tak częściowo z powodu trudniejszych warunków na Dalekim Wschodzie.

Zazwyczaj eksport holenderskiej cebuli w tym okresie odbywa się głównie na rynkach europejskich, jednak te kraje wciąż nie są wystarczająco głośne. Jednym z rynków, który zaczyna zyskiwać na popularności, są obieraczki w Polsce. Na najniższym szczeblu rynku wykupują wiele osób „mających pracę”.

Nastrój słaby
W tym tygodniu kupiono bardzo mało cebuli. Z tego powodu na regionalnych targach w Emmeloord i Middenmeer rynek cebulowy opisywany jest jako mdły. Na wszystkich giełdach regionalnych notowania są w tym tygodniu znacznie niższe. Gdy porównamy wszystkie oferty, sortowanie zgrubne 30–60% kosztuje od 13 do 15 euro, a sortowanie zgrubne 60% kosztuje od 14 do 17 euro.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się