Po cebulach holenderskich Indonezja ponownie będzie importować cebulę z Nowej Zelandii. To dobra wiadomość dla krajowych eksporterów cebuli, dla których Indonezja jest ważnym rynkiem zbytu.
Jak podaje Rural News, negocjacje w sprawie eksportu Nowej Zelandii do Indonezji trwały miesiącami. Stowarzyszenie branżowe Onions NZ odegrało ważną rolę w negocjacjach z urzędnikami rządu Indonezji. Nowe zasady importu są już jasne i wznowiono eksport cebuli.
Na początku marca rozeszła się wiadomość, że Indonezja wróciła pozwolenia na import przyzna holenderskim eksporterom cebuli. Eksport holenderskiej cebuli do Indonezji skurczył się w 2019 roku o ponad 65% w wyniku sankcji nałożonych przez rząd w związku z europejską decyzją w sprawie oleju palmowego.
Ponad 15 milionów euro
Eksport cebuli z Nowej Zelandii do Indonezji wyniósł w 2019 roku 28 mln dolarów nowozelandzkich. To ponad 15 mln euro i jest porównywalne z holenderskim eksportem cebuli do Indonezji w 2018 r. Całkowita wartość eksportu cebuli z Nowej Zelandii w ubiegłym roku wyniosła ponad 95 mln euro, czyli była prawie dwukrotnie większa w porównaniu z 2018 r.
Powierzchnia cebuli w Nowej Zelandii wynosi nieco ponad 5.000 hektarów. Rocznie produkuje się około 200.000 85 ton cebuli, z czego 45% trafia na eksport. Cebulę eksportuje się do XNUMX miejsc na całym świecie, z czego Indonezja jest ważnym rynkiem zbytu. Unia Europejska jest największym odbiorcą cebuli uprawianej w Nowej Zelandii.
Dobre perspektywy
Plantatorzy i handlowcy cebuli w Nowej Zelandii są zadowoleni z wyniku negocjacji. Oczekują, że indonezyjski rynek ich produktów będzie rósł. Podobnie jak inne rynki na całym świecie. Według nich perspektywy są dobre, pomimo epidemii koronowirusa. Popyt na cebulę jest wysoki na całym świecie, a rynki eksportowe zapewniają długoterminowe dostawy.