Płaski początek, czasem głęboka dolina, a pod koniec wysokie szczyty. Tak Remko Wilms z puli cebulowej Flevo Onions opisuje sezon 2019-2020. W końcu cena gwałtownie poszybowała w górę i Polak mógł na tym skorzystać.
Wiele cebuli nie było już dostępnych podczas tego ostatniego wzrostu, co częściowo wyjaśnia, dlaczego cena gwałtownie wzrosła. W połączeniu z rekordem eksportu, rynek żółtej cebuli staje się czysty, mówi kierownik basenu Remko Wilms z Waterman Onions. „Polski wóz na miotły przez cały sezon gonił rynek. Potrzebujesz liderów na górze, ale i na dole. My z tego skorzystaliśmy”.
Czas zbiorów decyduje o sukcesie w sprzedaży
W 13 tygodniu Flevo Onions odnotowało wynik 16,27 euro na 100 kilogramów w swojej puli długiego przechowywania. Czerwony pojawia się w tym samym tygodniu po 24,03 €. W zeszłym sezonie nie było żadnego prostego testu. „Jakość była liderem w tym roku i za to zapłaciliśmy” – powiedział Wilms. „Cebula wyglądała na 2 miesiące starszą niż w rzeczywistości przez cały sezon. Goła i miękka cebula oraz partie dotknięte fusarium. Skutkowało to słabszym kolorem, co stanowiło wyzwanie. W przypadku dużych partii utrata klientów gastronomicznych oznaczała mniejszą wartość dodaną w porównaniu z innymi latami. W związku z kryzysem koronowym branża detaliczna zaczęła domagać się większej ilości cebuli, szukając lepszego produktu dobrej jakości.”
Podane ceny zawierają rekompensatę Global Gap. W przypadku koloru czerwonego wszystkie partie są przechowywane w pudełkach i dostarczane z certyfikatem. Z kolorem żółtym ta objętość wzrasta. Procent tary w Red wchodzi do puli średnio na poziomie 6,8% i to jest fajne. Żółty był nieco wyższy i wyniósł 8,9%. Ostatecznie 1 strona została usunięta z puli. Ostatnie cebule dostarczono w 25 tygodniu. W tym okresie sprzedaży targi Emmeloord kosztują średnio 15 euro. Pula wynosi zatem 1,27 € powyżej dla koloru żółtego.
Plony uczestników puli były dobre w porównaniu ze średnią krajową. Tylko na północy, z hodowcami w Groningen, było to trochę rozczarowujące. Ostatecznie średni zysk uczestników puli będzie o ułamek niższy od średniej wieloletniej, uważa Wilms.
Czerwona cebula dom wariatów
Sezon na czerwoną cebulę minął bardzo dobrze. „To było szalone od listopada” — wspomina Wilms. „Ze względu na ulewne deszcze w Indiach, popyt z tego kraju był ogromny, więc inne kraje Azji Środkowej również były na rynku. Cena wzrosła z 17 do 30 euro w ciągu 1 tygodnia. To bezprecedensowa cena. poziom był długo trzymany na nogach, ale gdy popyt tutaj również załamał się z powodu zniknięcia usług gastronomicznych jako klienta, cena gwałtownie spadła, a ostatnie notowania spadły poniżej cen żółtej cebuli. Pytanie brzmi zatem, czy areał na czerwono, który powiększa się z roku na rok, nie znajduje się na swoim pułapie”.
Każdy obszar ma swój własny problem
Nic nie można powiedzieć z całą pewnością o wschodzie i potencjalnym plonie cebuli w tym sezonie, ale; „Każdy obszar uprawy ma swoje własne problemy. Czasami te problemy na poziomie działki są nawet drobną katastrofą” – mówi Wilms. „Frekwencja była problemem na ciężkiej glebie, chociaż działki zostały teraz znacznie powiększone – niezależnie od tego, czy z dwoma uprawami, czy nie. W NOP są problemy z muchą cebulową, a na północnym wschodzie Holandii wystąpił silny grad, który spowodował szkody . występuje uszkodzenie pyłu i problemy z nicieniami.
Podsumowując, obecnie obliczamy o 15% do 20% niższy plon cebuli w tym roku w skali kraju w porównaniu do średniej wieloletniej. Dwoistość może powodować problemy, zwłaszcza z opryskiwaniem MH”. Człowiek od cebuli nie jest całkowicie negatywny. „Kilka tygodni temu mieliśmy scenariusz 2018 na stole. Plony rosną i wydaje się, że jest coraz lepiej”.
Dostępne kontenery, ceny spadają
Trudno wypowiadać się na temat nadchodzącego sezonu marketingowego. Dostępność kontenerów chłodniczych (referów) jest znowu całkiem w porządku. Wilms: „Najlepsi kupujący Afryka również została dotknięta kryzysem koronowym. Kraje na tym kontynencie znów kupią cebulę, a cebula też tam trafią. ekscytujące niż kiedykolwiek. Kiedy wybuchł tu kryzys, byliśmy w fazie europejskiego eksportu. Oznacza to, że wiele zamówień odbieranych jest ciężarówkami, a zbliżające się niebezpieczeństwo zamkniętych granic ogarnęło nas. Ten scenariusz nie stał się rzeczywistością ze względu na odpowiednia interwencja różnych władz i cebula mogą być prawie wykonane zgodnie z życzeniem, z pewnością w tych okolicznościach. Zamówienia od sprzedawców detalicznych wciąż napływają. Jak zauważyliśmy, może się również szybko odwrócić."
Więcej polskiej cebuli
Oprócz Afryki holenderska cebula musi ponownie znaleźć swoje miejsce w Azji, gdzie obecnie handluje się tańszymi chińskimi produktami. Wilms ma dobre przeczucia co do Ameryki Środkowej. Europa żywi się teraz własnymi zbiorami. „Polska ma korzystniejszy okres wegetacyjny w porównaniu do ostatnich 2 lat. Kluczowa jest jednak pozycja tego kraju na rynku holenderskim”. Wilms nawiązuje do wspomnianej funkcji wozu na miotły.