Tło Cebule

Eksport cebuli bije rekordy, jak wygląda druga połowa?

6 November 2020 - Kimberly Bakker

Holenderscy eksporterzy cebuli mają do czynienia ze szczególnym sezonem, w którym łamany jest jeden rekord po drugim. Światowe zapotrzebowanie na cebulę jest więc obecnie w dużej mierze zaspokajane cebulą holenderską. Czy możemy zachować to uczucie w drugiej połowie sezonu?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W ciągu ostatnich 10 lat sprzedaż holenderskiej cebuli znacznie się poprawiła. O ile wówczas w pierwszej połowie sezonu eksportowano 40% cebuli, a druga połowa stanowiła 60% całkowitego eksportu, obecnie sytuacja jest odwrotna. Dziś dwie trzecie sprzedaży odbywa się w pierwszych miesiącach sezonu. Podobnie wydaje się być w tym sezonie, choć ten sezon można nazwać wyjątkowym. Holandia jest zazwyczaj światowym liderem w zakresie cebuli. Ta dziura to teraz krater. Krótko mówiąc: wydaje się, że popyt na cebulę jest większy, niż Holandia jest w stanie zaspokoić. Wynik? Jeden po drugim rekord eksportu jest zepsuty i obecnie jesteśmy znacznie przed poprzednim sezonem.

Perspektywy pozytywne, ale decydująca będzie cena
Z drugiej strony druga połowa sezonu jest zwykle mniej efektowna. Oczekuje się, że od 1 stycznia, aby utrzymać szczyt sezonu, trzeba będzie eksportować około 14.000 35.000 ton tygodniowo. I chociaż liczba ta jest znacznie niższa niż XNUMX XNUMX ton zeszły tydzień, to normalny wynik jak na drugą połowę sezonu. Dzieje się tak dlatego, że Senegal sprzedaje wówczas własne zbiory i zamyka granice dla holenderskiej cebuli. W drugiej połowie sezonu będziemy zatem musieli polegać na bardziej nieoczekiwanych wyprzedażach. Możesz pomyśleć o Brazylii lub tegorocznej Hiszpanii, gdzie własne zbiory są mniejsze niż oczekiwano.

Doświadczenie pokazuje, że ceny są bardzo decydujące. Obecnie cena beli wynosi około 25–26 euro, ale jeśli cena ta wzrośnie do 30 euro lub więcej, eksporterzy spodziewają się problemów w eksporcie. Eksport będzie trudniejszy, zwłaszcza w drugiej połowie sezonu, gdyż w tym okresie liczba rynków zbytu jest znacznie mniejsza. W ostatnich latach zdarzało się to częściej i preferowano alternatywne, tańsze kraje. Nawet jeśli trzeba będzie obniżyć jakość.

Ogólnie rzecz biorąc, sektor jest pozytywny. Trudno prognozować w krótkim terminie ze względu na niepewność spowodowaną kryzysem koronowym, ale eksporterzy nie przewidują na razie większych problemów w drugiej połowie sezonu. Mimo wszystko; wielkość eksportu wynosząca 14.000 140 ton nie przyprawia o ból głowy. Niewiele jest też obaw związanych z Brexitem. Według eksporterów Klientem pozostanie Anglia, ponieważ własne zbiory są niewystarczające do pokrycia konsumpcji. Holandia eksportuje także do prawie XNUMX krajów, z których większość to kraje trzecie, co oznacza, że ​​jesteśmy przyzwyczajeni do dodatkowych zasad, jakie wiązałby się z brakiem umowy.

Jak długo Indie będą trzymać zamknięte granice?
Oprócz kryzysu koronowego i Brexitu sektor niepokoi Indie. Z powodu zmian klimatycznych wiele upraw cebuli w kraju nie udało się, co spowodowało nadmierny wzrost cen. W supermarketach ceny wahają się od 0,91 do 1,14 euro za kilogram, w zależności od jakości. To jeden z powodów, dla których rząd zdecydował się na wprowadzenie zakazu eksportu. Nasza populacja musi najpierw zdobyć coś do jedzenia, zanim reszta świata zostanie zaopatrzona. Świetna szansa dla holenderskich eksporterów, bo kto by pomyślał, że nasz największy konkurent złagodzi zasady importu cebuli? Kraje, które Indie zwykle zaopatrują, również stały się „wolne”. Często dotyczy to mniej popularnych kierunków dla firm spedycyjnych, ponieważ nie jest to fracht powrotny dla kontenerów chłodniczych.

Eksporterom trudno jest przewidzieć, jak długo taka sytuacja będzie trwała. Niedawno ogłoszono, że jeśli rząd nie zainterweniuje, w styczniu indyjski stan Telangana stanie w obliczu niedoboru cebuli. Według handlowców jedynie terminowy import z takich krajów jak Egipt, Turcja i Afganistan może temu zapobiec. Holandia jest w tym przypadku mniej interesująca ze względu na wyższą półkę cenową. Patrząc na te doniesienia, jest szansa, że ​​zakaz eksportu na razie pozostanie w mocy, jednak eksporterzy się wahają: „w tego typu krajach taka sytuacja może nagle się zmienić”. Mottem jest to, aby wykorzystać to teraz, bo spadki prawdopodobnie pojawią się w dalszej części sezonu. Tak jest w każdym sezonie. Nie bez powodu mówi się, że diabeł tkwi w ogonie.

Dostępność kontenerów
Jednym z tych spadków może być dostępność kontenerów. Faktem jest, że kryzys koronowy spowodował chaos w globalnym „przepływie kontenerów”. W rezultacie światowy eksport spada, jest mniej kontenerów i dlatego stawki są jeszcze wyższe niż dotychczas. Nie ma znaczenia, czy masz stałe umowy, czy zawsze szukasz najtańszego kontenera w ostatniej chwili. Innymi słowy: cebula jest już dość droga i wyższa stawka za opakowanie skutkuje wyższą ceną całkowitą. Coś, o czym powiedzieliśmy wcześniej, może mieć negatywny wpływ na drugą połowę sezonu. Ale jeśli spojrzeć na ceny cebuli w Chinach i Indiach, one również są wysokie. Dzięki temu jako Holandia możemy pozostać konkurencyjni.

W sumie ta pozytywna myśl dominuje, nawet jeśli patrzymy dalej w przyszłość. Na przykład eksporterzy oczekują, że Afryka Zachodnia pozostanie rynkiem wzrostowym dla holenderskich eksporterów cebuli. Populacja tam stale rośnie i w nadchodzących latach nadal będzie spożywać cebulę. Jeszcze dalej w przyszłość jest nadzieja, że ​​na chińskim rynku wreszcie będzie dostępna cebula holenderska. Wschodnie wybrzeże Afryki też jest ciekawe, choć logistycznie i politycznie nadal trudne. Krótko mówiąc: holenderski rynek cebuli ma jeszcze wiele perspektyw.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się