Rynek cebuli znów zaczyna się ożywiać. Plantatorzy już znaleźli się w trudnej sytuacji i nic nie wskazuje na to, że sytuacja ta ulegnie poprawie. Rolnicy posiadający dobrą cebulę mogą bez problemu trzymać swoje stodoły zamknięte. Aby zdobyć cebulę, sortujący muszą się bardzo postarać.
Wygląda na to, że rynek cebuli podąża obecnie tą samą ścieżką, co na początku tego sezonu. Producenci ustalają cenę, a branża niechętnie się do niej dostosowuje. Za dostawę dobrej, grubej cebuli w grudniu minimalna kwota wynosi 35 euro. To spora różnica w porównaniu ze średnią giełd regionalnych, która w tym tygodniu wyniosła 29,50 euro. W praktyce oznacza to opłatę za przechowywanie przekraczającą 1 €. Można żartobliwie stwierdzić, że magazynowanie jest drogie ze względu na wysokie koszty energii, ale nie aż tak drogie. Według różnych informatorów, różnica wynika z różnic w jakości. Imprezy, które muszą szybko się zakończyć, często mają jakąś historię. Jednakże na chwilę obecną stanowi to lwią część handlu. Naprawdę dobra cebula jest przekazywana dalej tak często, jak to możliwe, co daje nieco zniekształcony obraz rynku.
Pułap ceny
Jeśli chodzi o eksport, nie padają żadne rekordy, ale biorąc pod uwagę tygodniowe obroty na poziomie 30.000 0,75 ton, nie można też powiedzieć, że sytuacja jest zła. Wystąpił błąd podczas eksportu do Senegalu. W tym tygodniu w kraju wprowadzono górny pułap cen cebuli. Cena za kilogram cebuli zagranicznej po konwersji na rynku lokalnym nie może przekraczać około XNUMX euro. Mówi się także, że w Senegalu występują pewne problemy logistyczne. Według niektórych informatorów, rozwój sytuacji może mieć negatywny wpływ na holenderski rynek cebuli. Inni nie są pod wrażeniem i twierdzą, że są to głównie opowieści mające na celu popsucie nastrojów wśród holenderskich plantatorów.
Notowania DCA dotyczące ceny cebuli w belach robi mały krok naprzód w tym tygodniu. Średnio cena dobrej partii wynosi od 35 do 36 euro za 100 kilogramów. W większości przetwórni popyt na ziarna trojaczków jest nieco niższy niż na ziarna grubsze.