Po trudnym sezonie cebulowym ceny cebuli żółtej i czerwonej w Nowej Zelandii osiągnęły rekordowy poziom lub są w ogóle niedostępne. Teraz, gdy zbliża się sezon grillowania, niedobory rosną.
Niedobory cebuli i znaczny wzrost cen to szczególnie zły moment dla konsumentów w Nowej Zelandii. Ceny owoców i warzyw są średnio o 17% wyższe niż przed rokiem. Według Stats NZ inflacja żywności wynosi 10,1% i jest to największy wzrost od 2008 roku. W przypadku cebuli żółtej poziom cen wzrósł nawet o 200%, a cebuli czerwonej jeszcze bardziej. Według organizacji cebulowej Onions New Zealand cena konsumpcyjna jest o 0,43 euro za kilogram wyższa od poziomu z zeszłego roku.
Sezon na koniec
Stary sezon cebulowy dobiega końca, dlatego teraz zaczynają wychodzić na jaw niedobory. Pierwsze nowe cebule pojawią się na lokalnym rynku już w przyszłym miesiącu, co nieznacznie poprawi dostępność. Nowe zbiory w Nowej Zelandii naprawdę rozpoczynają się dopiero w styczniu. Ostatni sezon wegetacyjny od momentu siewu był bardzo suchy. Zebrano jednak nieco więcej cebuli. Łącznie 208.000 190.000 ton w porównaniu do 2020 XNUMX ton w XNUMX r. Plony z hektara są niższe.
Bardzo szybko rosną także koszty uprawy. Według Jamesa Kuperusa z Onions NZ koszty nawozów wzrosły z 900 do 2.000 dolarów za hektar. W przeliczeniu na niecałe 1.200 euro. Koszty produkcji oleju napędowego, środków ochrony roślin i innych produktów również podwoiły się lub potroiły.
Znacznie mniejszy eksport
Ograniczona dostępność cebuli znajduje również odzwierciedlenie w danych dotyczących eksportu. Poza tym duży wpływ mają bardzo wysokie koszty transportu. W tym roku wielkość eksportu utrzymuje się na poziomie 96.000 145.100 ton w porównaniu do 34 32 ton w roku ubiegłym. Oznacza to spadek o 43% i XNUMX% w porównaniu do średniej sześcioletniej. Eksport do Holandii zmniejszył się o ponad połowę. Unia Europejska jest największym odbiorcą cebuli nowozelandzkiej. UE kupiła łącznie o XNUMX% mniej cebuli.