Plantatorzy wyznaczają kurs na rynku cebuli i jeszcze mocniej niż w ostatnich tygodniach siedzą w siodle. Mierzą wysoko, a cena dobrych partii jest trudna do negocjacji. Cena beli nie może nadążać za ceną hodowcy.
Wartość eksportu w 44. tygodniu wynosząca ponad 29.000 XNUMX pokazuje, że cebula nie jest zbyt zajęta. Sortownicy mają dość pracy, ale nie ma realnej presji. Aby móc kontynuować dostawy, zakupów należy dokonywać teraz, gdy zapasy stają się coraz mniejsze. Negocjacje są jednak trudne, ponieważ hodowcy są bardzo wytrwali i stawiają sobie wysokie cele, jeśli chodzi o dobre imprezy. Partie, które są oferowane lub które są łatwiejsze do negocjacji, mają niższą jakość lub większy wybór.
W przypadku dobrych partii hodowcy stawiają na minimalną cenę 35 euro w grudniu i nawet 40 euro za dostawę w styczniu. Cena bel rośnie obecnie powoli, ale nie dotrzymuje kroku cenom producenta. Ceny te są jeszcze bardziej zróżnicowane. Ponadto pojawia się pytanie, czy cena beli może tak bardzo wzrosnąć w styczniu. Przecież cebulę trzeba sprzedawać po jeszcze wyższych cenach i pytanie, czy importerzy mogą za to zapłacić. Na przykład wydawało się, że Senegal rezygnuje z jeszcze droższej cebuli ze względu na wprowadzony pułap cenowy, obecnie jednak podniesiono pułap do 0,75 euro za kilogram. Czy cebula nie stanie się zbyt droga, okaże się w nadchodzących tygodniach.
W tym tygodniu tak Notowania DCA Cena bel cebuli podobnie jak w zeszłym tygodniu, ostrożny krok w górę. Po wymieszaniu wszystkich klas dobra partia cebuli kosztuje około 37–38 euro za 100 kilogramów. Trojaczki pozostają takie same, średnio 32 euro. W przypadku supermarketów, których w tym sezonie jest stosunkowo niewiele, podaje się ceny rzędu 40 euro.