Eksport w tej chwili idzie świetnie. Sortownicy nadal ciężko pracują w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia i starają się przetworzyć jak najwięcej zamówień, zanim pracownicy pójdą na urlop świąteczny. To wprowadza pozytywny nastrój na rynku. Nie przekłada się to jednak na duży handel w gospodarstwie.
W handlu cebulą chodzi głównie o zarządzanie oczekiwaniami. Większość firm sortujących i eksportujących ma już uporządkowane zamówienia na resztę miesiąca i dokonuje zakupów wyłącznie okazjonalnie. Następnie pozostaje czekać na reakcję na pytanie. Na początku stycznia, biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy, nadal można wysłać do Afryki całkiem sporo towarów. Europa Wschodnia nie zaprezentowała się jeszcze jako miejsce do prowadzenia biznesu. Tamtejsi kupujący uważają, że holenderska cebula jest zbyt droga w porównaniu do produktów lokalnych. Rozwój cen w tym sezonie często porównuje się do 2018 roku. Niektórzy insiderzy wątpią, czy dotyczy to również drugiej połowy tego sezonu. Europejskie zbiory cebuli są z pewnością mniejsze niż w zeszłym sezonie, ale niektórzy wątpią, czy susza była tak dotkliwa jak w 2018 roku. Przykładowo, w tej chwili do Polski eksportuje się bardzo mało dobrej cebuli. Na złe działki (w odpowiedniej cenie) jest duży popyt. Niektórzy twierdzą, że to znak, iż w Polsce nie toniemy w dobrej, atrakcyjnej cenowo cebuli. W drugiej połowie sezonu granica między czymś drogim a zbyt drogim może stać się bardzo cienka.
Przybitka
Notowania DCA Cena bel cebuli robi krok naprzód w tym tygodniu. Przedział cenowy jest bardzo duży. Średnio cena beli wszystkich rodzajów wynosi około 50 euro za 100 kilogramów. Ceny średniego i grubego mięsa są do siebie zbliżone. Trojaczki poczyniły duże postępy w porównaniu z poprzednim tygodniem. W supermarketach zapłacisz tyle, ile głupiec jest w stanie zapłacić. Niektórzy eksporterzy decydują się na ich sprzedaż w pakiecie, w potrójnych porcjach, po atrakcyjnej cenie pakietowej, podczas gdy inni sprzedają je obieraczom za dobre pieniądze.