Pierwsza połowa sezonu cebulowego 2022/23 dobiega końca. Hodowcy, handlowcy i sortownicy na ogół pozytywnie wspominają pracowity sezon. W tym tygodniu na rynek cebulowy powrócił spokój. Jednak najważniejszym pytaniem, które wisi nad rynkiem, jest: czego możemy się spodziewać w drugiej połowie sezonu?
Połączenie zaufania plantatorów, spekulantów, którzy się z tym zgodzili, oraz dużego popytu na cebulę z Afryki dodało skrzydeł rynkowi cebuli w pierwszej połowie sezonu. Wydaje się, że do pierwszej połowy stycznia utrzymuje się duży popyt na cebulę z krajów afrykańskich. Oznacza to, że wiele cebul jest niedostępnych na rynku. Krytycznym komentarzem niektórych znawców jest to, że obejmuje to również import z Niemiec i Belgii. Większość handlowców i sortowników zgadza się, że eksport cofnie się znacząco.
Kupcy z Europy Wschodniej na razie milczą. Uważają, że holenderska cebula jest za droga. Zła cebula rzeczywiście trafia do Polski. Ceny kształtują się na stosunkowo wysokim poziomie, jednak znacznie poniżej cen giełdowych. Kilku sortujących jest ostrożnych przy zajmowaniu pozycji. „Przeglądamy zapasy i zobaczymy, co będzie się działo w dalszej części sezonu” – mówią niektórzy sortownicy.
Spekulanci
Dużym niepewnym czynnikiem na rynku mogą być spekulanci. Opinie na temat tego, ile cebul nadal znajduje się w rękach hodowców, są podzielone. Ale być może jeszcze ważniejsze jest pytanie, ile jest w spekulantach, zdaniem niektórych wtajemniczonych. „Rolnicy mogą oczywiście dokonywać dziwnych skoków, ale grupa, która odmówiła 30, 40 lub 50 euro, nie będzie zbyt duża. A nawet gdyby cena nieco spadła, hodowca, który trzymał cebulę, odejdzie pieniądze zostaną, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, nadal trochę ich pozostanie. Dla spekulantów lub sortowników, którzy kupili za 50 euro, karty są przetasowywane w inny sposób, a oni natychmiast odczuwają każdy spadek w kieszeni i to, jak mocno ta grupa pozostaje w cena siodełka cofnęłaby się o krok” – zastanawia się handlowiec.
Notowania DCA Cena bel cebuli pozostaje praktycznie na tym samym poziomie, co w zeszłym tygodniu. Średnia cena beli wynosi około 50–51 euro za 100 kilogramów. Sortownicy i kupujący utrzymują się wzajemnie w dobrej równowadze. Sprzedawcy chcieliby czegoś ekstra, ale w tej chwili nie mają odwagi zapytać. Kupujący narzekają, że jest droga, ale nadal kupują cebulę.