Wydawało się, że sytuacja na rynku cebuli pogorszyła się dwa i pół tygodnia temu, kiedy cena cebuli osiągnęła 32 euro. Nie ma już żadnych wątpliwości, które opanowały wówczas rynek. Plantatorzy, sortownicy i eksporterzy są pełni wiary w siebie. To jest być może największa wada obecnego rynku.
Sortownicy nie nadążają w tym sezonie i obawiają się dużych zapasów pracy. Jest w tym coś prawdy, biorąc pod uwagę stosunkowo wysokie ceny i nieuniknione problemy z jakością. Jeśli popyt wzrośnie, przetwórcy będą musieli natychmiast udać się do rolnika, aby zabezpieczyć potrzebną cebulę. Wielu plantatorów wie, jak to działa, kilku sortowników prześciga się i zanim się obejrzysz, ceny zaczynają gwałtownie rosnąć. W zeszłym tygodniu standardową stawką za marzec/kwiecień było 40 euro, ale teraz rolnicy płacą 40 euro za plon bezpośrednio i 50 euro za kwiecień, przy okazjonalnych wzrostach. Oczywiście mówimy o dobrej cebuli, którą można przechowywać, a nie o dużych ilościach. Jeśli muszą być wyprzedane od razu lub jeśli mają jakość przemysłową, to mówimy o znacznie niższych cenach.
Uważaj na klientów
Pozostaje pytanie, czy obecna zwyżka będzie trwała. Oczekuje się, że Afryka pozostanie na rynku przez kolejne dwa tygodnie i nic nie wskazuje na to, że sytuacja ulegnie poprawie. Później perspektywy stają się mniej przewidywalne. Wielu sortowników i eksporterów jest zaniepokojonych tym, że sprawy zaczynają przybierać bardzo dziwny obrót. To odstrasza potencjalnych klientów, a my potrzebujemy ich w dłuższej perspektywie, biorąc pod uwagę jednostronny popyt. Jeśli popyt nieznacznie spadnie, co w styczniu nie jest niczym niezwykłym, nastroje mogą równie dobrze znów stać się negatywne.
De Notowania DCA Cebula Baalprice poczynił w tym tygodniu duży krok naprzód. Uśredniając cenę za cały tydzień i biorąc pod uwagę wszystkie pomiary, cena beli wynosi około 40 euro. Różnice cenowe między rozmiarami są stosunkowo niewielkie. Triplety i środkowe są w podobnej cenie, natomiast w przypadku grubych i supersów trzeba się natrudzić, żeby zarobić trochę więcej.