To wyjątkowy tydzień między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. Wiele firm obecnie pracuje z połową swoich mocy przerobowych lub jest całkowicie zamkniętych. Nie inaczej jest w sektorze cebulowym. Nie jest jednak tak, że nic nie znika. Na przykład w tym tygodniu załadowano statek do Senegalu.
Oczywiście, w tym tygodniu nie było aż tak dużego ruchu, ale według niektórych sortujących zdarzały się lata, kiedy w tym tygodniu ruch był mniejszy. Eksporterzy nadal koncentrują się na Afryce. Kiedy zostanie zamknięta granica z Senegalem, to jest temat szeroko dyskutowany. Firmy zajmujące się samodzielnym eksportem nie wkładają wszystkich jajek do jednego koszyka i są bardzo ostrożne w kontaktach z krajami spoza Afryki. Istnieje popyt w Europie, ale trzeba być w stanie dostarczyć towar wysokiej jakości, a wolumeny, o które chodzi, są dalekie od tych, które trafiają do Senegalu i Wybrzeża Kości Słoniowej w stosunkowo dobrym tygodniu eksportowym. Polska nie zwraca na siebie uwagi, ale jest to częściowo zasługą świąt Bożego Narodzenia.
Mało miejsca do zabawy
W pierwszym tygodniu nowego roku spodziewamy się małego widowiska. Zanim wszyscy zdążyli się na dobre rozruszać, był już 8 stycznia. Kilka firm sortujących ma jeszcze w zapasie stosunkowo drogą cebulę, którą zamierzały kupić w styczniu. Z pewnością nie zachęca to do manipulowania cenami w celu wymuszenia czegoś na rynku.
De Notowania DCA Cebula Baalprice pozostaje stabilny w tym tygodniu. Wiele firm sortujących nie stroniło ostatnio od dodatkowej pracy, dzięki czemu udało im się utrzymać ceny na stabilnym poziomie. Uśpienie może być nadal problemem u trojaczków i położnych.