Po dwóch sezonach z doskonałym początkiem, przez kraj cebulowy wieje teraz inny wiatr. Plantatorzy, którzy nadal muszą się pozbyć sadzonek cebuli, mają trudności ze znalezieniem nabywcy. Sortowniki również trzymają łódź na dystans, jeśli chodzi o siew cebuli. Hodowcy i przetwórcy mają trudności ze znalezieniem się nawzajem.
Na rynku wzrostowym każdy może robić interesy, ale na rynku spadkowym oddziela się pszenicę od plew. Zestawy cebuli stanowią często trudny rynek, gdy tylko sadzeniaki cebuli pojawią się na rynku. Rynek na dobre zestawy cebuli nadal istnieje, ale jeśli będzie z niego jakikolwiek pożytek, to już niedługo pozostanie tylko przemysł. Kupującym nie spieszy się z zapewnieniem wystarczającej ilości siewu cebuli. Cebula zakupiona na początku sezonu okazała się zbyt droga i kupujący najwyraźniej oszacowali, że istnieje większe prawdopodobieństwo, że ceny spadną nieco dalej, niż że rynek pójdzie w górę.
Zawsze możesz oddać
Z kolei plantatorzy cebuli sadzeniakowej nie są zainteresowani prowadzeniem działalności poniżej kosztów produkcji przed zakończeniem zbiorów. Zawsze możesz je oddać, albo wymyślę coś, żeby je tymczasowo przechować, a przynajmniej tak się wydaje. Istnieje niebezpieczeństwo, że na rynku przez długi czas utrzyma się atrakcyjna podaż cebuli. Różni się od cebuli, której nie można długo przechowywać ze względu na jakość. Prawdopodobnie jest ich więcej niż przeciętnie w tym sezonie ze względu na mokry okres wegetacyjny.
Eksport nie jest wcale zły jak na tę porę roku. Najnowsze dane dotyczące eksportu są nieco zniekształcone przez statek do Senegalu, ale kilku sortowników twierdzi, że w tym tygodniu dobrze się bawią. Uderza duża różnorodność kierunków. Ameryka Środkowa, Izrael, część Azji i Afryki: na całym świecie są nabywcy holenderskiej cebuli. Wybrzeże Kości Słoniowej ostro naciska na holenderską cebulę, ale dla pewności należy dodać jednego lub dwóch odbiorców hurtowych. Tęsknimy za Senegalem – to komentarz, który pojawia się regularnie. W chwili pisania tego artykułu nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie Senegal otworzy granicę dla zagranicznej cebuli.
Polska podejmuje działania
To, co jest wręcz pozytywne, to fakt, że Polska radzi sobie na rynku całkiem nieźle. Jak zwykle polski przemysł niemalże przejmuje rolę wozu po cebuli z historią. Różni sortownicy wskazują, że wykonują także niezbędną pracę w big bagach dla polskich klientów. Niektórzy myślą, że chcą wykorzystać stosunkowo niskie ceny w Holandii, aby ratować własne zapasy, inni postrzegają to jako sygnał, że ze zbiorami cebuli w Polsce dzieje się więcej, niż podejrzewamy.
Ustabilizowanie ceny bel również w tym tygodniu nie jest możliwe. The Notowania DCA Cebula Baalprice cofa się o krok i waha się od 16 do 22 euro. Klienci czekają z zamówieniem jak najdłużej, bo cena potrafi czasem spaść, a sortownicy spieszą się z realizacją zamówienia. To błędne koło, w którym tkwimy już od tygodni i nie możemy się z niego wydostać. W takich momentach duże możliwości sortowania i wzajemna konkurencja, jaką mamy w Holandii, działają przeciwko nam.
Osad oto wyjaśnienie z DCA Market Intelligence w sprawie nowych notowań.