Od przyszłego roku cebula będzie objęta wiążącą deklaracją, którą posiada BO Akkerbouw. Latem tego roku organizacja branżowa złożyła wniosek o dodanie nasion i cebuli cebulowej do zbóż, buraków cukrowych i ziemniaków.
BO Akkerbouw zwrócił się do Ministerstwa LVVN z wnioskiem o wydanie wiążącej deklaracji dotyczącej cebuli. Dotyczy to sadzeniaków cebuli, cebuli cebulowej, cebuli srebrzystej i szalotki. Plantatorzy posiadający co najmniej jeden hektar będą płacić 2025 euro za hektar od 16 r. – po zatwierdzeniu. W praktyce oznacza to, że rolnicy otrzymają fakturę pod koniec 2025 roku na podstawie hektarów określonych w Zestawieniu Łącznym.
Uprawa przyszłościowa
Obowiązująca deklaracja obowiązuje do 2027 roku. Ze względu na znaczenie uprawy cebuli w holenderskim rolnictwie, wymagana jest wiedza. „Wiedza, która prowadzi do praktycznych środków… przyszłościowej uprawy cebuli” – mówi dyrektor André Hoogendijk. Uprawom cebuli zagraża coraz więcej grzybów, nicieni i owadów. Przy kurczącym się pakiecie zasobów coraz trudniej jest uporać się z tym problemem i presją chwastów. Dostępność to kolejny decydujący temat, wokół którego, jeśli BO postawi na swoim, zostaną przeprowadzone badania.
Organizacja branżowa zakłada, że deklaracja zostanie zatwierdzona przez ministerstwo, po czym zacznie obowiązywać na sezon wegetacyjny 2025 roku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/uien/artikelen/10910602/uienteler-payt-straks-mee-aan-bo-akkerbouw]Hodowca cebuli wkrótce dołączy do gospodarstwa rolnego BO[/url]
tak, przejdźmy jeszcze raz, rolnicy gonią jeszcze większe koszty. Badaniami zajmują się od lat inne firmy, więc nie potrzebujemy do tego BO. Natychmiast przestań z tą organizacją.To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/uien/artikelen/10910602/uienteler-payt-straks-mee-aan-bo-akkerbouw]Hodowca cebuli wkrótce dołączy do gospodarstwa rolnego BO[/url]
drent napisał:Idd, nie mogę złapać BO z jakąkolwiek wartością dodaną! Coraz częściej mam wątpliwości co do tych wszystkich certyfikatów, nikt już nie jest w stanie ich zrozumieć. W tym roku uprawiałem cebulę bez certyfikatu, nie było problemu, klient chciał tylko kopię tego, co opryskałem.tak, przejdźmy jeszcze raz, rolnicy gonią jeszcze większe koszty. Badaniami zajmują się od lat inne firmy, więc nie potrzebujemy do tego BO. Natychmiast przestań z tą organizacją.To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/uien/artikelen/10910602/uienteler-payt-straks-mee-aan-bo-akkerbouw]Hodowca cebuli wkrótce dołączy do gospodarstwa rolnego BO[/url]
Myślę, że Juun i Klaas są w klasie szkółkarskiej w BO razem z Wageningenem, aby omówić choroby i zwalczanie chwastów. Konkurencję można wygrać tylko z przemysłem chemicznym, który przez tych wszystkich mądrali grozi opuszczeniem rolnictwa.
Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.
Anna napisała:Zniesienie w przeszłości niezależnych badań praktycznych jest śmiertelnym ciosem. wszystkie badania mają charakter komercyjny i każdy klub (grupa zakupowa) ma na coś lekarstwo. wtedy te 16 euro to nic.Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.
juun napisał:Zgadza się, 16 euro to nic, ale jeśli spojrzę na to, co teraz płacę BO za uprawę roli, lepiej byłoby zatrudnić agencję badawczą na mojej własnej ziemi, co przynajmniej coś wnosi. Nie widziałem jeszcze ani jednego punktu, który byłby/jest dla mnie przydatny.Anna napisała:Zniesienie w przeszłości niezależnych badań praktycznych jest śmiertelnym ciosem. wszystkie badania mają charakter komercyjny i każdy klub (grupa zakupowa) ma na coś lekarstwo. wtedy te 16 euro to nic.Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.
Ponieważ duże, poważne firmy, takie jak Bayer itp., tracą swoje zasoby i muszą przeprowadzać wszelkiego rodzaju dodatkowe badania, władza należy teraz do bajkowych ludzi z ich pleśniami i zapachami, a ty nazywasz to tym, czego używa bio.
Henk napisał:Jeśli nie rozumiesz, że Bayer itp. to wielcy handlarze pieniędzmi, to naprawdę żyjesz pod kamieniem. Międzynarodowe koncerny niczego nie przynoszą, jedynie zbierają i to najlepiej jak najwięcej.Ponieważ duże, poważne firmy, takie jak Bayer itp., tracą swoje zasoby i muszą przeprowadzać wszelkiego rodzaju dodatkowe badania, władza należy teraz do bajkowych ludzi z ich pleśniami i zapachami, a ty nazywasz to tym, czego używa bio.
Harry napisał:W takim razie nie używaj niczego firmy Bayer itp. Powodzenia.Henk napisał:Jeśli nie rozumiesz, że Bayer itp. to wielcy handlarze pieniędzmi, to naprawdę żyjesz pod kamieniem. Międzynarodowe koncerny niczego nie przynoszą, jedynie zbierają i to najlepiej jak najwięcej.Ponieważ duże, poważne firmy, takie jak Bayer itp., tracą swoje zasoby i muszą przeprowadzać wszelkiego rodzaju dodatkowe badania, władza należy teraz do bajkowych ludzi z ich pleśniami i zapachami, a ty nazywasz to tym, czego używa bio.
drent napisał:Ile razy trzeba powtarzać, że trzeba pożegnać się z agencjami, które nic nie wnoszą.juun napisał:Zgadza się, 16 euro to nic, ale jeśli spojrzę na to, co teraz płacę BO za uprawę roli, lepiej byłoby zatrudnić agencję badawczą na mojej własnej ziemi, co przynajmniej coś wnosi. Nie widziałem jeszcze ani jednego punktu, który byłby/jest dla mnie przydatny.Anna napisała:Zniesienie w przeszłości niezależnych badań praktycznych jest śmiertelnym ciosem. wszystkie badania mają charakter komercyjny i każdy klub (grupa zakupowa) ma na coś lekarstwo. wtedy te 16 euro to nic.Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.
żaba napisała:Tu nie chodzi o to, żeby traktować Harriego zbyt poważnie.Harry napisał:W takim razie nie używaj niczego firmy Bayer itp. Powodzenia.Henk napisał:Jeśli nie rozumiesz, że Bayer itp. to wielcy handlarze pieniędzmi, to naprawdę żyjesz pod kamieniem. Międzynarodowe koncerny niczego nie przynoszą, jedynie zbierają i to najlepiej jak najwięcej.Ponieważ duże, poważne firmy, takie jak Bayer itp., tracą swoje zasoby i muszą przeprowadzać wszelkiego rodzaju dodatkowe badania, władza należy teraz do bajkowych ludzi z ich pleśniami i zapachami, a ty nazywasz to tym, czego używa bio.
Myślę, że rolnictwo BO jest bardzo ważnym klubem dla tej branży! Jedyne miejsce, gdzie można podjąć wspólne działania. Partner dyskusji wobec rządu. Ludzie tutaj na forum o ograniczonych horyzontach myślowych, którzy nie patrzą poza własne krótkoterminowe interesy. Holandia stała się głównym krajem rolniczym ze względu na trójkąt Ovo, który został prawie całkowicie zburzony, w końcu znowu coś jest! Sława.
Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.
Anna napisała:Sam tam jesteś, tzw. studia praktyczne często wspierane są przez komercyjne firmy!! Powszechną praktyką jest bombardowanie produktami, które wiele obiecują, ale ostatecznie niewiele wnoszą. Kilka lat temu nawozy dolistne były modne, ale ostatecznie wartość dodana okazała się bardzo ograniczona. Można też samemu przeprowadzić te testy i wyciągnąć z nich wnioski.Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.
Może zamarznąć lub rozmrozić napisał:Rolnicy, którzy sami nie opryskują linii... Nie można z tego wyciągać jednoznacznych wniosków. Należy ustawić testy na co najmniej 4 powtórzenia w różnych miejscach działki. A najlepiej w wielu lokalizacjach. Te testy paskowe Boerena nic nie znaczą. Podstawą może być większa zmienność niż to, czy produkt natryskiwać, czy nie.Anna napisała:Sam tam jesteś, tzw. studia praktyczne często wspierane są przez komercyjne firmy!! Powszechną praktyką jest bombardowanie produktami, które wiele obiecują, ale ostatecznie niewiele wnoszą. Kilka lat temu nawozy dolistne były modne, ale ostatecznie wartość dodana okazała się bardzo ograniczona. Można też samemu przeprowadzić te testy i wyciągnąć z nich wnioski.Jako hodowcy nie powinniśmy lekceważyć tego, jak wiele niezależnej wiedzy posiadamy. Jesteśmy bombardowani produktami komercyjnymi. Straciliśmy wiele niezależnych badań i jako problem podnosi się nawet 16 euro na hektar. 1 spryskanie wodą kosztuje więcej godzin i oleju napędowego. Kiedy patrzę na obecną sytuację, pozostajemy w tyle za Belgią, jeśli spojrzymy na badania w ogrodnictwie obejmujące cebulę. Holandia nigdy nie zaszłaby tak daleko, gdyby chodziło o wszystkich.