Po bardzo trudnym początku sezonu cebulowego, kiedy ceny żółtej cebuli nasiennej były mocno napięte, niemal nie do pomyślenia było, że nastąpi odwrócenie trendu cenowego. Jakość cebuli również miała w tym duży udział, co oznaczało, że nie brakowało jej w dostawach. Dopóki.
Dane dotyczące eksportu, które są ogłaszane co tydzień z pewnym opóźnieniem, nie uwzględniają cebuli, która trafia do Polski jako uprawa polowa. Oznacza to, że pozostaje kwestią domysłów, ile cebuli faktycznie opuściło kraj w ten sposób. Producenci cebuli, która nie nadawała się do długoterminowego przechowywania, już na początku sezonu podjęli decyzję o jej wyeksploatowaniu, aby zapobiec sytuacji, w której nie będzie na nią żadnego rynku zbytu. Duże ilości cebuli niespełniającej norm sprzedawano Polakom po cenach 6–7 euro, co zwiększyło ich sprzedaż.
Obawy
Po udanej pierwszej połowie sezonu eksportowego, pozostaje czekać na każdy kolejny sezon, aby zobaczyć, jak rynek cebuli będzie się odbudowywał. Ten sezon nie był wyjątkiem. Mimo że wiele firm sortujących i eksporterów miało poważne wątpliwości co do sprzedaży cebuli w drugiej połowie sezonu, obecnie okazuje się, że zabrakło znacznie więcej cebuli, niż wcześniej oczekiwano.
Nie da się ująć w liczbach
Okazało się, że Polska była większym odbiorcą holenderskiej cebuli, niż szacował sektor. Cebula, która jest jeszcze w magazynie, to cebula, którą można dobrze przechowywać. Pewien informator stwierdził, że „gówno” już się skończyło i że jeśli Polska nadal będzie na rynku, będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni. Tymczasem cena cebuli trafiającej do Polski jako produkt gruntowy wzrosła do 12,50–16 euro brutto/netto. Pojawienie się nowych technik sortowania umożliwia sortownikom uzyskiwanie coraz większych zysków z partii upraw polowych. Między innymi z tego powodu Polska musi się przyzwyczaić do innego przepływu surowców z Holandii.
Spis
Kupujący cebulę są zajęci inwentaryzacją ilości cebuli, które pozostały do końca sezonu. Z tych poszukiwań jasno wynika, że zapasy żółtej cebuli nasiennej, które wciąż pozostają do sprzedaży, są niewystarczające. Trudny początek sezonu cebulowego zniechęcił sprzedawców cebuli, w wyniku czego na półki trafiło mniej cebuli. Teraz, gdy powoli zaczynamy zdawać sobie sprawę, że w magazynach brakuje żółtych cebul nasiennych, marże firm sortujących są zagrożone. Przecież cena bel nie mogła i nie musiała wzrosnąć, bo cebuli było wystarczająco dużo. Jak to często bywa, ceny producentów wpłyną w tym sezonie na wzrost cen bel.
O 22% więcej cebuli do Afryki
Wielkość eksportu w okresie od tygodnia 1 do tygodnia 9 wynosi obecnie 197.009 3 ton, co oznacza, że ten sezon zajmuje doskonałą pozycję w pierwszej trójce. Biorąc pod uwagę późniejsze informacje o eksporcie, całkiem możliwe jest, że w tym okresie (zbiory w 1 r. z wynikiem 2021 200.775 ton) korona zostanie zdobyta jako numer 27. Historie mówiące o umiarkowanej sprzedaży cebuli nie znajdują więc odzwierciedlenia w liczbach. Zbiory z 2024 r. również plasują się w pierwszej trójce, przy czym całkowity eksport w tym sezonie wyniósł 961.619 2024 ton i przypada na tydzień 3. roku XNUMX.
Wzrost cen dla producentów
Teraz, gdy szacuje się, że zapasy dostępnej cebuli są mniejsze, może to spowodować wzrost cen dla producentów. W 6. tygodniu 2025 r., tygodniu targów Fruit Logistica, średnia cena za cebulę drobną na targach regionalnych wyniosła 13 euro, a za cebulę grubą 13,50 euro. W tygodniu 11. kwota ta wzrosła do 15,50 euro i 18 euro, co stanowi wzrost odpowiednio o 19% i 33%. W oparciu o te dane można stwierdzić, że bieżący sezon cebulowy może okazać się wielkim sukcesem.
Utrzymująca się zła pogoda w Hiszpanii i Portugalii stwarza również możliwości eksportowe, generując dodatkowy popyt i wydłużając sezon sprzedaży.
W podsumowaniu: